Warning: Illegal string offset 'typ' in /domains/twojaakademia.pl/wp-content/themes/azc/functions.php on line 626

Warning: Illegal string offset 'typ' in /domains/twojaakademia.pl/wp-content/themes/azc/functions.php on line 626

Jeżeli szukasz porady dietetyka, to prawdopodobnie dotychczasowe próby utraty zbędnych kilogramów i podniesienia jakości życia w chorobie zawiodły.

Jeżeli zalecenia, do których stosowałeś się do tej pory, opierały się na ograniczeniu spożywanych kalorii, wykluczeniu tłuszczu z diety i zwiększeniu aktywności fizycznej, a mimo tego nie przyniosły rezultatów, lub działały krótko, to nie jest to dla nas żadnym zaskoczeniem. Tradycyjne diety skazują nas na frustrację spowodowaną ciągłym głodem i powracającym efektem yoyo. Zaproponujemy Ci zupełnie inne podejście, dostosowane do Twoich indywidualnych potrzeb i stanu zdrowia.

Rezerwacja wizyt pod numerem: 730 950 057 lub (58) 728 45 65

Zapraszamy na naszą nową stronę internetową TUTAJ

DIETETYKA FUNKCJONALNA – CO TO JEST ?rozwiń

Podobnie do medycyny funkcjonalnej traktuje pacjenta/klienta indywidualnie, całościowo, holistycznie.
Każdy z klientów trafia do nas z własnym problemem, przynosi ze sobą własną historię i doświadczenia.
Przeprowadzamy dokładny wywiad z każdym klientem, analizując szczegółowo dotychczasowe doświadczenia z wielu sfer życia, pozornie ze sobą nie związanych.
Każda informacja jest dla nas istotna, bo to dzięki nim jesteśmy w stanie odnaleźć źródła problemu.
Interesują nas uwarunkowania metaboliczne, fizjologiczne i środowiskowe w jakich funkcjonuje nasz klient, nie stosujemy w naszej pracy szablonów dietetycznych.
Pod uwagę bierzemy czynniki takie jak: typ metaboliczny, stres, jakość snu, kondycję układu immunologicznego, odżywianie, niedobory żywieniowe, inne czynniki środowiskowe, alergie lub nietolerancje pokarmowe.
Wszystkie zebrane informacje pomagają nam ułożyć indywidualny program, który ma za zadanie zapobiegać problemom klienta u źródeł, a nie zaleczać symptomy.
Chociaż nasza praca przypomina czasami układankę detektywistyczną, a może właśnie dlatego – jest fascynująca!

Rezerwacja wizyt pod numerem: 730 950 057 lub (58) 728 45 65

Zwiń

 

INDYWIDUALNE PROGRAMY DIETETYCZNE – JAK PRACUJEMYrozwiń

W pracy z naszymi klientami stosujemy programy żywieniowe, dobrane indywidualnie, wychodzimy bowiem z założenia, że każdy z nas jest inny i nie korzystamy z szablonów do tworzenia jadłospisów.
Niejednokrotnie pracujemy z osobami, którym nie pomogła tradycyjna dietetyka.
Wiemy, że otyłość jest jedynie symptomem choroby, nasza praca nie polega na zalecaniu ograniczania zjadanych kalorii, zwiększania intensywności aktywności ruchowej itp..
Zajmujemy się poradnictwem dietetycznym w chorobach wynikających z autoagresji, chorobach cywilizacyjnych.
Wiemy jak ogromną rolę w poprawie stanu zdrowia odgrywa odpowiednia dieta.
Klienci zaufali nam, ponieważ nie osądzamy osób otyłych, rozumiemy jak ważne jest wsparcie i zrozumienie w wieloletnim zmaganiu się z chorobą i nadmierną wagą.
Rozumiemy, co jest przyczyną otyłości – w większości przypadków są nią zaburzenia hormonalne, stres, nietolerancje pokarmowe, alergie, stany zapalne, zatrucia metalami ciężkimi…
Nasza praca polega na dokładnym wywiadzie, określeniu typu osobowości i indywidualnych potrzeb, wspólnym odnajdywaniu źródła problemów z utrzymaniem zdrowej wagi ciała i znajdywaniu źródła procesów chorobowych, a następnie wprowadzeniu zmian w dotychczasowym żywieniu, tak, aby nasza klientka/klient był w stanie funkcjonować bez poczucia straty i bez reżimu kalorii.
Ponieważ problem schorzeń cywilizacyjnych i otyłości  wiąże się ze zjawiskiem niedoborów żywieniowych, a nawet niedożywienia, kładziemy nacisk na potrzebę indywidualnej suplementacji, w zależności od potrzeb klienta.
Nasz autorski program czerpie z wyników badań naukowych na temat chorób cywilizacyjnych i otyłości, prowadzonych na całym świecie, a te nie zawsze są zgodne z oficjalnymi zaleceniami dietetycznymi. W swojej pracy odwołujemy się do metod dietetyki funkcjonalnej, czerpiącej ze źródła medycyny funkcjonalnej.
Wiemy, że nieodpowiednie odżywianie może być przyczyną chorób autoimmunologicznych, a otyłość ma poważniejsze źródła niż słabość do batoników czekoladowych i pączków.

Pierwsza wizyta trwa do 120 min/200zł:

– szczegółowy wywiad pozwalający określić:
dotychczasowy sposób odżywiania
wrażliwość i nietolerancje pokarmowe
dolegliwości zdrowotne, stosowane leki
typ metaboliczny

– wstępne zalecenia

– szczegółowe wskazówki żywieniowe dostosowane do indywidualnych potrzeb, wskazania    dobrych i złych produktów, porady gdzie robić zakupy, sposoby przygotowania posiłków.

Na pierwszą wizytę prosimy przynieść ze sobą przynajmniej 5-cio dniowy szczegółowy jadłospis (obejmujący także dni wolne).
Powinien on zawierać datę, godzinę, spożyty posiłek (wszystko co zjadamy: każdy chips, paluszek, kilka łyków soku itp.). W uwagach prosimy zapisywać odczucia po posiłku: wzdęcia, zgaga, chęć na coś słodkiego itp.

Nie układamy gotowych jadłospisów, uważamy, że znacznie ważniejsze jest pokazanie klientowi zasad według, których sam będzie umiał układać swój jadłospis dostosowany do indywidualnych potrzeb, możliwości finansowych z uwzględnieniem ulubionych produktów i umiejętności kulinarnych.

Następne wizyty trwające do 60 min/70 zł (wg indywidualnych potrzeb):

– omówienie sposobu odżywiania zastosowanego po wstępnych wskazówkach przekazanych    podczas pierwszej wizyty

– omówienie trudności w stosowaniu się do zaleceń, zaobserwowanych zmian, samopoczucia

– wprowadzenie zmian jeśli będą konieczne

Rezerwacja wizyty pod numerem: 730 950 057 lub (58) 728 45 65

Zwiń

 

UZDRAWIAJĄCE KISZONKIrozwiń

17621672_401530076868973_6595289711345406557_oJelita to nasz drugi mózg, o czym z pewnością już wiecie, sęk jednak w tym, aby w głowie mieć dość oliwy, a w jelitach dość potrzebnych nam, pożytecznych bakterii.
Problemy jelitowe to najczęściej początek poważnych chorób. Musiały o tym wiedzieć już nasze babcie, bo kisiły prawie wszystko, co do kiszenia się nadawało, a więc: kapustę, ogórki, marchew, jabłka, buraki, a nawet grzyby.
Zjadając kiszonki wspierasz i odbudowujesz pożyteczne bakterie, przede wszystkim szczepy Lactobacillus acidophilus, a dzięki nim prawidłowo trawisz i przyswajasz składniki odżywcze.
Wydaje nam się to oczywiste, zwłaszcza jeżeli przechodzisz, lub jesteś po antybiotykoterapii, zazwyczaj pamiętamy, że bez wsparcia probiotyków ( szczepy odpowiednich bakterii ) antybiotyk spowoduje spustoszenie w twoich jelitach. Ostatnio usłyszałam od mojej córki, że w Holandii lekarz przepisał jej antybiotyk i nie zająknął się nawet na temat probiotyków, a ich zakup w aptece wcale nie był łatwy.
U nas na szczęście pacjenci sami są już świadomi mocy probiotyków, chociaż namawiamy wszystkich, żeby pamiętali o tworzeniu przyjaznego środowiska jelitowego dla swoich pożytecznych bakterii – ograniczcie w diecie cukier, zajadajcie kiszonki, dodajcie błonnika ( najlepiej w postaci surowych warzyw) a wasze bakterie zrewanżują się tysiąckrotnie.
Przydatna ciekawostka: w jednej garści kiszonej kapusty jest więcej pożytecznych bakterii niż w całym opakowaniu probiotyków z apteki.

Zwiń

 

ZDROWE JELITArozwiń

Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że ODPORNOŚĆ NA CHOROBY TO ZDROWE JELITA, ZDROWE JELITA TO ODPORNOŚĆ NA CHOROBY.
Choroba jelit może się objawiać przez:
-bekanie14102934_1801820673364053_46989803399781960_o
-wzdęcia
-odbijanie
-gazy, zaparcia
-wodniste stolce
-trądzik
-astmę
-zatkany nos
-alergie i wysypki
-mdłości i wymioty
-bóle brzucha
-zawroty i bóle głowy
-zaburzenia koncentracji
-częste infekcje
-huśtawka nastrojów
-depresja
-tycie, problem z utratą nadmiernych kilogramów
Jeżeli twoje jelita funkcjonują prawidłowo nie skarżysz się na wzdęcia, gazy i dyskomfort po posiłkach.
Tak wiele chorób związanych jest ze stanem naszych jelit ( w tym ciężkie choroby autoimmunologiczne), że poprawa ich stanu często prowadzi do wyleczenia.
Kluczowy dla naszego zdrowia jest stan jelita cienkiego – jego długość wynosi ponad 6 metrów, a powierzchnia porównywalna jest do powierzchni kortu tenisowego. To w jelicie cienkim rozpoczyna się prawdziwe trawienie – tam pokarmowa papka jest rozcierana, ugniatana i dzięki ruchom perystaltycznym przepychana dalej.
Kosmki i mikrokosmki jelitowe wyłapują ze strawionego pożywienia substancje odżywcze, które następnie trafiają do komórek nabłonkowych, a stamtąd do krwiobiegu, w ten sposób odżywiając organizm.
Mechanizm działania kosmków jelitowych, a następnie przenikania przez komórki nabłonkowe jest kluczowy dla naszego zdrowia.
Uszkodzenie kosmków i mikrokosmków prowadzi do niedożywienia,
problem z komórkami nabłonkowymi do nieszczelności jelita.
Nieszczelne jelito oznacza, że z jelita do krwiobiegu przedostają się substancje groźne dla naszego zdrowia- toksyny i drobnoustroje, a także niestrawiony pokarm.
Nasz układ immunologiczny nie radzi sobie z tak poważnym zagrożeniem i w rezultacie zapadamy na choroby autoimmunologiczne.
Jeżeli nie chcesz zapaść na chorobę autoimmunologiczną – musisz zadbać o stan swoich jelit.
Jeżeli chcesz wyleczyć chorobę autoimmunologiczną – musisz wyleczyć jelita.

