Warning: Illegal string offset 'typ' in /domains/twojaakademia.pl/wp-content/themes/azc/functions.php on line 626

ZDROWE JELITArozwiń

Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że ODPORNOŚĆ NA CHOROBY TO ZDROWE JELITA, ZDROWE JELITA TO ODPORNOŚĆ NA CHOROBY.
Choroba jelit może się objawiać przez:
-bekanie14102934_1801820673364053_46989803399781960_o
-wzdęcia
-odbijanie
-gazy, zaparcia
-wodniste stolce
-trądzik
-astmę
-zatkany nos
-alergie i wysypki
-mdłości i wymioty
-bóle brzucha
-zawroty i bóle głowy
-zaburzenia koncentracji
-częste infekcje
-huśtawka nastrojów
-depresja
-tycie, problem z utratą nadmiernych kilogramów
Jeżeli twoje jelita funkcjonują prawidłowo nie skarżysz się na wzdęcia, gazy i dyskomfort po posiłkach.
Stolec osoby, która ma zdrowe jelita jest uformowany, zbity, w kolorze brązowym, bez niestrawionych resztek pokarmowych. Jest pokryty cieniutką warstwą śluzu dzięki temu po wypróżnieniu do higieny powinien wystarczyć niewielki kawałek papieru toaletowego. Osoba taka wypróżnia się regularnie, nie cierpi na biegunki lub zaparcia.
Tak wiele chorób związanych jest ze stanem naszych jelit ( w tym ciężkie choroby autoimmunologiczne), że poprawa ich stanu często prowadzi do wyleczenia.
Kluczowy dla naszego zdrowia jest stan jelita cienkiego – jego długość wynosi ponad 6 metrów, a powierzchnia porównywalna jest do powierzchni kortu tenisowego. To w jelicie cienkim rozpoczyna się prawdziwe trawienie – tam pokarmowa papka jest rozcierana, ugniatana i dzięki ruchom perystaltycznym przepychana dalej.
Kosmki i mikrokosmki jelitowe wyłapują ze strawionego pożywienia substancje odżywcze, które następnie trafiają do komórek nabłonkowych, a stamtąd do krwiobiegu, w ten sposób odżywiając organizm.
Mechanizm działania kosmków jelitowych, a następnie przenikania przez komórki nabłonkowe jest kluczowy dla naszego zdrowia.
Uszkodzenie kosmków i mikrokosmków prowadzi do niedożywienia,
problem z komórkami nabłonkowymi do nieszczelności jelita.
Nieszczelne jelito oznacza, że z jelita do krwiobiegu przedostają się substancje groźne dla naszego zdrowia- toksyny i drobnoustroje, a także niestrawiony pokarm.
Nasz układ immunologiczny nie radzi sobie z tak poważnym zagrożeniem i w rezultacie zapadamy na choroby autoimmunologiczne.
Jeżeli nie chcesz zapaść na chorobę autoimmunologiczną – musisz zadbać o stan swoich jelit.
Jeżeli chcesz wyleczyć chorobę autoimmunologiczną – musisz wyleczyć jelita.

Zwiń

PRAWIDŁOWE ŻYWIENIE W CHOROBIE NOWOTWOROWEJrozwiń

16722586_1877733589106094_6103063675097118587_oDr. Johannes Coy przez lata prowadził w Heidelbergu badania nad metabolizmem komórek nowotworowych. Wykazał on,
że komórki nowotworu łagodnego i złośliwego odżywiają się
w odmienny sposób.
To odkrycie pozwoliło na nowe podejście do zagadnienia terapii nowotworowej, zmieniło także zalecenia dietetyczne w przebiegu choroby nowotworowej.
Uzłośliwiona komórka nowotworowa odżywia się w procesie fermentacji, a to oznacza, że do życia potrzebny jest jej cukier, bez cukru ginie.
Co to oznacza w praktyce? Dieta w chorobach nowotworowych powinna zawierać białka zwierzęce i roślinne, zdrowe tłuszcze nasycone, odpowiednią ilość błonnika w o odpowiedniej formie. Węglowodany czyli cukry, dopuszczalne są wyłącznie
w postaci tych, które nie powodują gwałtownego wzrostu stężenia poziomu cukru we krwi (patrz indeks glikemiczny, indeks insulinowy).
Produkty spożywcze nie zalecane w chorobie nowotworowej to między innymi: słodkie owoce, niektóre warzywa strączkowe, zboża, pieczywo, makarony i ryż, ziemniaki, mleko i słodzone produkty mleczne, gotowe przekąski, wszystkie cukry, także miód, napoje gazowane, soki
i nektary owocowe, alkohol, gotowe dania, gotowe sosy, kremy, słodycze.
Ważna w chorobie nowotworowej jest odpowiednia suplementacja, praca z emocjami, odpowiednio dobrane formy aktywności, w tym ruchu.
Choroba nowotworowa to nie wyrok śmierci, to stan zapalny organizmu i jak każdy stan zapalny może zostać wyleczony.