Jeżeli twoje jelita funkcjonują prawidłowo nie skarżysz się na wzdęcia, gazy i dyskomfort po posiłkach.
Stolec osoby, która ma zdrowe jelita jest uformowany, zbity, w kolorze brązowym, bez niestrawionych resztek pokarmowych. Jest pokryty cieniutką warstwą śluzu dzięki temu po wypróżnieniu do higieny powinien wystarczyć niewielki kawałek papieru toaletowego. Osoba taka wypróżnia się regularnie, nie cierpi na biegunki lub zaparcia.

Zwiń

 

CHOLESTEROL I ANSEL KEYS – OSZUST I SZARLATANrozwiń

16143713_1866213440258109_7082523973828677646_oTo właśnie tej osobie – wątpliwej klasy specjaliście, zawdzięczamy pokutujące do dziś przekonanie świata medycznego, że tłuszcze nasycone są przyczyną miażdżycy i chorób serca.
Keys bez skrupułów fałszował wyniki swoich badań, którymi udowadniał światu, że niski poziom cholesterolu przedłuża życie.
Dziś już wiadomo, że teoria ta jest niedorzeczna, obniżony poziom cholesterolu skraca życie, a nie je przedłuża – wskaźnik śmiertelności wzrasta u ludzi, którzy mają niski poziom cholesterolu.
Słynny amerykański ośrodek badań w Stanach Zjednoczonych – Framingham, badał mieszkańców Bostonu, a
wnioski z badań brzmią następująco: podwyższony poziom cholesterolu po 48 roku życia,
nie ma żadnego wpływu na nasze zdrowie.
Natomiast każde obniżenie poziomu cholesterolu o 1 miligram na decylitr krwi oznacza wzrost śmiertelności o 11 procent.
Podobnych badań wykonano na świecie więcej, a każde z nich kończy się podobnymi wnioskami.
Cholesterol jest substancją niezbędną dla układu nerwowego, wątroby, mózgu, kości, skóry, wzmacniania ścian komórkowych, produkcji hormonów, syntezy witaminy D.
Nie unikaj więc tłuszczu w diecie i nie pozwól się straszyć cholesterolem, lepiej mieć go więcej, niż za mało – to już pewne :)

Zwiń

 

OGŁUPIAJĄCE REKLAMY – MARGARYNYrozwiń

Jak inaczej nazwać reklamę, w której jakiś produkt przedstawia się jako ratujący,

przedłużający życie, podczas, gdy tak naprawdę powoduje on efekt dokładnie odwrotny?
Piszę tu o margarynach zawierających fitosteryny lub inaczej fitosterole, czyli sterole roślinne.
Od lat producenci margaryn próbują nam wmówić, że margaryny zawierające fitosterole roślinne, przedłużają życie, obniżając poziom cholesterolu.

16826036_1881180708761382_8711038506413221794_oTo nieprawda, jesteśmy okłamywani !
Niemiecki lekarz kardiolog Weingartner prowadził badania na myszach, do pożywienia których dodawano fitosterole. Udowodnił on, że sterole roślinne odkładają się w dużych ilościach w naczyniach wieńcowych i tkankach serca, skracając w ten sposób życie badanych zwierząt.
Odkrycie to okazało się sensacją – jak coś co zabija myszy, miałoby uzdrawiać ludzi?!
Weingartner nie ustawał w badaniach i kolejnym ich efektem było odnalezienie substancji czynnych z margaryny Becel pro activ w sercach i naczyniach wieńcowych 82 osób, które przeszły operacje kardiochirurgiczne.
Podobne wyniki przyniosły badania profesora Assmanna z Uniwersytetu w Munster – dodatki do margaryn potrajają ryzyko zawału, przynajmniej u tych, którym zagraża zawał. A przecież to takim osobom zalecane są margaryny !?
Wyniki te potwierdzono między innymi w Finlandii, Kanadzie i Polsce.
Dlaczego więc nic o nich nie wiemy? No, cóż jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi zwykle o pieniądze, a dopiero potem o ludzkie życie…
Margaryny szkodzą i zagrażają zdrowiu i życiu milionów ludzi na świecie.
Profesor Daniel Teupser z Lipska pisze: ” Na podstawie własnych badań naukowych odradzamy konsumpcję artykułów spożywczych mających bezcelowo zapobiegać i chronić, które zawierają takie składniki wzbogacające jak sterole roślinne”
Nie kupuj więc margaryn, nie wierz reklamom, bądź dociekliwy, zwłaszcza, gdy chodzi o Twoje zdrowie.
Producenci artykułów spożywczych częściej niż myślisz mijają się z prawdą, nie pozostaje nam więc nic innego jak kontynuować ten temat w kolejnych postach.

Zwiń

 

OGŁUPIAJĄCE REKLAMY – PŁATKI ŚNIADANIOWErozwiń

cereal-1444495_1920Widziałam ostatnio reklamę płatków śniadaniowych,
w której znana dziennikarka opowiada bzdety – jeśli dbasz o zdrowie swoich dzieci i męża – podawaj im na śniadanie płatki śniadaniowe. Potem było jeszcze gorzej: te płatki obniżą poziom twojego cholesterolu !?
Trudno doprawdy o większą porcję bzdur w jednej reklamie, chociaż kto wie, reklam staram się nie oglądać…
Jeżeli pierwszy posiłek w ciągu dnia jaki podajesz dzieciom, pełen jest cukru (patrz skład płatków śniadaniowych), już na śniadanie fundujesz im podwyższony poziom cukru we krwi, (to oznacza, że w stosunkowo krótkim czasie ponownie odczują głód i zaczną myśleć o przekąsce, a nie o ułamkach), więc jeśli nie zaopatrzyłaś ich w zdrowe drugie śniadanie, na przerwie w szkole sięgną po batonik pełen cukru np.ten reklamowany jako zdrowa porcja energii dla twojego dziecka wzbogacona Bóg wie jakimi witaminami, dodatkami i oczywiście mlekiem, które dawno nie widziało krowy. O szkodliwości cukru i jego fatalnym wpływie na układ nerwowy wszystkich, zwłaszcza dzieci piszemy w innym poście.
Twoje dziecko znacznie lepiej poczuje się po śniadaniu białkowym, zawierającym zdrowy tłuszcz (oczywiście nie margarynę), dłużej będzie syte i skoncentrowane.
Mleko u wielu dzieci może wywoływać nietolerancję pokarmową ze względu na zawartość kazeiny i laktozy, więc jeśli nie jesteś pewna/pewny, że twoje dziecko dobrze je toleruje, szukaj innych zdrowych źródeł wapnia, jak warzywa, nasiona, rośliny strączkowe, płatki owsiane…
Pomysł, jakoby płatki śniadaniowe miały obniżyć poziom cholesterolu to już prawdziwy majstersztyk ogłupiającej, kłamliwej reklamy. Wiemy od dawna, że poziom cholesterolu wzrasta po zjedzeniu cukru (patrz skład płatków śniadaniowych), a nie obwinianych niesłusznie tłuszczów, jakim więc sposobem, cukier w formie płatków miałby go obniżać ?!
Kolejny problem to pytanie o zasadność obniżania poziomu cholesterolu, także poruszane
w naszych postach.
Rozumiem, że rozmoczone w mleku płatki śniadaniowe mogą się wydawać szybką, wygodną alternatywą dla omleta, jajecznicy owsianki z orzechami itp, ale szybko i wygodnie rzadko znaczy zdrowo.
Każdemu rodzicowi rekomendujemy wnikliwe studiowanie etykiet składu produktów, którymi karmi dzieci, zwłaszcza codziennie, podając im „zdrowe”, szybkie śniadanko.

Zwiń

NIEZDROWE MLEKOrozwiń

Większość z nas nie trawi mleka, a zdaniem lekarzy może być ono przyczyną groźnych chorób.
Mleko w naturze jest naturalnym pokarmem cieląt, ze względu na zawartość białka (kazeiny) powoduje szybki wzrost rogów i racic.
W Polsce na mleko i jego przetwory wydajemy co roku około 10 miliardów złotych, co  po przemyśle mięsnym i wędliniarskim czyni przemysł mleczarski najbardziej dochodowym.
MlekoAkcje reklamowe wmawiają nam, że mleko to samo zdrowie, tymczasem mleko, które kupujemy w sklepie ze zdrowiem nie ma nic wspólnego – to biały płyn.
W masowej produkcji mleka, krowy nigdy nie opuszczają obory, a produkcja mleka bije rekordy w ilości litrów mleka uzyskiwanego od najbardziej mlecznych krów. Ceną jest zdrowie krów, którym podaje się między innymi antybiotyki.
Pijemy mleko, które zostało przetworzone w zakładach mleczarskich – mleko UHT jest podgrzewane do 140 stopni i w ten sposób pozbawione naturalnych enzymów i znacznej ilości witaminy C, kwasu foliowego czy witaminy B12.
Jogurty i twarożki faszerowane są cukrem – zwłaszcza produkty przeznaczone dla dzieci, nie zawierają żywych kultur bakterii, zawierają modyfikowaną skrobię, przy ich produkcji nieuczciwi producenci mogą używać substancji pleśniobójczych jak perhydrol.
Produkty owocowe nie zawierają owoców tylko ich chemiczne zamienniki.
Do masła dodaje się oleje roślinne nie informując o tym konsumenta. Kontrole ujawniają, że co drugi producent masła w Polsce, oszukuje klienta zastępując w swoich przetworach tłuszcz mleczny roślinnym. Podobnie postępują producenci żółtych serów – tylko te droższe nie zawierają dodatku olejów roślinnych, reszta to produkty seropodobne.
Robiąc zakupy nie znajdujemy na etykietach informacji o źródle tłuszczu w serze czy maśle.
Te informacje szokują, zwłaszcza, że latami namawiano nas do picia mleka i jedzenia produktów mlecznych – miały wzmacniać nasze kości i zęby. Nie wzmacniają, ale raczej wypłukują wapń z kości. Zdrowiej jest uzupełniać wapń jedząc orzechy czy zielone warzywa.
Nasz organizm nie trawi białka z mleka krowiego (kazeiny), które podobnie jak cukier w mleku (laktoza) może wywoływać nietolerancje lub alergie.
Nietolerancje, alergie lub wrażliwość pokarmowa to wstęp do stanu zapalnego, a ten powoduje cały szereg poważnych problemów zdrowotnych.
Mleko nie jest zdrowe, mleko szkodzi dzieciom i dorosłym, mleka i nabiału należy unikać, a najzdrowiej wyłączyć go z diety zupełnie.