Zwiń

RAK A WITAMINA Crozwiń

Badania skuteczności działania witaminy C w wysokich dawkach trwają od lat. Ich pionierem był doktor Linus Pauling, laureat dwóch nagród Nobla i onkolog Ewan Cameron.
Witamina C jest jednym z najsilniej działających środków przeciwwirusowych, neutralizuje działanie wielu toksyn, jest wsparciem dla organizmu w leczeniu infekcji grzybiczych i bakteryjnych, wzmacnia układ odpornościowy.ribbon-1399452_1280
W latach 60tych rozpoczęto pierwsze badania nad możliwością leczenia nowotworów metodami nietoksycznymi.
Przewodził im doktor Hugh Riordan. Na ich podstawie stworzony został protokół leczenia raka witaminą C podawaną dożylnie, który do dziś wykorzystuje medycyna alternatywna jako wsparcie terapii konwencjonalnej.
Protokół przewiduje podawanie dożylnie witaminy C w ilości od 40 000 do 75 000 miligramów oraz odpowiednią dietę i suplementację.
Zauważono, że witamina C łagodzi również skutki uboczne naświetlań i chemioterapii.
Profesor Murata z japońskiego Uniwersytetu Saga prowadził testy w czasie których podawał swoim onkologicznym pacjentom witaminę C w dawkach 30 000 miligramów dziennie uzyskując jeszcze lepsze wyniki niż doktor Riordan.
Wykazano, że witamina C działa przeciwbólowo, wzmacnia układ odpornościowy, laboratoryjnie udowodniono także, że kwas askorbinowy w odpowiednio dużych ilościach selektywnie unicestwia komórki nowotworowe.
W 2008 roku BBC poinformowała, że według amerykańskich naukowców witamina C podawana dożylnie w dużych dawkach, powstrzymuje rozwój raka, powodując wewnątrz komórki nowotworowej destrukcyjną reakcję łańcuchową.
Naukowcy potwierdzili, że witamina C znacznie zmniejszyła rozwój guzów jajników, trzustki, a u myszy także rozwój guzów mózgu – glejaków.
Testy kliniczne wykazały także, że podawanie pacjentom nowotworowym suplementów, składników odżywczych i megadawek witaminy C, wydłuża i poprawia jakość ich życia. Chorzy tacy znacznie rzadziej skarżą się na nudności, rzadziej tracą włosy na skutek chemioterapii, lepiej znoszą naświetlanie, szybciej dochodzą do siebie po zabiegach chirurgicznych.
W 2012 roku po katastrofie w japońskiej elektrowni Fukushima, pracownikom narażonym na promieniowanie, podawano w diecie wysokie dawki witaminy C, a także innych antyoksydantów.
Badania krwi wykazały, że u pracowników przyjmujących dożylnie 25 000 miligramów witaminy C, a następnie suplementujących antyoksydanty, nie odnotowano zmian w wolnym DNA, a co za tym idzie zwiększenia ryzyka zachorowania na nowotwór.
http://www.doctoryourself.com/RiordanIVC.pdf

Zwiń

CHOROBY AUTOIMMUNOLOGICZNErozwiń

O chorobie autoimmunologicznej mówimy wtedy, kiedy komórki odpowiedzialne w twoim ciele za obronę mylą się i atakują twoje komórki, czyli komórki gospodarza.
Dzieje się tak w ponad osiemdziesięciu przypadkach opisanych chorób w tym : w stwardnieniu rozsianym, Hashimoto, cukrzycy typu I, reumatoidalnym zapaleniu stawów, celiakii…
Przewlekły stan zapalny jest zdradliwy, czasami objawia się niewinnie, zaczyna się od reakcji zapalnej na której powstanie ma wpływ kilka czynników:
– predyspozycje genetyczne,
– przewlekły stres
– infekcje
– czynniki środowiskowe,
– i najbardziej istotny – dieta
Najbardziej odpowiedzialne za powstawanie stanów zapalnych składniki diety to: cukier i oczyszczone zboża, oleje roślinne, mleko i jego przetwory.
Zmiana diety w chorobie autoimmunologicznej i wykluczenie czynników zapalnych może przynieść spektakularne efekty.
Nigdy nie należy lekceważyć znaczenia diety w procesie zdrowienia, przecież jesteśmy tym, co jemy…

Zwiń

CHOROBY TARCZYCYrozwiń

Tarczyca to gruczoł usytuowany z przodu szyi, złożony z dwóch bocznych płatów, połączonych tzw. cieśnią, przypomina kształtem motyla.
Zdrowa tarczyca produkuje hormony, u kobiet w ilości ok. 18 gramów, u mężczyzn ok. 25 gramów.gear-butterfly-1447330_1280
Hormony wydzielane przez tarczycę regulują podstawowe funkcje organizmu takie jak: metabolizm, wzrost i rozwój. Zbyt małe wydzielanie hormonów powoduje spowolnienie przemiany materii w komórkach i obniżenie poziomu energii, gdy zaś hormonów jest zbyt dużo, wzrost i przyspieszenie przebiegu procesów w organizmie. Wydzielaniem hormonów tarczycy zarządza przysadka i podwzgórze usytuowane w mózgu.
Choroby tarczycy są powszechne, częściej na choroby tarczycy zapadają kobiety, u mężczyzn wciąż zbyt rzadko szuka się przyczyn złego samopoczucia (w tym depresji) w nieprawidłowym funkcjonowaniu tego gruczołu.
Objawów chorej tarczycy jest mnóstwo, mogą wskazywać na niedoczynność lub nadczynność, wole, guzki tarczycy, nowotwory gruczołu tarczowego, poporodowe zapalenie tarczycy, zespół Wilsona.
Tarczycę można leczyć holistycznie, dieta i suplementacja w chorobach tarczycy odgrywają ogromną rolę.
Jednak najważniejsza jest dobrze postawiona diagnoza, właściwa interpretacja wyników badań, odpowiednio dobrane leki, a do tego potrzebny jest naprawdę dobry lekarz endokrynolog.
Wiele osób, zwłaszcza pań, żyje w przekonaniu, że mają zdrową tarczycę, a objawy zmęczenia, tycia, opuchlizny, kładą na karb wieku, menopauzy itp..
Z naszego doświadczenia wynika, że lekarze zlecający badania hormonów tarczycy za normę TSH uważają poziom wartości od 0,4 – 4,0 ml U/l dla dorosłej osoby.
PRAWIDŁOWY POZIOM HORMONU TSH TO WARTOŚĆ 0,3 – 2,0 ml U/l !!!
Jeżeli Twój poziom TSH jest wyższy i skarżysz się na objawy wymienione wyżej – szukaj dobrego endokrynologa!
Oczywiście dobry lekarz zleci badania TSH, T3 i T4, bo dopiero wyniki tych 3 badań dadzą mu obraz pracy tarczycy, zleci także dobre badanie ultrasonograficzne gruczołu tarczowego.
Dobre badanie ultrasonograficzne oznacza dobry fachowy opis, nie w trzech zdaniach, a do tego potrzebujesz dobrego radiologa (zawsze apelujemy – kiedy chodzi o Twoje zdrowie ufaj wyłącznie fachowcom!)
Badaj poziom hormonów tarczycy regularnie, zwłaszcza jeżeli ukończyłeś 40 lat, lub w rodzinie ktoś choruje na tarczycę (mama, babcia, siostra) swoje zdrowie zawierzaj tylko dobrym lekarzom – dobrym to znaczy takim, którzy słuchają swojego pacjenta, bo to pacjent właśnie pomaga lekarzowi postawić prawidłowo diagnozę, a ta w chorobach tarczycy jest najważniejsza.