Zwiń

 

UZALEŻNIENIE OD JEDZENIArozwiń

Czy słyszeli Państwo kiedyś o kimś uzależnionym od pomidorów, albo łososia, a może od żeberek, lub kiszonej kapusty?
Ja też nigdy nie spotkałam się z takim uzależnieniem.
Nie znam nikogo uzależnionego od orzechów, ale myślę, że łatwo znaleźć osobę uzależnioną od orzeszków w cukrze, albo ciastek, batoników, lodów, czekoladek, chipsów, drożdżówek, piwa, alkoholu, generalnie – od węglowodanów.
croissant-648803_1920Słodki smak uzależnia, powodując, że najpierw czujemy się lepiej, a potem podle…
Im więcej cukru jemy, tym więcej cukru chcemy.
U osób uzależnionych od węglowodanów, które zostaną ich pozbawione, występują typowe objawy odstawienia: rozdrażnienie, problemy z koncentracją, bóle głowy, zmiany nastroju, zmęczenie, bezsenność.
Oczywiście większość osób uzależnionych od węglowodanów cierpi z powodu stanów zapalnych, oporności insulinowej, cukrzycy, alergii, chorych jelit, często nie zdając sobie z tego sprawy…
Na przykład z cukrzycą typu 2 można żyć, nie wiedząc o swojej chorobie przez dłuższy czas…
Jeśli nie robimy regularnie badań okresowych, nie kontrolujemy poziomu insuliny i cukru we krwi, nie ważymy się, jemy w większości przetworzoną żywność, a jedynym lekarstwem, po jakie sięgamy jest pudełko czekoladek – nie jest dobrze…
Uzależnienie od jedzenia, prawie zawsze węglowodanów, czyli cukrów, jest udręką dla samych uzależnionych – najpierw jedzą bez opamiętania, do momentu aż opróżnią paczkę słodyczy lub poczują mdłości, potem czują frustrację, gniew na samych siebie, żal, a w końcu sięgają po pocieszenie w formie…. – oczywiście cukrowego narkotyku.
Często jedzą nocą, albo w ukryciu, aby uniknąć złośliwych komentarzy rodziny czy współpracowników.
Sięgają po jedzenie w momentach stresu, samotności, bólu, ale także znudzenia lub zupełnie bezmyślnie, np. śledząc losy ulubionych bohaterów serialu telewizyjnego.
Często jedzą na stojąco, w biegu, na kanapie, w drodze do pracy lub z pracy.
Dlaczego gustują właśnie w cukrze?
Może wynika to z faktu, że naszym pierwszym pokarmem jest matczyne, słodkie mleko ? Może rolę gra tu kojąca na chwilę słodycz ?
Możliwe, że osoba uzależniona jest niedożywiona – tak, można cierpieć na otyłość i jednocześnie nie dostarczać swemu ciału odpowiedniej ilości składników pokarmowych, witamin, mikroelementów…
A może łatwiej jest sięgnąć po torebkę ciastek, niż usmażyć omlet?
Być może zjadanie cukru w różnej postaci to jedyny sposób, w jaki uzależniony potrafi radzić sobie ze stresem…
Możliwe, że osoba objadająca się, cierpi tak naprawdę na depresję, głód miłości, akceptacji, zrozumienia, czułości ?
A może na skutek traumatycznych zdarzeń w przeszłości wypracowała jedyną, jaką potrafiła, metodę radzenia sobie ze wspomnieniami, stresem, bólem?
Piszę o tym trudnym temacie, bo od lat słyszę od otyłych, uzależnionych ludzi o potępieniu, z jakim się spotykają, osądach, lekceważeniu itp.
Nie wiemy, z czym zmaga się otyły, uzależniony od jedzenia człowiek, ale z pewnością targa nim wiele emocji i może to właśnie one, niewyrażone, są przyczyną nałogu?
Ten artykuł kieruję zarówno do tych, którzy są szczupli i panują nad swoimi nawykami i tych proszę, aby przed osądem zdobyli się na próbę zrozumienia, co może dręczyć otyłego uzależnionego człowieka, lub po prostu zaakceptowali go, takim, jakim jest.
Otyłym uzależnionym chcę powiedzieć, że mogą i powinni szukać dla siebie pomocy, tradycyjna dieta, reżim kalorii i męki ćwiczeń fizycznych nie pomogą.
Należy zwrócić się do dobrego terapeuty, zapoznać się z technikami nazywania i uwalniania emocji, poprosić o pomoc ludzi, którym ufamy, szukać grup wsparcia i podjąć każdą możliwą próbę pomocy sobie.
Jest duża szansa, że po rozpoznaniu własnych uczuć i nazwaniu ich uwolnią się z nałogu, a przynajmniej nauczą się nad nim panować.
Dobry dietetyk zrozumie, że klient/pacjent cierpi prawdziwy, a nie wyimaginowany, głód, pomoże go zaspokoić, wesprze dobrze dobranym, sycącym programem żywienia, nie potępi, lecz będzie wspierał i pozytywnie motywował.

Zwiń

 

CZYM JEST OTYŁOŚĆrozwiń

 

Wszyscy słyszymy, czytamy i żyjemy w przekonaniu, że otyłość jest spowodowana brakiem aktywności fizycznej i nadmierną ilością zjadanych kalorii.
Mało tego, jesteśmy straszeni chorobami, jakie nam grożą jeśli nie zwalczymy/pokonamy otyłości. Typowym przykładem jest straszenie ludzi otyłych cukrzycą…
Wyjaśnijmy sobie najpierw czym otyłość nie jest:
OTYŁOŚĆ NIE JEST PRZYCZYNĄ CHORÓB CYWILIZACYJNYCH – OTYŁOŚĆ JEST ICH SYMPTOMEM, INACZEJ MÓWIĄC OBJAWEM (otyłość może powodować dodatkowe problemy zdrowotne np. jeśli jesteś zbyt ciężki, pojawią się problemy ze stawami, możesz cierpieć na depresję itd..).man-1358426_1920
Źródłem otyłości nie jest lenistwo, słaba wola lub łakomstwo. Osądzanie ludzi otyłych jest objawem bezduszności i braku wiedzy na temat źródeł problemów z utrzymaniem prawidłowej, stałej wagi ciała.
Nawiasem mówiąc wszelkie tabelki, wykresy i zasady obliczania należnej nam wagi ciała, należy traktować umownie – różnimy się i jest wiele czynników, które należy brać pod uwagę przy ustalaniu wagi odpowiedniej dla danej osoby.
W takim razie, zastanówmy się gdzie tkwi źródło otyłości.
Nie wyważajmy otwartych drzwi – oprócz tradycyjnej wiedzy dietetycznej, pod której dyktaturą jesteśmy od lat, a która wciąż naucza jakoby nadmiar kilogramów brał się z obżarstwa,  mądrzy ludzie od dawna wiedzą, że nasze ciało to nie kubeł w który wrzucamy tłuszcz i oto boczki obrastają nam tłuszczem (przecież gdy zjadasz cukier nie zamieniasz się w lizaka).
Nasze ciało jest skomplikowaną maszynerią, która sama, automatycznie steruje utrzymaniem wszystkich funkcji życiowych w normie,  np. ciśnienia krwi, poziomu cukru, produkcją niezbędnych i wydalaniem szkodliwych substancji, ale także przyswajaniem i spalaniem kalorii. Organizm, za pomocą skomplikowanego systemu kontroli w mózgu, równoważy przyswajane i spalane kalorie krótko i długoterminowo, tak, aby  ciało utrzymywało stały poziom energii czy wagi. Geny, mózg i hormony współpracują, aby utrzymać równowagę, inaczej homeostazę.
Czyżby więc problem otyłości wiązał się z jakąś usterką tej genialnej maszyny? Niestety tak, ten skomplikowany system może się przeciążyć i zepsuć…
Co jest czynnikiem, który upośledza homeostazę naszego ciała?
Problem otyłości, symptomu chorób, ma swój początek w czasach rewolucji przemysłowej, kiedy to zaczęliśmy zastępować prawdziwe jedzenie dostarczające odpowiedniego paliwa i niezbędnych składników jak witaminy i minerały, żywnością oczyszczoną tak dokładnie, że nasze ciała zaczęły reagować jak silniki spalinowe, w które wlano oranżadę. Bardzo często zjadamy żywność tak przetworzoną i zawierającą składniki tak obce naturze, że nasze ciała nie są w stanie w żaden sposób ich wykorzystać i traktują je jak toksyny.
To oczywiście oznacza, że to NIE ILOŚĆ pożywienia jaką zjadamy ma znaczenie, LECZ JAKOŚĆ.
To jakość tego co wkładamy do ust ma wpływ na pracę  naszego układu hormonalnego, stan naszych jelit, prawidłowe trawienie i przyswajanie, nastrój, koncentrację itd..
Otyłe ciało rozpaczliwie komunikuje, że ma problem z jakością pożywienia, stanem jelit, upośledzeniem działania hormonów, z zaburzeniami snu, stresem, niedoborem składników pokarmowych, stanem zapalnym, alergią, nietolerancjami pokarmowymi, zatruciem…
Nie należy lekceważyć znaczenia hormonów stresu, które mają kolosalne znaczenie dla procesów metabolicznych.
Wszystko to, oznacza, rzecz jasna, że nie ma jednej diagnozy i jednej recepty na otyłość.
Gdyby można było te wszystkie problemy (zazwyczaj występują powiązane ze sobą),  rozwiązać ograniczeniem kalorii i wysiłkiem fizycznym – na świecie zabrakło by otyłych…
Dr med.. Wayne Miller z Wydziału Kinezjologii na Uniwersytecie Indiana, w 1990 roku podsumował prowadzone przez siebie badania  na temat związku między tkanką tłuszczową, przyswajaną energią a ćwiczeniami, następująco: „NIE MA ŻADNEGO ZWIĄZKU POMIĘDZY SPOŻYWANĄ ENERGIĄ A OTYŁOŚCIĄ”
Oczywiście, że próby pozbycia się zbędnych kilogramów za pomocą ograniczenia kalorii, w tym niezbędnych nam tłuszczów, głodzenia otyłego pacjenta, zalecania mu więcej ruchu – działają krótkoterminowo, ponieważ nie dociekają źródła problemu – przyczyny dla której nasze ciało gromadzi tkankę tłuszczową.
Wiadomo, że jeśli będziemy się głodzić dostarczając sobie mniejszej ilości pożywienia i intensywnie ćwicząc,  spalimy część tkanki tłuszczowej, ale na diecie nie można być stale i gdy tylko wrócimy do poprzednich porcji, nasze ciało powetuje sobie straty w krótkim czasie.
To się nazywa efekt yo yo, któremu towarzyszy spowolnienie metabolizmu spowodowane dietą!
Jeżeli cierpisz z powodu nadwagi lub otyłości twoje ciało komunikuje Ci w ten sposób, że masz problem –  nie z nadmiarem pożywienia, tylko z jego jakością, huśtawką hormonów i/lub inny…
Kolejna godzina na siłowni i sałata na śniadanie tylko go stłumi, ale nie rozwiąże.

Zwiń

DLA KOGO DIETA NISKOWĘGLOWODANOWA ?rozwiń

Dla każdego. Po dziesięcioleciach panowania diet niskotłuszczowych, które miały być remedium na epidemię otyłości zalewającą kraje wysokorozwinięte,
wiemy już, że metoda ograniczania tłuszczu w diecie nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, zaowocowała za to kompletnym niezrozumieniem roli jaką tłuszcz odgrywa dla naszego zdrowia. 18879933_432050907150223_848247693729359129_o
Poza tym diety niskotłuszczowe prawie zawsze są jednocześnie bogate w węglowodany.
Jeżeli zatem to nie tłuszcz powoduje, że zapadamy na choroby i cierpimy na otyłość, musi być inne rozwiązanie i nie jest to rozwiązanie nowe…
O zaletach diet niskowęglowodanowych pisali między innymi lata temu tacy lekarze jak Alan Kekwick, Gaston Pawan i Robert Atkins w Stanach Zjednoczonych, doktor Wolfgang Lutz w Niemczech, doktor Kwaśniewski w Polsce. Nie traktowani poważnie przez środowisko naukowe, często traktowani jak fantaści czy maniacy nie spotkali się nigdy z uznaniem swojej pracy.
To im między innymi, zawdzięczamy ogromną porcję wiedzy na temat diet niskowęglowodanowych.
To nie tłuszcz jest przyczyną, że zapadamy na choroby, to wina węglowodanów.
Kiedy patrzę na tradycyjną piramidę żywnościową włos jeży się na mojej głowie ponieważ wiem, że:
posiłki składające się w większości z węglowodanów zaburzają zdrowy metabolizm, upośledzają go i powodują nadmierne wydzielanie insuliny, a następnie odporność twoich komórek na ten hormon.
W badaniach okazało się, że insulina i poziom glukozy w znacznie większym stopniu stanowią zagrożenie powstawania chorób serca, zawałów, stanów zapalnych w tym nowotworów niż przypuszczano.
Cukrzyca, choroby serca i nadciśnienie w dużym stopniu spowodowane są spożywaniem nadmiernych ilości rafinowanych węglowodanów.
Jeżeli jesteś otyły prawie na pewno cierpisz na wysoki poziom glukozy we krwi lub zaburzenia metaboliczne, a to znaczy, że wszystkie wysokooczyszczone produkty jak biała mąka, cukier itp. szkodzą twojemu zdrowiu, upośledzając metabolizm, pogarszając pracę jelit, trawienie, obniżając twoje libido i rujnując twoje życie seksualne, ale także powodując uzależnienie z którego coraz trudniej jest ci się wyrwać.
Diety niskowęglowodanowe są szansą dla osób, które przeżywają koszmar tradycyjnych diet skutkujących głodem lub efektem jojo, ale także dla tych, którzy w szybki, zdrowy sposób chcą obniżyć poziom ciśnienia krwi, wyleczyć cukrzycę typu II dietą, naprawić swój metabolizm, poprawić funkcjonowanie swojej wątroby, nerek i serca, a także usprawnić działanie mózgu.
Każdemu polecam dietę niskowęglowodanową, dobraną rzecz jasna indywidualnie, często z bardzo precyzyjnie określonym poziomem dziennym węglowodanów.
W każdym wypadku przynosi ona wspaniałe rezultaty, to metoda, która rzadko zawodzi, jest nieuciążliwa i pozwala ci cieszyć się pysznym, zdrowym jedzeniem.

Zwiń

 

UWAGA CUKRZYCArozwiń

Cukrzyca jest chorobą podstępną, możesz być absolutnie nieświadomy, że cierpisz na cukrzycę…
Cukrzyca typu 1 jest rzadsza, dotyka w większości ludzi młodych i szczupłych.
Dochodzi do zachorowania, ponieważ układ odpornościowy chorego atakuje komórki trzustki, odpowiadające za produkcję insuliny.
U takiej osoby, cukier po posiłku pozostaje w krwioobiegu, ponieważ nie ma hormonu (insuliny), który odpowiada za transport cukru z krwi do komórek.
To choroba insulinozależna, w której chory przyjmuje iniekcje insulinowe.
Cukrzyca typu 2 -nazywana czasem cukrzycą dorosłych, plagą lub epidemią naszych czasów, jest chorobą, która atakuje społeczeństwa krajów rozwiniętych, gdzie przeważa przetworzona, wysokowęglowodanowa żywność.
Cukrzyca typu 2 nie pojawia się znienacka, aby zaatakować chorego – zaczyna się zazwyczaj od insulinooporności.
W praktyce oznacza to, że w badaniu krwi, wynik poziomu glukozy jest w normie, (czasem nie wykonuje się nawet badania tzw. krzywej cukrowej) chociaż poziom insuliny jest zbyt wysoki.
Niestety często lekarze nie zlecają pacjentom badania poziomu insuliny, jedynie glukozy i w ten sposób osoba z insulinoopornością, nadal nie jest świadoma swojego problemu.
Dlaczego zapadamy na insulinooporność?
Kiedy jesteśmy młodzi, zdrowi i nasza trzustka działa prawidłowo, tzn. radzi sobie wystarczająco dobrze z produkcją insuliny, a ta będąc hormonem, komunikuje się z receptorami komórek (na zasadzie klucz -zamek) i w ten sposób dostarcza cukier do komórek.
Kiedy w naszej diecie przeważa cukier w każdej postaci – owoców, słodyczy, chleba, ciast, makaronów, ryżu itp. – receptory naszych komórek zostają uszkodzone i oto insulinowy klucz nie pasuje do komórkowego zamka. Cukier nie trafia do komórek, pozostając we krwi.
Cukrzyca typu 2 jest przez wielu lekarzy uważana za chorobę przewlekłą, to znaczy nieuleczalną, często pacjenci rozpoczynają przyjmowanie tabletek, by po jakimś czasie rozpocząć kurację insuliną, czasem przyjmują i tabletki i insulinę.
Zalecenia dietetyczne, które otrzymuje chory nie uwzględniają wykluczenia z diety wszystkich węglowodanów (nie mamy tu na myśli warzyw), a jedynie ich ograniczenie do węglowodanów złożonych, a także unikanie tłuszczu.
Ta metoda nie działa, lub działa tylko częściowo, a chory nadal zmaga się z nadmiarem cukru…
Cukrzycę typu 2 można znakomicie leczyć odpowiednią dietą, a to oznacza, że możliwe jest nawet odstawienie leków.
Cukrzycy nie wolno lekceważyć – to choroba groźna dla życia, która nie leczona prawidłowo prowadzi do poważnych powikłań takich jak uszkodzenie naczyń krwionośnych, uszkodzenie nerek, choroba wieńcowa, choroba niedokrwienna kończyn, uszkodzenie naczyń mózgowych.

Zwiń

 

PRAWIDŁOWE ŻYWIENIE W CHOROBIE NOWOTWOROWEJrozwiń

16722586_1877733589106094_6103063675097118587_oDr. Johannes Coy przez lata prowadził w Heidelbergu badania nad metabolizmem komórek nowotworowych. Wykazał on,
że komórki nowotworu łagodnego i złośliwego odżywiają się
w odmienny sposób.
To odkrycie pozwoliło na nowe podejście do zagadnienia terapii nowotworowej, zmieniło także zalecenia dietetyczne w przebiegu choroby nowotworowej.
Uzłośliwiona komórka nowotworowa odżywia się w procesie fermentacji, a to oznacza, że do życia potrzebny jest jej cukier, bez cukru ginie.
Co to oznacza w praktyce? Dieta w chorobach nowotworowych powinna zawierać białka zwierzęce i roślinne, zdrowe tłuszcze nasycone, odpowiednią ilość błonnika w o odpowiedniej formie. Węglowodany czyli cukry, dopuszczalne są wyłącznie
w postaci tych, które nie powodują gwałtownego wzrostu stężenia poziomu cukru we krwi (patrz indeks glikemiczny, indeks insulinowy).
Produkty spożywcze nie zalecane w chorobie nowotworowej to między innymi: słodkie owoce, niektóre warzywa strączkowe, zboża, pieczywo, makarony i ryż, ziemniaki, mleko i słodzone produkty mleczne, gotowe przekąski, wszystkie cukry, także miód, napoje gazowane, soki
i nektary owocowe, alkohol, gotowe dania, gotowe sosy, kremy, słodycze.
Ważna w chorobie nowotworowej jest odpowiednia suplementacja, praca z emocjami, odpowiednio dobrane formy aktywności, w tym ruchu.
Choroba nowotworowa to nie wyrok śmierci, to stan zapalny organizmu i jak każdy stan zapalny może zostać wyleczony.