Zwiń

UZALEŻNIENIE OD JEDZENIArozwiń

Czy słyszeli Państwo kiedyś o kimś uzależnionym od pomidorów, albo łososia, a może od żeberek, lub kiszonej kapusty?
Ja też nigdy nie spotkałam się z takim uzależnieniem.
Nie znam nikogo uzależnionego od orzechów, ale myślę, że łatwo znaleźć osobę uzależnioną od orzeszków w cukrze, albo ciastek, batoników, lodów, czekoladek, chipsów, drożdżówek, piwa, alkoholu, generalnie – od węglowodanów.cake-with-cream-268297_1920
Słodki smak uzależnia, powodując, że najpierw czujemy się lepiej, a potem podle…
Im więcej cukru jemy, tym więcej cukru chcemy.
U osób uzależnionych od węglowodanów, które zostaną ich pozbawione, występują typowe objawy odstawienia: rozdrażnienie, problemy z koncentracją, bóle głowy, zmiany nastroju, zmęczenie, bezsenność.
Oczywiście większość osób uzależnionych od węglowodanów cierpi z powodu stanów zapalnych, oporności insulinowej, cukrzycy, alergii, chorych jelit, często nie zdając sobie z tego sprawy…
Na przykład z cukrzycą typu 2 można żyć, nie wiedząc o swojej chorobie przez dłuższy czas…
Jeśli nie robimy regularnie badań okresowych, nie kontrolujemy poziomu insuliny i cukru we krwi, nie ważymy się, jemy w większości przetworzoną żywność, a jedynym lekarstwem, po jakie sięgamy jest pudełko czekoladek – nie jest dobrze…
Uzależnienie od jedzenia, prawie zawsze węglowodanów, czyli cukrów, jest udręką dla samych uzależnionych – najpierw jedzą bez opamiętania, do momentu aż opróżnią paczkę słodyczy lub poczują mdłości, potem czują frustrację, gniew na samych siebie, żal, a w końcu sięgają po pocieszenie w formie…. – oczywiście cukrowego narkotyku.
Często jedzą nocą, albo w ukryciu, aby uniknąć złośliwych komentarzy rodziny czy współpracowników.
Sięgają po jedzenie w momentach stresu, samotności, bólu, ale także znudzenia lub zupełnie bezmyślnie, np. śledząc losy ulubionych bohaterów serialu telewizyjnego.
Często jedzą na stojąco, w biegu, na kanapie, w drodze do pracy lub z pracy.
Dlaczego gustują właśnie w cukrze?
Może wynika to z faktu, że naszym pierwszym pokarmem jest matczyne, słodkie mleko ? Może rolę gra tu kojąca na chwilę słodycz ?
Możliwe, że osoba uzależniona jest niedożywiona – tak, można cierpieć na otyłość i jednocześnie nie dostarczać swemu ciału odpowiedniej ilości składników pokarmowych, witamin, mikroelementów…
A może łatwiej jest sięgnąć po torebkę ciastek, niż usmażyć omlet?
Być może zjadanie cukru w różnej postaci to jedyny sposób, w jaki uzależniony potrafi radzić sobie ze stresem…
Możliwe, że osoba objadająca się, cierpi tak naprawdę na depresję, głód miłości, akceptacji, zrozumienia, czułości ?
A może na skutek traumatycznych zdarzeń w przeszłości wypracowała jedyną, jaką potrafiła, metodę radzenia sobie ze wspomnieniami, stresem, bólem?
Piszę o tym trudnym temacie, bo od lat słyszę od otyłych, uzależnionych ludzi o potępieniu, z jakim się spotykają, osądach, lekceważeniu itp.
Nie wiemy, z czym zmaga się otyły, uzależniony od jedzenia człowiek, ale z pewnością targa nim wiele emocji i może to właśnie one, niewyrażone, są przyczyną nałogu?
Ten artykuł kieruję zarówno do tych, którzy są szczupli i panują nad swoimi nawykami i tych proszę, aby przed osądem zdobyli się na próbę zrozumienia, co może dręczyć otyłego uzależnionego człowieka, lub po prostu zaakceptowali go, takim, jakim jest.
Otyłym uzależnionym chcę powiedzieć, że mogą i powinni szukać dla siebie pomocy, tradycyjna dieta, reżim kalorii i męki ćwiczeń fizycznych nie pomogą.
Należy zwrócić się do dobrego terapeuty, zapoznać się z technikami nazywania i uwalniania emocji, poprosić o pomoc ludzi, którym ufamy, szukać grup wsparcia i podjąć każdą możliwą próbę pomocy sobie.
Jest duża szansa, że po rozpoznaniu własnych uczuć i nazwaniu ich uwolnią się z nałogu, a przynajmniej nauczą się nad nim panować.
Dobry dietetyk zrozumie, że klient/pacjent cierpi prawdziwy, a nie wyimaginowany, głód, pomoże go zaspokoić, wesprze dobrze dobranym, sycącym programem żywienia, nie potępi, lecz będzie wspierał i pozytywnie motywował.

Zwiń

DOKTOR ABRAM HOFFER I PANDEMIA NIEDOBORÓWrozwiń

16486908_1875610689318384_2035336799862279626_oDoktor Hoffer, lekarz amerykański, od lat 50tych głosił, że skutecznie leczy ze schizofrenii megadawkami witaminy B3 – niacyny, a co ważniejsze udowodnił to za pomocą podwójnie ślepego kontrolowanego badania placebo.
Hoffer był wyznawcą zasady, że ludzki organizm leczy się sam, jeżeli tylko otrzyma niezbędne substancje odżywcze.
Twierdził, że choroba niedoborowa może wpływać na każdy narząd, układ i funkcje naszego ciała, a jej przyczyna tkwi w sposobie w jaki się obecnie odżywiamy. Twierdził on, że dzięki odpowiedniej suplementacji, z powodzeniem leczyć można setki zaburzeń psychicznych, w tym także niemal wszystkie związane z dziecięcymi zaburzeniami koncentracji.
Według lekarzy medycyny ortomolekularnej, leczenie niedoborów powinno się opierać na odżywczej diecie, odbudowie flory bakteryjnej jelit, suplementacji witaminami C, B-kompleks, niacyną (B3), selenem, cynkiem, wapniem, magnezem i kwasami tłuszczowymi omega 3. Dawki rzecz jasna, ustala się indywidualnie do konkretnych przypadków.
Wyjątkowo interesujący jest pogląd doktora Hoffera i doktora Fostera- pionierów medycyny ortomolekularnej, że mało znana niacyna może być z powodzeniem stosowana do leczenia chorób psychicznych, w tym schizofrenii i depresji. Ponadto witaminą B3 może wspomagać leczenie zapalenia stawów, zaburzeń behawioralnych u dzieci, chorób układu krążenia, alkoholizmu, raka i wielu innych.
Jeżeli zainteresował Cię temat zastosowania witaminy B3, polecamy książkę – „Niacyna (B3) w leczeniu” – Abram Hoffer Harold Foster Andrew W. Saul

Zwiń

JESZCZE O WITAMINIE Drozwiń

board-142741_1280Ostatnio słyszę od moich klientów, że skoro nadeszło lato – przerywają suplementację witaminą D i teraz słońce zapewni im odpowiedni poziom tego niezbędnego hormonu.
Pomysł wspaniały, ale prawie nie do zrealizowania:
po pierwsze większość z nas uległa presji smarowania samych siebie i naszych pociech kremami z filtrem, a okazuje się, że te zabezpieczają nas skutecznie przed słońcem, ale niekoniecznie przed chorobami skóry ( badania pokazały, że ludzie mający ograniczony kontakt z promieniami słonecznymi częściej zapadają na choroby skóry , w tym czerniaka niż ci, którzy zażywają kąpieli słonecznych)
po drugie kiedy zaczerwienisz się na słońcu blokujesz produkcję witaminy D,
po trzecie wreszcie, w naszym klimacie i szerokości geograficznej promieniowanie UVB pod wpływem którego produkujemy witaminę D jest tylko przy bezchmurnym niebie, w miesiącach letnich, o odpowiednim kącie padania od 21 czerwca i zmienia się z dnia na dzień na coraz mniej dostępne.
Osobiście nie jestem entuzjastką kremów z filtrem, odkąd wiem, że ich składniki mogą być mocno podejrzane (czytaj szkodliwe) lub wręcz zabójcze, np.. Octyl methoxycinnamate lub inne równie przerażające… Przewiewne, bawełniane koszulki będą lepszym rozwiązaniem.
Czy latem także suplementować witaminę D? Jeżeli nie korzystasz ze słońca w metodyczny, ściśle określony sposób, w ściśle określonych porach, to odpowiedź brzmi: tak!
W jakich dawkach? No, cóż, nie jestem lekarzem, tylko dietetykiem funkcjonalnym, a dietetyka funkcjonalna kładzie ogromny nacisk na odpowiednią suplementację, także witaminy D i nie waham się napisać, że zarówno farmaceuci jak i lekarze zalecają nam niewystarczające dawki witaminy D.
Oczywiście witaminę D suplementujemy razem z witaminą K2, może być w jednym lub 2 preparatach, z posiłkiem zawierającym tłuszcz.
Jak działa witamina D? O tym książkę można by napisać…
Ale w skrócie: zapobiega osteoporozie, redukuje insulinooporność, leczy bóle kostno- mięśniowe i chroniczne zmęczenie, wzmacnia działanie układu odpornościowego, działa przeciwzapalnie, może zapobiegać chorobom nowotworowym, zapobiega chorobom serca, zapobiega nadciśnieniu tętniczemu, zapobiega depresji, wspomaga pracę układu nerwowego, leczy choroby skóry….
Bez względu na to czy suplementujesz się witaminą D czy nie, spacery w słońcu dobrze Ci zrobią….