Zwiń

RAK A WITAMINA Crozwiń

Badania skuteczności działania witaminy C w wysokich dawkach trwają od lat. Ich pionierem był doktor Linus Pauling, laureat dwóch nagród Nobla i onkolog Ewan Cameron.
Witamina C jest jednym z najsilniej działających środków przeciwwirusowych, neutralizuje działanie wielu toksyn, jest wsparciem dla organizmu w leczeniu infekcji grzybiczych i bakteryjnych, wzmacnia układ odpornościowy.ribbon-1399452_1280
W latach 60tych rozpoczęto pierwsze badania nad możliwością leczenia nowotworów metodami nietoksycznymi.
Przewodził im doktor Hugh Riordan. Na ich podstawie stworzony został protokół leczenia raka witaminą C podawaną dożylnie, który do dziś wykorzystuje medycyna alternatywna jako wsparcie terapii konwencjonalnej.
Protokół przewiduje podawanie dożylnie witaminy C w ilości od 40 000 do 75 000 miligramów oraz odpowiednią dietę i suplementację.
Zauważono, że witamina C łagodzi również skutki uboczne naświetlań i chemioterapii.
Profesor Murata z japońskiego Uniwersytetu Saga prowadził testy w czasie których podawał swoim onkologicznym pacjentom witaminę C w dawkach 30 000 miligramów dziennie uzyskując jeszcze lepsze wyniki niż doktor Riordan.
Wykazano, że witamina C działa przeciwbólowo, wzmacnia układ odpornościowy, laboratoryjnie udowodniono także, że kwas askorbinowy w odpowiednio dużych ilościach selektywnie unicestwia komórki nowotworowe.
W 2008 roku BBC poinformowała, że według amerykańskich naukowców witamina C podawana dożylnie w dużych dawkach, powstrzymuje rozwój raka, powodując wewnątrz komórki nowotworowej destrukcyjną reakcję łańcuchową.
Naukowcy potwierdzili, że witamina C znacznie zmniejszyła rozwój guzów jajników, trzustki, a u myszy także rozwój guzów mózgu – glejaków.
Testy kliniczne wykazały także, że podawanie pacjentom nowotworowym suplementów, składników odżywczych i megadawek witaminy C, wydłuża i poprawia jakość ich życia. Chorzy tacy znacznie rzadziej skarżą się na nudności, rzadziej tracą włosy na skutek chemioterapii, lepiej znoszą naświetlanie, szybciej dochodzą do siebie po zabiegach chirurgicznych.
W 2012 roku po katastrofie w japońskiej elektrowni Fukushima, pracownikom narażonym na promieniowanie, podawano w diecie wysokie dawki witaminy C, a także innych antyoksydantów.
Badania krwi wykazały, że u pracowników przyjmujących dożylnie 25 000 miligramów witaminy C, a następnie suplementujących antyoksydanty, nie odnotowano zmian w wolnym DNA, a co za tym idzie zwiększenia ryzyka zachorowania na nowotwór.
http://www.doctoryourself.com/RiordanIVC.pdf

Zwiń

 

DOKTOR ABRAM HOFFER I PANDEMIA NIEDOBORÓWrozwiń

16486908_1875610689318384_2035336799862279626_oDoktor Hoffer, lekarz amerykański, od lat 50tych głosił,
że skutecznie leczy ze schizofrenii megadawkami witaminy
B3 – niacyny, a co ważniejsze udowodnił to za pomocą podwójnie ślepego kontrolowanego badania placebo.
Hoffer był wyznawcą zasady, że ludzki organizm leczy się sam, jeżeli tylko otrzyma niezbędne substancje odżywcze.
Twierdził, że choroba niedoborowa może wpływać na każdy narząd, układ i funkcje naszego ciała, a jej przyczyna tkwi
w sposobie w jaki się obecnie odżywiamy. Twierdził on,
że dzięki odpowiedniej suplementacji, z powodzeniem leczyć można setki zaburzeń psychicznych, w tym także niemal wszystkie związane z dziecięcymi zaburzeniami koncentracji.
Według lekarzy medycyny ortomolekularnej, leczenie niedoborów powinno się opierać na odżywczej diecie, odbudowie flory bakteryjnej jelit, suplementacji witaminami C,
B-kompleks, niacyną (B3), selenem, cynkiem, wapniem, magnezem i kwasami tłuszczowymi omega 3. Dawki rzecz jasna, ustala się indywidualnie do konkretnych przypadków.
Wyjątkowo interesujący jest pogląd doktora Hoffera i doktora Fostera- pionierów medycyny ortomolekularnej, że mało znana niacyna może być z powodzeniem stosowana do leczenia chorób psychicznych, w tym schizofrenii i depresji. Ponadto witaminą B3 może wspomagać leczenie zapalenia stawów, zaburzeń behawioralnych u dzieci, chorób układu krążenia, alkoholizmu, raka i wielu innych.
Jeżeli zainteresował Cię temat zastosowania witaminy B3, polecamy książkę – „Niacyna (B3) w leczeniu” – Abram Hoffer Harold Foster Andrew W. Saul

Zwiń

CHOROBY TARCZYCZYrozwiń

Tarczyca to gruczoł usytuowany z przodu szyi, złożony z dwóch bocznych płatów, połączonych tzw. cieśnią, przypomina kształtem motyla.
Zdrowa tarczyca produkuje hormony, u kobiet w ilości ok. 18 gramów, u mężczyzn ok. 25 gramów.gear-butterfly-1447330_1280
Hormony wydzielane przez tarczycę regulują podstawowe funkcje organizmu takie jak: metabolizm, wzrost i rozwój. Zbyt małe wydzielanie hormonów powoduje spowolnienie przemiany materii w komórkach i obniżenie poziomu energii, gdy zaś hormonów jest zbyt dużo, wzrost i przyspieszenie przebiegu procesów w organizmie. Wydzielaniem hormonów tarczycy zarządza przysadka i podwzgórze usytuowane w mózgu.
Choroby tarczycy są powszechne, częściej na choroby tarczycy zapadają kobiety, u mężczyzn wciąż zbyt rzadko szuka się przyczyn złego samopoczucia (w tym depresji) w nieprawidłowym funkcjonowaniu tego gruczołu.
Objawów chorej tarczycy jest mnóstwo, mogą wskazywać na niedoczynność lub nadczynność, wole, guzki tarczycy, nowotwory gruczołu tarczowego, poporodowe zapalenie tarczycy, zespół Wilsona.
Tarczycę można leczyć holistycznie, dieta i suplementacja w chorobach tarczycy odgrywają ogromną rolę.
Jednak najważniejsza jest dobrze postawiona diagnoza, właściwa interpretacja wyników badań, odpowiednio dobrane leki, a do tego potrzebny jest naprawdę dobry lekarz endokrynolog.
Wiele osób, zwłaszcza pań, żyje w przekonaniu, że mają zdrową tarczycę, a objawy zmęczenia, tycia, opuchlizny, kładą na karb wieku, menopauzy itp..
Z naszego doświadczenia wynika, że lekarze zlecający badania hormonów tarczycy za normę TSH uważają poziom wartości od 0,4 – 4,0 ml U/l dla dorosłej osoby.
PRAWIDŁOWY POZIOM HORMONU TSH TO WARTOŚĆ 0,3 – 2,0 ml U/l !!!
Jeżeli Twój poziom TSH jest wyższy i skarżysz się na objawy wymienione wyżej – szukaj dobrego endokrynologa!
Oczywiście dobry lekarz zleci badania TSH, T3 i T4, bo dopiero wyniki tych 3 badań dadzą mu obraz pracy tarczycy, zleci także dobre badanie ultrasonograficzne gruczołu tarczowego.
Dobre badanie ultrasonograficzne oznacza dobry fachowy opis, nie w trzech zdaniach, a do tego potrzebujesz dobrego radiologa (zawsze apelujemy – kiedy chodzi o Twoje zdrowie ufaj wyłącznie fachowcom!)
Badaj poziom hormonów tarczycy regularnie, zwłaszcza jeżeli ukończyłeś 40 lat, lub w rodzinie ktoś choruje na tarczycę (mama, babcia, siostra) swoje zdrowie zawierzaj tylko dobrym lekarzom – dobrym to znaczy takim, którzy słuchają swojego pacjenta, bo to pacjent właśnie pomaga lekarzowi postawić prawidłowo diagnozę, a ta w chorobach tarczycy jest najważniejsza.

Zwiń

 

KLUCZ DO ZDROWIA I PRAWIDŁOWEJ WAGI CIAŁArozwiń

Ćwiczenia fizyczne? Oczywiście, że zasadniczo Ci służą, ale dzięki nim nie schudniesz, bo ważne jest CO jesz, a nie to ile czasu spędzisz na siłowni.

Czy to znaczy, że to co nam mówiono przez lata – utrata wagi = ograniczenie kalorii + ćwiczenia, to mit?
TAK, TO MIT, który nie my pierwsze rozwiewamy.
No cóż, to może być naprawdę trudne do zaakceptowania: pocisz się na siłowni, dajesz z siebie wszystko, a efektem jest zwiększone zapotrzebowanie energetyczne- jesteś po prostu głodny….
Masz dodatkowy problem,  jeśli pragnienie po ćwiczeniach gasisz napojami energetyzującymi, albo zagryzasz kurczakiem z KFC…
Większa ilość ćwiczeń fizycznych to większa pokusa zjadania nisko jakościowej żywności, płatków i produktów fitness, puszkowanych napojów energetyzujących (przeczytaj kiedyś skład red bulla), napojów słodzonych aspartamem, potraw smażonych w głębokim tłuszczu (roślinnym, fryturze, tłuszczu trans) itd.. Itp..
Mało tego, nie każda aktywność fizyczna jest wskazana jednakowo dla każdego. Powtarzamy zawsze naszym klientom, że nie służy im żadna aktywność fizyczna, która powoduje rozdrażnienie, i czują się po jej zakończeniu gorzej niż przed rozpoczęciem!
Jeśli tak jest, drażnisz tylko nadnercza, które zrewanżują Ci się nadprodukcją kortyzolu…
A nadmiar kortyzolu sprawia, że tyjesz…
Jak ćwiczyć krótko i efektywnie, piszemy w innym miejscu..
Teraz wracajmy do prawidłowej masy ciała.
Tak, jeśli chcesz schudnąć musisz się skupić na tym CO I KIEDY WKŁADASZ DO UST !
Dlaczego? Ponieważ prawidłowa masa ciała zależy od funkcjonowania twoich hormonów, a ich funkcjonowanie zależy od tego co i kiedy jesz…
Czyżby to co jemy mogło psuć naszą gospodarkę hormonalną i zaburzać pracę hormonów odpowiedzialnych za spalanie tłuszczu?
TAK WŁAŚNIE!!!
Niezdrowa żywność zatruwa twój organizm, powodując chroniczny stan zapalny, choroby autoimmunologiczne, zaburzenia trawienia i przyswajania składników pokarmowych, alergie, astmę, ADHD, cukrzycę, choroby stawów, itd..itd.
Otyłość przy tym wszystkim to tylko czubek góry lodowej…
Gdzie więc leży klucz do utraty wagi?  Ano, tam, gdzie zaczyna się lista pokarmów, które ci służą, suplementów, których potrzebujesz, aktywności, która jest wskazana dla ciebie…
Niestety nie ma jednej zasady, różnimy się od siebie budową, potrzebami, pochodzeniem, temperamentem, a więc metabolizmem także.
Ale kierunek jest jeden, nie dajmy się zwieść na manowce!