Zwiń

ŻYWNOŚĆ JAKA JEST KAŻDY WIDZI, ALE NIE KAŻDY ROZUMIErozwiń

Żywność jaka jest każdy widzi, ale nie każdy rozumie…
To, że producenci żywności pracują dla zysku nie jest żadną rewelacją, mamy tę świadomość, więc ten, kto spodziewa się tylko korzyści ze wszystkiego co zjada jest niestety naiwny.
cereal-1444495_1920Umówmy się na samym początku, że jeśli wkładamy do ust coś, co nam nie służy, ale jesteśmy tego świadomi to pół biedy, prędzej czy później odbije nam się czkawką i obiecamy sobie solennie, że na podobne przysmaki nie spojrzymy przez rok, ale jeżeli zjadamy bez świadomości tego, co sobie robimy, jest znacznie gorzej….
Gdy produkuje się żywność na skalę przemysłową, można stosować różne sztuczki, żeby przekonać nas konsumentów, że kupujemy pyszności.
Gotowa żywność, zwłaszcza gotowe dania obiadowe, kolorowe napoje gazowane, sosy do sałatek, gotowe ciasta, ciasteczka, płatki śniadaniowe, mają w składzie syrop fruktozowo- glukozowy lub syrop kukurydziany, a czasem i jedno i drugie.
Syropy używane do słodzenia żywności mogą powodować wysokie ciśnienie i stany zapalne.
Kiedy zjadasz zdrową, świeżą nieprzetworzoną żywność, twoje ciało wie doskonale jak wykorzystać, węgle, białka i tłuszcze w niej zawarte, kiedy zjadasz lub wypijasz syrop fruktozowo- glukozowy twoje ciało w desperacji odkłada te toksyczne dla siebie substancje w komórkach tłuszczowych.
Kolejnym zagrożeniem dla naszego zdrowia jest tzw. żywność light, czyli lekka, dietetyczna, z mniejszą ilością kalorii.
Bardzo często pod płaszczykiem unikania tłuszczu przemyca się w produktach light dodatkowe węglowodany, słodziki, cukier, albo jeszcze gorzej aspartam.
Produkty zero kalorii są szkodliwe, uszkadzają nasz układ nerwowy, który w reakcji na słodki smak oczekuje dawki energii, a otrzymuje stres przypominający raczej reakcję mózgu na kofeinę.
Kiedy na przykład pijesz Colę zero kalorii, stymulujesz stresową reakcję w mózgu i zwiększasz apetyt na cukier, wpadając w błędne koło.
Gdybyś na butelce Coli zero przeczytał: ” ten produkt uszkadza twój układ nerwowy”, z pewnością nie sięgnąłbyś po nią nigdy…
Chemiczne kreowanie smaków, dodawanie do żywności sztucznie uzyskanych aromatów (np. aromat wanilinowy można pozyskiwać z gruczołów bobra) powoduje stymulację neuronów odpowiedzialnych za odczuwanie przyjemności.
Te sztuczne dodatki i chemikalia mają za zadanie stymulację w naszych mózgach obszarów odpowiedzialnych za odczuwanie zadowolenia.
Ta przyjemność to zazwyczaj dawka tłuszczu trans, soli i cukru….
Jeżeli zjadasz jedzenie niskiej jakości, funkcjonowanie twoich jelit zostaje zaburzone, a to z kolei zaburza funkcje twojego mózgu.
W jelitach wytwarzane jest 90% procent serotoniny, która jest neurotransmiterem odpowiedzialnym za poczucie dobrostanu – nie bez przyczyny jelita nazywamy drugim mózgiem.
Serotonina wpływa na nastrój, pamięć, dobre samopoczucie, chęć do nauki, apetyt, poziom agresji, pobudzenie, kontrolę odruchów, poziom libido, jakość snu, zachowania społeczne, pracę serca, mięśni, system hormonalny.
Zaburzenia produkcji serotoniny skutkują depresją i niepokojem.
To jak trawisz wpływa bezpośrednio na poziom serotoniny i twoich hormonów.
Źle funkcjonujące jelita skutkują obniżeniem wchłaniania składników pokarmowych, obniżeniem odporności, nietolerancją lub alergią na różne produkty.
Jeżeli w naszej diecie przeważa żywność przetworzona, bogata w cukry i tłuszcze trans, narażamy się na zaburzenie gospodarki cukrami, cukrzycę, problemy hormonalne.
Nadwaga lub otyłość wynikająca z tych zaburzeń (a nie odwrotnie!) to dodatkowa praca dla naszego serca, ponieważ na każdy kilogram dodatkowego tłuszczu przypadają setki metrów naczyń krwionośnych, serce wykonuje dodatkową pracę, narażamy się na nadciśnienie.
Powiedzmy sobie jednak wyraźnie, że otyłość nie wynika w żadnym wypadku ze słabości, nie ma nic wspólnego z usposobieniem, lenistwem,  łakomstwem itp.
Otyłość jest skutkiem zaburzeń hormonalnych, a jedną z reakcji na te zaburzenia jest problem z metabolizmem tłuszczu.
Unikaj żywności przetworzonej, nafaszerowanej konserwantami, tłuszczami trans, słodzikami, barwnikami i aromatami.
Naucz się czytać etykiety, myśl o tym co wkładasz do ust, bądź świadomy.

[Joanna Sobolewska]

Zwiń

CHOLESTEROL I ANSEL KEYS – OSZUST I SZARLATANrozwiń

16143713_1866213440258109_7082523973828677646_oTo właśnie tej osobie – wątpliwej klasy specjaliście, zawdzięczamy pokutujące do dziś przekonanie świata medycznego, że tłuszcze nasycone są przyczyną miażdżycy i chorób serca.
Keys bez skrupułów fałszował wyniki swoich badań, którymi udowadniał światu, że niski poziom cholesterolu przedłuża życie.
Dziś już wiadomo, że teoria ta jest niedorzeczna, obniżony poziom cholesterolu skraca życie, a nie je przedłuża – wskaźnik śmiertelności wzrasta u ludzi, którzy mają niski poziom cholesterolu.
Słynny amerykański ośrodek badań w Stanach Zjednoczonych – Framingham, badał mieszkańców Bostonu, a
wnioski z badań brzmią następująco: podwyższony poziom cholesterolu po 48 roku życia,
nie ma żadnego wpływu na nasze zdrowie.
Natomiast każde obniżenie poziomu cholesterolu o 1 miligram na decylitr krwi oznacza wzrost śmiertelności o 11 procent.
Podobnych badań wykonano na świecie więcej, a każde z nich kończy się podobnymi wnioskami.
Cholesterol jest substancją niezbędną dla układu nerwowego, wątroby, mózgu, kości, skóry, wzmacniania ścian komórkowych, produkcji hormonów, syntezy witaminy D.
Nie unikaj więc tłuszczu w diecie i nie pozwól się straszyć cholesterolem, lepiej mieć go więcej, niż za mało – to już pewne :)

Zwiń

OGŁUPIAJĄCE REKLAMY – MARGARYNYrozwiń

Jak inaczej nazwać reklamę, w której jakiś produkt przedstawia się jako ratujący, przedłużający życie, podczas, gdy tak naprawdę powoduje on efekt dokładnie odwrotny?
Piszę tu o margarynach zawierających fitosteryny lub inaczej fitosterole, czyli sterole roślinne.
Od lat producenci margaryn próbują nam wmówić, że margaryny zawierające fitosterole roślinne, przedłużają życie, obniżając poziom cholesterolu.

16826036_1881180708761382_8711038506413221794_oTo nieprawda, jesteśmy okłamywani !
Niemiecki lekarz kardiolog Weingartner prowadził badania na myszach, do pożywienia których dodawano fitosterole. Udowodnił on, że sterole roślinne odkładają się w dużych ilościach w naczyniach wieńcowych i tkankach serca, skracając w ten sposób życie badanych zwierząt.
Odkrycie to okazało się sensacją – jak coś co zabija myszy, miałoby uzdrawiać ludzi?!
Weingartner nie ustawał w badaniach i kolejnym ich efektem było odnalezienie substancji czynnych z margaryny Becel pro activ w sercach i naczyniach wieńcowych 82 osób, które przeszły operacje kardiochirurgiczne.
Podobne wyniki przyniosły badania profesora Assmanna z Uniwersytetu w Munster – dodatki do margaryn potrajają ryzyko zawału, przynajmniej u tych, którym zagraża zawał. A przecież to takim osobom zalecane są margaryny !?
Wyniki te potwierdzono między innymi w Finlandii, Kanadzie i Polsce.
Dlaczego więc nic o nich nie wiemy? No, cóż jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi zwykle o pieniądze, a dopiero potem o ludzkie życie…
Margaryny szkodzą i zagrażają zdrowiu i życiu milionów ludzi na świecie.
Profesor Daniel Teupser z Lipska pisze: ” Na podstawie własnych badań naukowych odradzamy konsumpcję artykułów spożywczych mających bezcelowo zapobiegać i chronić, które zawierają takie składniki wzbogacające jak sterole roślinne”
Nie kupuj więc margaryn, nie wierz reklamom, bądź dociekliwy, zwłaszcza, gdy chodzi o Twoje zdrowie.
Producenci artykułów spożywczych częściej niż myślisz mijają się z prawdą, nie pozostaje nam więc nic innego jak kontynuować ten temat w kolejnych postach.

Zwiń

OGŁUPIAJĄCE REKLAMY – PŁATKI ŚNIADANIOWErozwiń

16819085_1882180928661360_7544360956791345676_oWidziałam ostatnio reklamę płatków śniadaniowych,
w której znana dziennikarka opowiada bzdety – jeśli dbasz o zdrowie swoich dzieci i męża – podawaj im na śniadanie płatki śniadaniowe. Potem było jeszcze gorzej: te płatki obniżą poziom twojego cholesterolu !?
Trudno doprawdy o większą porcję bzdur w jednej reklamie, chociaż kto wie, reklam staram się nie oglądać…
Jeżeli pierwszy posiłek w ciągu dnia jaki podajesz dzieciom, pełen jest cukru (patrz skład płatków śniadaniowych), już na śniadanie fundujesz im podwyższony poziom cukru we krwi, (to oznacza, że w stosunkowo krótkim czasie ponownie odczują głód i zaczną myśleć
o przekąsce, a nie o ułamkach), więc jeśli nie zaopatrzyłaś ich w zdrowe drugie śniadanie, na przerwie w szkole sięgną po batonik pełen cukru np.ten reklamowany jako zdrowa porcja energii dla twojego dziecka wzbogacona Bóg wie jakimi witaminami, dodatkami i oczywiście mlekiem, które dawno nie widziało krowy. O szkodliwości cukru i jego fatalnym wpływie na układ nerwowy wszystkich, zwłaszcza dzieci piszemy w innym poście.
Twoje dziecko znacznie lepiej poczuje się po śniadaniu białkowym, zawierającym zdrowy tłuszcz (oczywiście nie margarynę), dłużej będzie syte i skoncentrowane.
Mleko u wielu dzieci może wywoływać nietolerancję pokarmową ze względu na zawartość kazeiny i laktozy, więc jeśli nie jesteś pewna/pewny, że twoje dziecko dobrze je toleruje, szukaj innych zdrowych źródeł wapnia, jak warzywa, nasiona, rośliny strączkowe, płatki owsiane…
Pomysł, jakoby płatki śniadaniowe miały obniżyć poziom cholesterolu to już prawdziwy majstersztyk ogłupiającej, kłamliwej reklamy. Wiemy od dawna, że poziom cholesterolu wzrasta po zjedzeniu cukru (patrz skład płatków śniadaniowych), a nie obwinianych niesłusznie tłuszczów, jakim więc sposobem, cukier w formie płatków miałby go obniżać ?!
Kolejny problem to pytanie o zasadność obniżania poziomu cholesterolu, także poruszane
w naszych postach.
Rozumiem, że rozmoczone w mleku płatki śniadaniowe mogą się wydawać szybką, wygodną alternatywą dla omleta, jajecznicy owsianki z orzechami itp, ale szybko i wygodnie rzadko znaczy zdrowo.
Każdemu rodzicowi rekomendujemy wnikliwe studiowanie etykiet składu produktów, którymi karmi dzieci, zwłaszcza codziennie, podając im „zdrowe”, szybkie śniadanko.