Zwiń

TŁUSZCZE DOBRE I ZŁErozwiń

Tłuszcze? Ależ oczywiście…
Czas wreszcie rozprawić się z mitami na temat tłuszczu i odstawić do lamusa pogląd, że tłuszcz jest naszym wrogiem… coconut-oil-on-wooden-spoon-2090580_1920
Naukowcy dowiedli, że teza postawiona w latach 70tych przez naukowca Ancela Keys jakoby tłuszcze nasycone powodowały choroby serca, okazała się mylna i nie ma w rzeczywistości powiązania pomiędzy poziomem cholesterolu we krwi, a chorobami serca.
Wiele  badań dowiodło natomiast, że najzdrowszymi tłuszczami są właśnie tłuszcze nasycone.
Tłuszcze nasycone zaliczamy więc do DOBRYCH TŁUSZCZÓW, które czerpane z dobrych źródeł, niwelują stany zapalne, regulują pracę hormonów, otyłym pomagają schudnąć i stanowią świetne paliwo dla naszego mózgu.
DOBRE TŁUSZCZE JAKIE POLECAMY TO:
-średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe np. olej palmowy (czerwony)
, olej kokosowy, wiórki  kokosowe, nie słodzone pełnotłuste mleko kokosowe,
-masło zawierające co najmniej 82 procent tłuszczu, bogate w witaminy  A, D i E,
-masło klarowane świetne do smażenia,
-smalec – wieprzowy, gęsi, kaczy,
-jajka, a zwłaszcza żółtka, najlepiej od kur z wolnego chowu nie karmionych kukurydzą
-tłuste mięsa, pochodzące od zwierząt z małych hodowli,
-tłuste ryby np. łosoś, makrela, węgorz, sardynki,
-czarna czekolada z dużą zawartością kakao,
-sery żółte i pleśniowe (jeżeli po ich spożyciu nie występuje nietolerancja lub alergia),
-orzechy i pestki np. brazylijskie, macadamia, włoskie (uwaga na nietolerancję!)
– pestki dyni, słonecznika, siemienia lnianego
-oliwki,
-wędliny z pewnych źródeł,  domowe wyroby mięsne,
-tłusta śmietana,
-avocado,
-świeża nieutleniona oliwa z oliwek.
Kiedy zrozumiemy, że teoria o kaloriach nie ma uzasadnienia w dietetyce, a ograniczanie kalorii to nie jest metodą na szczupłą sylwetkę możemy wreszcie ze spokojem zjadać tłuszcz.
Tłuszcz syci nas na dłużej i powoduje, że nie mamy potrzeby podjadania między posiłkami, poza tym  twoje ciało potrzebuje tłuszczu, aby spalać tłuszcz, a 60 procent Twojego mózgu zbudowane jest z tłuszczu.
Tłuszcz jest niezbędnym składnikiem błon komórkowych.
Tłuszcz jest niezbędny do absorbowania witamin rozpuszczalnych w tłuszczach.
Tłuszcz obniża poziom insuliny.
ZŁE TŁUSZCZE, KTÓRYCH NALEŻY UNIKAĆ BEZWZGLĘDNIE TO:
-tłuszcze trans czyli oleje uwodornione takie jak margaryny, frytury,
-żywność smażona w głębokim tłuszczu roślinnym,
-tzw. miksy do smarowania pieczywa, margaryny do smarowania pieczywa,
-miksy do smażenia,
-oleje roślinne, utlenione, przypalone
-oleje roślinne, zwłaszcza słonecznikowy, sojowy, kukurydziany –  dodawane do gotowych dań kupnych lub w restauracjach. Są one toksyczne dla komórek i powodują reakcję autoimmunologiczną taką jak stany zapalne, są produkowane z nasion roślin GMO – modyfikowanych genetycznie.
Niezdrowe tłuszcze są wrażliwe na wysokie temperatury, i podlegają reakcji utleniania np. pod wpływem oddziaływania światła lub tlenu, mogą być produkowane z roślin GMO (np. olej kukurydziany).
Utlenione tłuszcze są groźne dla naszego zdrowia, powodują stany zapalne, cukrzycę i nowotwory.

RYZYKO SPOŻYWANIA UTLENIONYCH OLEJÓW ROŚLINNYCH SPOWODOWANE JEST CECHĄ CENIONĄ PRZEZ PRODUCENTÓW ŻYWNOŚCI – UTLENIONY OLEJ NIESTETY NIE ZMIENIA ZAPACHU, SMAKU, KOLORU I KONSYSTENCJI, TRUDNO WIĘC SIĘ ZORIENTOWAĆ, ŻE NIE NADAJE SIĘ DO SPOŻYCIA Z POWODU UTLENIENIA!

Zwiń

 

OLEJ KOKOSOWY TAKŻE NA DOLEGLIWOŚCI SKÓRNErozwiń

coconut-1125_640Na świecie przeprowadzono wiele prób klinicznych z zastosowaniem oleju kokosowego
u pacjentów ze schorzeniami skóry. Badanie na Wydziale Dermatologii w Makati Medical Center na Filipinach, wykazało, że olej kokosowy jest bezpieczniejszy i skuteczniejszy w leczeniu suchej skóry niż oleje mineralne, które otrzymywane są z ropy naftowej i parafiny. Zawiera kwas laurynowy, a ten ma właściwości antybakteryjne, przeciwwirusowe, przeciwzapalne i przeciwalergiczne, leczy szorstką, suchą
i swędzącą skórę, jest znakomitym lekiem na egzemę i pieluszkowe zapalenie skóry. Zdrowy tłuszcz zawarty w nierafinowanym oleju kokosowym podobny jest do tłuszczu w mleku matki.
Olej kokosowy można stosować na piegi, oparzenia, brązowe plamy i łuszczycę.
Jest bezpieczny dla niemowląt i stanowi znakomitą alternatywę dla olejków produkowanych z pochodnych ropy naftowej. Dzięki swoim właściwościom może być stosowany na otarcia i oczyszczone rany, przyspieszając ich gojenie. Namawiamy do stosowania oleju kokosowego zarówno w diecie jak i do pielęgnacji, a przecież jego wspaniałe właściwości dopiero poznajemy…

Dla pełnego obrazu zamieszczamy komentarz do tego artykułu, kosmetolog –  Małgorzaty Krzykowskiej z amiamo.pl, który zamieściła pod tym artykułem na jednej z grup na FB:
„To faktycznie bardzo dobry surowiec, również kosmetyczny. Nie często mówi się o jego absolutnie unikatowej właściwości – mianowicie – olej kokosowy regularnie stosowany ma również działanie przypominające eksfoliację, czyli usuwanie martwych komórek naskórka, co skutkuje gładszą skórą bez użycia peelingów . Jak wszystko w życiu jednak, olej kokosowy ma również drugą stronę medalu – długotrwałe stosowanie go samodzielnie (tzn. bez użycia preparatów zawierających fazę wodną) może skutkować przesuszeniem skóry. Taki paradoks :)„

Zwiń

 

ZABÓJCZA SŁODYCZrozwiń

diabetes-2130236_640Jeżeli żyjesz w przekonaniu, że zjadasz mało cukru, zastanów się dobrze.
Cukier jest substancją występującą w oczyszczonych ziarnach i rafinowanych cukrach, naturalnie, w postaci fruktozy występuje także w owocach.
Wszystkie cukry, które zjadasz podnoszą poziom glukozy i tym samym insuliny.
Ogromna ilość cukru, który spożywamy nieświadomie pochodzi z UKRYTYCH ŹRÓDEŁ takich jak: słodzone napoje, alkohol, gotowe dania obiadowe, wędliny, pasztety, chleb, gotowe zupy, soki i nektary owocowe, jogurty, płatki śniadaniowe, desery mleczne, żywność w puszkach, majonezy i wszelkiego rodzaju gotowe sosy do sałatek i obiadowe, keczup, dżemy, chipsy ziemniaczane i kukurydziane, produkty dietetyczne light (zazwyczaj tłuszcz zastąpiono w nich cukrem).
Cukier ukrywa się  pod następującymi nazwami:
GLUKOZA,
FRUKTOZA,
SACHAROZA,
AMYLOZA,
CUKIER BURACZANY, INWERTOWANY, KANDYZOWANY, TRZCINOWY, NIERAFINOWANY, ŻELUJĄCY,
DEKSTROZA,
KARMEL,
MALTODEKSTRYNA,
LAKTOZA,
MALTOZA,
MIÓD,
SKROBIA,
SYROP GLUKOZOWY,
SYROP KLONOWY,
SYROP KUKURYDZIANY,
SYROP MALTOZOWY,
WSZELKIE ZAGĘSZCZONE SOKI OWOCOWE,
IZOGLUKOZA,
RAFINADA.
Wszystkie produkty o wysokim indeksie glikemicznym i rafinowane cukry podnoszą poziom glukozy we krwi, a tym samym podnoszą poziom insuliny wydzielanej przez naszą trzustkę (piszemy o tym szczegółowo pod tytułem: Uwaga cukrzyca, Insulina hormon otyłości).
WSZYSTKIE CUKRY UPOŚLEDZAJĄ DZIAŁANIE SYSTEMU ODPORNOŚCIOWEGO.
Wysoki poziom insuliny to wstęp do chorób autoimmunologicznych, stanów zapalnych, szybkiego starzenia się, choroby ADHD, chorób serca, chorób cywilizacyjnych jak nowotwory, cukrzyca typu I i typu II insulino zależna.
Chroniczne nadużywanie cukru w każdej postaci w diecie prowadzi do insulinooporności i oporności leptynowej.
CUKIER JEST SUBSTANCJĄ UZALEŻNIAJĄCĄ to znaczy, ze po jego odstawieniu występują typowe objawy detoxu, jak bóle głowy, problemy trawienno -jelitowe, zmęczenie, gwałtowne zmiany nastroju.
U dzieci, z których diety wycofano cukier, zaobserwowano niższą zapadalność na infekcje, lepszy sen, zmianę w zachowaniu – lepsze wyniki w nauce, poprawę zachowań społecznych.
CUKIER NISZCZY TWOJE KOMÓRKI, NA SKUTEK OPORNOŚCI INSULINOWEJ I LEPTYNOWEJ TYJESZ – GROMADZISZ TŁUSZCZ, NARAŻASZ SIĘ NA CHOROBY SERCA, STANY ZAPALNE, CUKRZYCĘ, RYZYKO NOWOTWORU, SZYBCIEJ SIĘ STARZEJESZ.
JEŚLI KARMISZ SWOJE DZIECKO CUKREM DODATKOWO FUNDUJESZ MU PROBLEMY ZE SKUPIENIEM I KONCENTRACJĄ, ADHD, ZMĘCZENIE, ROZDRAŻNIENIE, PROBLEMY ZE SNEM.