Zwiń

OGŁUPIAJĄCE REKLAMY – RANIGAST I INNE NA ZGAGĘrozwiń

Ta ogłupiająca reklama, która zachęca Cię nieszczęśniku cierpiący na zgagę do łykania cudownego antidotum czasami mającego działać całymi dniami, czy tygodniami, żeruje na totalnej niewiedzy dotyczącej procesu trawienia i jak mało która, działa ogłupiająco
i szkodliwie.17359207_1891389444407175_4046507821188265593_o
Twórcy reklamy wmawiają nam, że sprzedają Ci rozwiązanie poważnego problemu – zgagi czyli refluksu, podczas gdy tak naprawdę ogłupiają Cię szanowny telewidzu i wciskają Ci produkt, który szkodzi, jak mało który ogólnie dostępny niby specyfik…
Ranigast i inne „leki” na zgagę, inaczej refluks, działają na zasadzie zobojętniania i blokowania wytwarzania kwasu solnego przez żołądek, ale to przecież właśnie kwas solny, jest nam niezbędny, żeby trawić białko, zarówno roślinne jak i zwierzęce. To kwas solny jest naturalną barierą organizmu przed substancjami, które włożyłeś do ust, a mogą Ci one nie służyć.
Panuje obecnie epidemia problemów trawiennych, w większości wynikających z niedostatecznej produkcji kwasu solnego.
Nie zdajemy sobie sprawy, że nieodpowiednie trawienie białek ma wiele poważnych następstw, w tym:
– hamuje prawidłową produkcję neuroprzekaźników, a te odpowiadają za funkcjonowanie komórek, narządów, kości, tkanek, nastrój i inne.
– powoduje problemy z wchłanianiem takich minerałów jak: magnez, wapń, żelazo, cynk, fosfor czy bor
– zaburza właściwe przyswajanie witaminy B12, kluczowej dla prawidłowego działania układu nerwowego, a jej niedobór jest przyczyna poważnych problemów zdrowotnych, o których pisać można by długo
– wreszcie, jest przyczyną fermentacji w jelitach niestrawionego białka, a następstwem tego są gazy, wzdęcia, refluks, przeciekające jelita, alergie, a nawet choroby autoimmunologiczne.
Twórcy reklam wysyłają nam przekaz: UGAŚ TEN CHOLERNY OGIEŃ W ŻOŁĄDKU!!!
My Ci mówimy, że to diabelskie podszepty i jeżeli masz trochę oleju w głowie, a telewizor nie ogłupił Cie zupełnie zrób wszystko, aby ten ogień podsycać !
No, cóż, dla niektórych, którzy za długo faszerowali się reklamami telewizyjnymi, polprazolem i podobnymi specyfikami będzie już za późno i ci, będą musieli do końca życia wspomagać swoje trawienie np. octem jabłkowym lub kwasem solnym w kapsułkach…