 

Zwiń

WSPANIAŁE JAJKArozwiń

Opinie dietetyków i lekarzy o jajkach zmieniały się na przestrzeni lat, od tych, które mówiły nam, że jajka są zdrowe, do takich, które twierdziły stanowczo, że jajka są źródłem szkodliwych nasyconych kwasów tłuszczowych. Zamieszanie wokół jajek nie służyło nikomu, często z powodu dezorientacji unikaliśmy znakomitego, zdrowego pożywienia.
egg-653303_1920Wszystkich unikających jajek informujemy, że w żółtku jaj znajduje się lecytyna obniżająca poziom cholesterolu!
Oczywiście jest różnica w jakości jajek – nie oszukujmy się – jajka od kur hodowanych w warunkach przemysłowych, trzymanych w ciasnych klatkach, karmionych wyłącznie paszami przemysłowymi, w tym w dużej mierze kukurydzą modyfikowaną genetycznie, mogą być nawet przyczyną nietolerancji.
To, czym karmione są kury ma niebagatelne znaczenie. Niestety nawet jaja od kur z wolnego wybiegu mogą okazać się skażone np. metalami ciężkimi, jeżeli kura hodowana jest na terenie o zanieczyszczonym powietrzu, glebie lub wodzie.
Jeżeli wzbogacasz swoją dietę w jajka, wydaj więcej pieniędzy i kupuj jajka od kur z wolnego wybiegu, lub po prostu poszukaj gospodarza, którego kury większość czasu spędzają na podwórku, żywiąc się tym, czego potrzebuje każda zdrowa kura.
Na jajkach, które kupujemy w sklepie znajduje się kod zawierający następujące informacje:
np.: 1-PL-55667788,
gdzie pierwsza cyfra oznacza typ hodowli:
O – chów ekologiczny, kura żyje wolna i szczęśliwa na wybiegu, gdzie zjada trawę, robaki, piasek i wszystko w czym gustują kury (było by wspaniale mieć pewność, że w tego typu hodowli, kury nie są dokarmiane kukurydzą, niestety większość hodowców dodaje kukurydzę do pasz) .
1 – jajko od kury z wolnego wybiegu, to oznacza, że kura może wychodzić z otwartego kurnika.
2 – chów ściółkowy (kury mogą spacerować po całym, ale zamkniętym kurniku)|
3 – chów klatkowy (kura hodowana jest w zamkniętej, małej klatce)
Kolejne cyfry kodu oznaczają w kolejności: kraj, województwo, powiat, działalność firmy.
Oznakowanie wielkości jajek to:
XL – bardzo duże, 73 g i więcej
L – duże, od 63 do 73 g
M – średnie, od 53 do 63 g
S – małe, poniżej 53 g
Oznaczenie A mówi o tym, że jajko jest świeże, ma nieuszkodzoną skorupkę,
B – jajko zostało poddane procesowi przedłużania jego przydatności np. przez chłodzenie
C – jajko nie było sortowane, zostało przeznaczone do produkcji przemysłowej.
Jajka kupowane na bazarach, od gospodarza, nie muszą być znakowane.
Dlaczego warto i należy jeść jajka?
Jajka są znakomitym źródłem witamin A (retinol i beta karoten) D, E, K, witamin B 2, B 9, czyli kwasu foliowego, B 12, białka, kwasów tłuszczowych omega 3, lecytyny, a także selenu, jodu, fosforu, wapnia, żelaza, cynku i luteiny – ważnej substancji organicznej poprawiającej wzrok.
Czy to nie brzmi wspaniale?
Wbrew obawom, jajka nie mają wpływu na poziom cholesterolu – wręcz przeciwnie, badania pokazały, że obniżają jego poziom.
Ponieważ są źródłem zdrowych kwasów tłuszczowych, sycą na dłużej, obniżają poziom insuliny.
Sposobów na przyrządzenie jajek jest mnóstwo – od gotowania i smażenia do jajek zjadanych na surowo. Jeśli lubisz kogel mogel zamiast cukru użyj erythrytolu i rozkoszuj się smakołykiem dzieciństwa bez wyrzutów sumienia.
Aby korzystać z dobrodziejstw lecytyny jedz jajka z surowym lub półsurowym żółtkiem, np. na miękko.
Dodawaj jajka do koktajli zimnych i ciepłych, bulionów, sosów, kremów, musów.
Przechowuj jajka w lodówce, lub w chłodnym miejscu, myjąc je tuż przed użyciem, czyste umyte jajka są pozbawione bariery ochronnej i szybciej mogą się psuć.
Bez wahania namawiamy wszystkich – jedzcie jajka!
Uwaga: jeżeli podejrzewasz u siebie lub cierpisz na alergię na gluten, nietolerancję glutenu lub wrażliwość na gluten – zachowaj czujność jedząc jajka – mogą one uczulać na zasadzie reakcji krzyżowej.

 

 

Zwiń

INSULINA – HORMON OTYŁOŚCIrozwiń

candy-1961536_640Insulina jest hormonem kontrolującym poziom cukru we krwi, pomaga w wytworzeniu glukozy z krwi, a następnie magazynuje ją w wątrobie i mięśniach w postaci glikogenu, dostępnego na wypadek, gdyby był potrzebny. Istotną rolą insuliny jest kontrola tkanki tłuszczowej, może hamować rozpad tłuszczów, tzw. lipolizę, a jednocześnie gromadzić tłuszcz w komórkach tłuszczowych.
Najprościej ujmując: wysokie stężenie insuliny sprawia, że tyjesz, podczas, gdy niskie zmniejsza ilość odłożonego tłuszczu.
Co podnosi poziom insuliny?
Stałe odżywianie się słodką, bogatowęglowodanową żywnością, słodkie napoje i soki, są przyczyną uwalniania przez naszą trzustkę coraz większej ilości insuliny (komórki będą gromadzić coraz więcej tłuszczu). Kłopot w tym, że ciągły nadmiar insuliny prowadzi do oporności komórek na ten hormon i oto mamy we krwi nadmiar niezagospodarowanego cukru. Stąd już tylko krok do braku reakcji komórkowej na insulinę, a to oznacza CUKRZYCĘ typu II.
CUKRZYCA ZWIĘKSZA RYZYKO CHORÓB SERCA, ZAWAŁU, ŚLEPOTY, IMPOTENCJI, UDARU.
Ostatnie badania wskazują także na wpływ cukrzycy na pracę naszego mózgu, wiążą ją z powstawaniem stanów zapalnych powodujących choroby neurologiczne, prowadzących miedzy innymi do demencji i choroby Alzheimera.
Co obniża poziom insuliny?
Dieta uboga w żywność powodującą wzrost poziomu cukru we krwi, ograniczenie węglowodanów i cukru w diecie, dodatek zdrowych tłuszczów nasyconych, aktywny tryb życia.
Wyraźnie twierdzimy, że wbrew opinii wielu dietetyków, nasze zapotrzebowanie na węglowodany w diecie jest znikome, nasza wątroba sama potrafi wytwarzać ich niewielkie ilości.
Otyłość należy kojarzyć z nadmiarem węglowodanów, czyli cukru w diecie, hiperglikemią, opornością insulinową.
Otyłość ma znikomy związek z ilością tłuszczu w diecie, który odkłada się w komórkach jedynie w obecności cukru…
Jeżeli chcesz schudnąć obniż poziom insuliny – hormonu otyłości, wylecz insulinooporność.

Zwiń

 

KOSZMARNY GLUTENrozwiń

Gluten to białka, które podobnie do kleju wiążą mąkę przy produkcji ciast, chlebów itp..
Jeśli połączycie pszenną mąkę z wodą, powstanie lepka maź, po wypłukaniu z której skrobi i błonnika otrzymamy gluten.
wheat-995055_1280Zagadnienie tolerancji glutenu jest skomplikowane – gluten składa się z dwóch rodzajów białek – gluteiny i gliadyny (gliadyna zaś składa się z 12tu elementów)  i dosłownie każda z cząsteczek białka może powodować reakcję alergiczną.
Jakby tego było mało, wciąż trudno powiedzieć, że są w użyciu testy lub badania, które definitywnie wykluczają nietolerancję lub alergię na gluten.
Skrajna wrażliwość na gluten objawia się w postaci celiakii – ciężkiej choroby autoimmunologicznej, która atakuje układ pokarmowy, zwłaszcza jelito cienkie.
Specjaliści badający zagadnienie nietolerancji sądzą, że skłonność do zachorowania na celiakię przenoszona jest w genach, zwłaszcza wśród mieszkańców Europy północnej.
Objawy wrażliwości na gluten mogą być niestety rozmaite, celiakia uszkadza jelito cienkie, ale także może uszkadzać błony śluzowe, powodować powstawanie pęcherzy w ustach, uszkadzać skórę.
Celiakia wykrywana jest za pomocą testu krwi, lub biopsji jelita cienkiego, jest nieuleczalna, można jedynie łagodzić jej skutki.
Niestety testy mogą nie wykryć celiakii lub alergii na gluten, a osoba wrażliwa na któreś z licznych białek glutenowych może cierpieć na szereg objawów niekojarzących się jednoznacznie z którąś z jednostek chorobowych. Przeciwciała, które produkujemy mogą osłabić każdy z narządów, także mózg.
O ile mogą nie przemawiać nam do wyobraźni objawy takie jak migreny, bóle głowy lub biegunki, czy problemy z koncentracją, o tyle wrażliwość na gluten objawiająca się upośledzeniem pracy układu nerwowego budzi grozę.
Jednym z czołowych badaczy wpływu wrażliwości na gluten, na nasz układ nerwowy i mózg, jest angielski naukowiec profesor Marios Hadjivassiliou z Królewskiej Kliniki Hallamshire w Sheffield.
Wyniki badań naukowca nad związkiem wrażliwości na gluten, a zapadalnością na niewyjaśnione choroby neurologiczne są jednoznaczne – profesor nazywa wrażliwość na gluten chorobą neurologiczną i stwierdza: „wrażliwość na gluten może stanowić wstęp do choroby, a czasami wręcz samą chorobę neurologiczną”.
W Journal of Neurology, Neurosurgery and Psychiatry profesor pisze: „Nasze odkrycie…sugeruje, ze reakcja immunologiczna wywołana nadwrażliwością na gluten może przejawiać się nie tylko w trzewiach, ale także w innych organach. Szczególnie podatne są mózg i układ nerwowy”.
Amerykański lekarz Rodney Ford z kliniki gastroenterologii i alergologii dziecięcej, w swojej pracy z 2009 roku pisze: „gluten wywołuje problemy neurologiczne niezależnie od tego czy jednocześnie występują objawy celiakii” oraz „konsekwencje uszkodzeń powodowanych przez gluten w układzie nerwowym są bardzo poważne”
Wnioski są zatrważające – można nie cierpieć na celiakię, a wyniki testu na nietolerancję glutenu mogą być negatywne i jednocześnie można cierpieć na szereg objawów wynikających z nietolerancji glutenu.
Według amerykańskiego neurologa dr Davida Perlmuttera, wrażliwość na gluten może być związana z następującymi schorzeniami:
-alkoholizm
-ataksja, zaburzenia równowagi
-autyzm
-bezpłodność
-bóle w klatce piersiowej
-bóle w kościach/osteoporoza
-choroba Parkinsona
-choroba Alzheimera
-demencja
-schizofrenia
-choroby serca
-ciągłe przeziębienia
-depresja
-głód słodyczy
-migreny
-napady padaczkowe
-nietolerancja nabiału
-nowotwory
-nudności
-opóźniony wzrost
-pokrzywka/wysypka
-poronienia
-schorzenia autoimmunologiczne np.. cukrzyca, zapalenie tarczycy, reumatoidalne zapalenie stawów
-stany lękowe
-stwardnienie zanikowe boczne
-zaburzenia świadomości
-zaburzenia trawienia (gazy, wzdęcia, biegunka, zaparcia, ucisk w żołądku itp..)
-zespół jelita drażliwego
-złe wchłanianie substancji odżywczych.

Czy jest ktoś, na kim ta lista nie robi wrażenia? Wszyscy powinniśmy być czujni.
Jeżeli masz jakiekolwiek podejrzenia, że możesz cierpieć na celiakię lub wrażliwość na gluten odstaw natychmiast wszystko, co zawiera lub może zawierać gluten (także kosmetyki – np. szampony, tusz do rzęs). Poproś swojego lekarza o skierowanie na odpowiednie badania, obserwuj swój stan przez 3 miesiące na diecie bez glutenu, jeżeli odnotowałeś poprawę zrezygnuj z glutenu raz na zawsze – dieta tylko częściowo wykluczająca gluten nie jest skuteczna!
Zachowaj ostrożność w przypadku nietolerancji lub alergii na mleko – gluten, mleko i jaja mogą alergizować jednocześnie na zasadzie reakcji krzyżowej.
Uwaga na gotowe produkty bezglutenowe!
Gotowe produkty bezglutenowe wydają się być wygodną i zdrową alternatywą dla osób nie tolerujących bądź wrażliwych na gluten. Należy jednak zachować ostrożność i uważnie studiować etykiety gotowych produktów bezglutenowych w składzie których producenci przemycają przede wszystkim cukier w rozmaitych postaciach (np. syrop glukozowo-fruktozowy) i węglowodany o wysokim indeksie glikemicznym jak mąka kukurydziana, ale także konserwanty, barwniki i sól w nadmiarze.
Soja i kukurydza w tych produktach może pochodzić z upraw genetycznie modyfikowanych.
Najzdrowsze będą zatem wypieki domowe z mąki o stosunkowo niskim indeksie glikemicznym jak mąka gryczana, mąki orzechowe, migdałowa lub z ciecierzycy.

Zwiń

 

UWAGA GLUTEN !rozwiń

ZIARNA ZBÓŻ I PRODUKTY SKROBIOWE ZAWIERAJĄCE GLUTEN:
Bulgur Orkisz
Jęczmień Owies
Kasza manna Pszenica
Kiełki pszenicy Pszenica kamut
Kuskus Pszenżyto
Maca Semolina
Mąka graham Żyto

 

PRODUKTY SPOŻYWCZE ZAWIERAJĄCE GLUTEN:
Aromatyzowana kawa i herbata Opłatki
Batoniki energetyczne Otręby owsiane (oprócz bezglutenowych)
Bezmleczny zabielacz do kawy Paluszki krabowe
Budynie Piwo
Burgery warzywne Piwo korzenne
Fasolka w puszce Płatki owsiane (oprócz bezglutenowych)
Frytki (oprószone mąka przed smażeniem) Płatki zbożowe
Gorące napoje instant Prażone orzechy
Gotowe buliony Produkty panierowane
Gotowe dressingi sałatkowe Seitan
Gotowe marynaty Sery topione
Gotowe mleko czekoladowe Sery z błękitna pleśnią
Gotowe zupy Słód/aromat słodowy
Keczup Smażone warzywa w tempurze,
Kiełbasa Sos sojowy i teriyaki
Klopsy i pasztety Sosy
Lody Syropy
Majonez Trawa pszeniczna
Mieszanka studencka Wędliny
Nadzienia owocowe Wódka
Ocet słodowy Zamienniki jaj

 

POTENCJALNE ŹRÓDŁA GLUTENU:
Klej na znaczkach i kopertach Szampony i odżywki do włosów
Kosmetyki Szminka/balsam do ust
Leki Witaminy i suplementy diety
Plastelina

 

DODATKI I SKŁADNIKI ZAWIERAJĄCE GLUTEN:
Avena sativa Hydrolizowany ekstrakt słodowy
Barwnik karmelowy Kompleks aminopeptydowy
Białko roślinne (HVP) Maltodekstryna
Białko sojowe Naturalne aromaty i dodatki smakowe
Cyklodekstryny Secale cereale (żyto zwyczajne)
Dekstryna Sfermentowany ekstrakt skrobi pszennej
Ekstrakt drożdżowy Skrobia modyfikowana
Hydrolizaty Syrop ryżowy
Hydrolizowane białko roślinne Tokoferol/witamina E
Hydrolizowany ekstrakt

Zwiń

KIM BYŁ DOKTOR SIMEONSrozwiń

Twórca metody dr. Theodore Simeons endokrynolog, specjalista leczenia chorób otyłości, urodził się Londynie w 1900 roku.
Medycynę studiował na uniwersytecie w Heidelbergu, po studiach podyplomowych w Niemczech i Szwajcarii, ukończył także Szkołę Medycyny Tropikalnej w Hamburgu.
Pracował miedzy innymi w Afryce i Indiach, gdzie odkrył zastosowanie zastrzyków uzyskiwanych z chininy do leczenia malarii, za co został uhonorowany Orderem Zasługi Czerwonego Krzyża a także odczynnik do wykrywania pasożyta malarii zwany do dziś barwnikiem Simeonsa.
Prowadził badania nad trądem oraz dżumą, zbudował kolonię dla chorych na trąd.
W roku 1949 przeniósł się z rodziną do Rzymu, gdzie oddał się pracy nad zaburzeniami psychosomatycznymi. Zmarł w roku 1970.
Jest autorem wielu książek medycznych i współautorem wielu publikacji naukowych.
Kilkadziesiąt lat swojego życia Theodore Simeons poświęcił badaniu chorób związanych z otyłością. W trakcie badań sprawdzał wpływ gruczołów dokrewnych takich jak tarczyca, nadnercza, przysadka mózgowa czy trzustka, by ostatecznie dojść do wniosku, że przyczyna otyłości jest wynikiem niedoczynności międzymózgowia, a jedynym sposobem wyleczenia otyłości jest skorygowanie jego pracy.

Dr. Simeons ustalił, że przejadanie się NIE JEST PRZYCZYNĄ otyłości lecz rezultatem zaburzenia pracy międzymózgowia, które steruje miedzy innymi metabolizmem tłuszczów i odpowiada za poczucie sytości po posiłkach. Okazało się, że osoby chore na otyłość mają nienormalnie obniżony metabolizm, zaś nadmiar niespalonego pożywienia zamieniany jest w ich ciałach w tłuszcz. Dodatkowo osoby o zaburzonym w ten sposób metabolizmie odczuwają przez cały czas nękający ich głód, im większa nadwaga tym większe łaknienie.

Dzięki metodzie Dr. Simeonsa:

  • Zrzucisz zbędne kilogramy szybko i bez efektu yo-yo
  • Przestawisz tryb pracy podwzgórza na normalny co zmieni twój metabolizm i pozwoli ci na utrzymanie właściwej wagi w przyszłości.

OTO CO PISAŁ SAM DOKTOR SIMEONSrozwiń

„Osoby cierpiące na ostrą formę otyłości będą bardzo szybko gromadziły tkanke tłuszczową; ci u których otyłość przebiega w umiarkowany sposób będą tyły stopniowo, zaś ludzie z łagodna postacią choroby będą w stanie ustabilizować swą (nadmierną) wagę na długi czas .Niemniej w każdym z tych przypadków, utrata wagi pod wpływem diety, terapii tarczycowych, leków zmniejszających łaknienie, środków przeczyszczających, ostrych ćwiczeń fizycznych, masaży, kąpieli i temu podobnych, skutkuje wyłącznie tymczasowo – chorzy zaczna przybierać na wadze natychmiast po ograniczeniu reżimu „terapii odchudzającej”. Powód jest prosty – żaden ze wspomnianych sposobów nie leczy zaburzeń leżących u podstawy otyłości. Istnieje bardzo wiele odmian stanów otyłości, jednakże źródłem ich wszystkich, dla obu płci i w każdej grupie wiekowej jest jedno zaburzenie.”

Jeżeli cierpisz na otyłość to prawdopodobnie zmagasz się stale z nieustającym niedosytem i nie ma on nic wspólnego z łakomstwem, samokontrolą lub silną wolą!
Twoje podwzgórze nie działa prawidłowo, ale dobra wiadomość jest taka, że dr. Simeons znalazł rozwiązanie tego problemu i stosując metodę opracowana przez tego genialnego lekarza schudniesz szybko, bez wysiłku, ćwiczeń fizycznych i głodu na jaki narażasz się stosując tradycyjne diety.

 

Zwiń

OTO CO PISAŁ SAM DOKTOR SIMEONSrozwiń

„Osoby cierpiące na ostrą formę otyłości będą bardzo szybko gromadziły tkanke tłuszczową; ci u których otyłość przebiega w umiarkowany sposób będą tyły stopniowo, zaś ludzie z łagodna postacią choroby będą w stanie ustabilizować swą (nadmierną) wagę na długi czas .Niemniej w każdym z tych przypadków, utrata wagi pod wpływem diety, terapii tarczycowych, leków zmniejszających łaknienie, środków przeczyszczających, ostrych ćwiczeń fizycznych, masaży, kąpieli i temu podobnych, skutkuje wyłącznie tymczasowo – chorzy zaczna przybierać na wadze natychmiast po ograniczeniu reżimu „terapii odchudzającej”. Powód jest prosty – żaden ze wspomnianych sposobów nie leczy zaburzeń leżących u podstawy otyłości. Istnieje bardzo wiele odmian stanów otyłości, jednakże źródłem ich wszystkich, dla obu płci i w każdej grupie wiekowej jest jedno zaburzenie.”

Jeżeli cierpisz na otyłość to prawdopodobnie zmagasz się stale z nieustającym niedosytem i nie ma on nic wspólnego z łakomstwem, samokontrolą lub silną wolą!
Twoje podwzgórze nie działa prawidłowo, ale dobra wiadomość jest taka, że dr. Simeons znalazł rozwiązanie tego problemu i stosując metodę opracowana przez tego genialnego lekarza schudniesz szybko, bez wysiłku, ćwiczeń fizycznych i głodu na jaki narażasz się stosując tradycyjne diety.

 

Zwiń

Zapisz

Zapisz

Zapisz