Zwiń

JELITA – NASZ DRUGI MÓZGrozwiń

Nasze ciało i psychika sterowane są przez dwa niezależne układy nerwowe. Pierwszym rządzi mózg. Centrum sterowania drugiego mieści się… w jelitach.anatomy-160524_1280
O tym, że nasz brzuch i głowę łączą tajemnicze więzy, wie każdy, kto kiedykolwiek czuł motylki w żołądku pod wpływem zakochania, miał biegunkę przed egzaminem czy zmagał się z dławieniem w przełyku po kłótni z szefem. Naukowcy zaczynają docierać do istoty tego związku, odkrywając skomplikowany system nerwowy, w jaki natura wyposażyła nasz układ pokarmowy. Stopień jego zaawansowania jest tak duży, że specjaliści od powstającej dopiero gałęzi medycyny – neurogastrologii – ukuli dlań termin „drugi mózg”. Ich zdaniem ma on ogromny wpływ nie tylko na trawienie pokarmu, ale też na nastrój i stan psychiczny. Najnowsze badania wyjaśniają, jak te dwa niezależne mózgi porozumiewają się ze sobą i współdziałają.
Naukowcy już kilkadziesiąt lat temu odkryli, że ludzkie jelita i żołądek pokryte są gęstą siecią komórek nerwowych identycznych jak te, które budują korę mózgową – siedzibę ludzkiej pamięci i inteligencji. Po dokładniejszych badaniach okazało się, że układ ten działa niezależnie od mózgu. Trawienie, przyswajanie substancji odżywczych i wydalanie resztek jest bowiem bardzo pracochłonne, dlatego w toku ewolucji bardziej efektywne dla organizmu okazało się zwolnienie mózgu z zarządzania tymi procesami. Dzięki temu mógł się on skupić na wyższych czynnościach – myśleniu czy rozwoju mowy, a dla tak przyziemnego zajęcia jak trawienie został stworzony oddzielny system nerwowy.
Wszystko to wydawało się jasne i logiczne. Jednak w trakcie kolejnych badań naukowców zajmujących się jelitowymi neuronami czekało duże zaskoczenie. Dr Michael Gershon z Columbia University Medical Center, lider prac nad „drugim mózgiem” i twórca tego terminu, oszacował, że w naszych jelitach znajduje się około 100 milionów neuronów, czyli mniej niż w mózgu, ale więcej niż w rdzeniu kręgowym czy obwodowym układzie nerwowym. To stanowczo za dużo na zajmowanie się wyłącznie trawieniem, uznał badacz. Neurony w jelicie muszą więc spełniać jeszcze inne ważne zadania.
I rzeczywiście. Dziś wiemy, że jelitowy układ nerwowy, chociaż pracuje samodzielnie (mózg nie przekazuje mu sygnałów, jak szybko ma przebiegać perystaltyka jelit czy ile soków trawiennych ma wydzielić żołądek), pozostaje w ścisłym związku z mózgiem i spełnia w ciele rolę drugiego centrum dowodzenia: reaguje na stres, sprawdza stan bariery ochronnej organizmu przed mikrobami i podnosi alarm w przypadku zagrożeń. Oba układy nerwowe nieustannie przesyłają sobie sygnały za pomocą nerwu błędnego. Komunikacja odbywa się w zaskakująco jednostronny sposób. Ze wszystkich impulsów nerwowych przebiegających nerwem błędnym 90 proc. biegnie od jelit do mózgu, a tylko 10 proc. odbywa drogę odwrotną. Wygląda więc na to, że nasz mózg jest wprost bombardowany informacjami z jelit.
Te odkrycia zelektryzowały lekarzy zajmujących się badaniem i leczeniem niezwykle dokuczliwych chorób jelit, na przykład zespołu jelita drażliwego, wrzodziejącego zapalenia jelita grubego czy zaparć. Dotychczas byli przekonani, że większość nieswoistych zapaleń jelit to choroby o podłożu psychosomatycznym wywoływane przez przewlekły stres, depresję albo traumatyczne zdarzenia z przeszłości. Jak pokazują statystyki, większość osób cierpiących na zaburzenia depresyjne czy lękowe cierpi również na jakieś dolegliwości ze strony jelit. Dziś dzięki badaniom dr. Gershona okazuje się, że zależność między zaburzeniami psychicznymi a chorobami jelit może być odwrotna, niż sądzono – to jelita wpływają na pogorszenie się stanu psychicznego, a choroby jelit mogą być pierwotną przyczyną depresji czy przewlekłego stresu.
Jak dowiodły dalsze badania, winowajcą jelitowych katuszy może być serotonina, neuroprzekaźnik, który odgrywa ważną rolę również w mózgu. W jelitach gra on pierwsze skrzypce. Jest nie tylko głównym nośnikiem informacji między tamtejszymi komórkami nerwowymi, ale także kurierem między jelitami a mózgiem. Jeśli pojawia się go za dużo, zostaje szybko usunięty z jelit przez specjalne molekuły – transportery serotoniny (SERT). Problemy pojawiają się wówczas, gdy ten mechanizm nie działa. Wtedy nadmiar serotoniny może prowadzić do chorób jelit. Naukowcy ustalili, że osoby z zespołem jelita drażliwego mają za mało transporterów serotoniny, a wciąż podwyższony jej poziom w końcu wywołuje stan zapalny. Alarmujące informacje o tym stanie wędrują do mózgu, powodując wzrost napięcia oraz nieustanne pogarszanie nastroju chorego.
Uczeni sądzą, że intensywna komunikacja od jelit do mózgu wpływa też znacząco na codzienny nastrój, nawet jeżeli jesteśmy zupełnie zdrowi. – Duża część naszych emocji jest prawdopodobnie ściśle związana z pracą nerwów w jelitach – uważa prof. Emeran Mayer,psychiatra i fizjolog z David Geffen School of Medicine, który bada związki pomiędzy psychiką a „drugim mózgiem”.
Zdarza się i sytuacja odwrotna, kiedy to nasz stan psychiczny wpływa na funkcjonowanie jelitowego systemu nerwowego. Wtedy problemy natury psychologicznej mogą doprowadzić do chorób układu pokarmowego. Kiedy jesteśmy zestresowani lub przygnębieni, słabnie naturalna bariera ochronna w ścianie jelita, która nie pozwala strawionym częściom i bakteriom przedostać się do wnętrza organizmu.
Zagrożenie bariery immunologicznej sprawia, że pojawia się stan zapalny, a w jego efekcie biegunka, która zazwyczaj mija wraz ze stresem. Poważny problem powstaje jednak wtedy, kiedy stres, którego doświadczamy, trwa zbyt długo. Ogniska zapalne nie wygasają, lecz przekształcają się we wrzody lub bolesną nadwrażliwość. Stres zabija więc nie tylko szare komórki w mózgu. Nasz „drugi mózg” w brzuchu reaguje na napięcie równie intensywnie, a jego protest może na długo zepsuć nam nastrój.

[Andrzej Szurlej]

Zwiń

PORÓD SIŁAMI NATURY CZY PRZEZ CESARSKIE CIĘCIE?rozwiń

Cesarskie cięcie często ratuje życie matki i przychodzącego na świat dziecka, nie ma wtedy czasu na dyskusje o za i przeciw, zdrowie i dobro matki i jej dziecka jest bowiem najważniejsze.16251727_1870857716460348_2736158889527644609_o
Kiedy rodziłam moje 3 córki nikomu nawet nie postało
w głowie, że można by decydować się na cesarskie cięcie
z innych powodów niż zdrowotne, wiadomo było, że poród prawami natury to ciężkie, ale także wspaniałe doświadczenie dla każdej matki, która otoczona fachową opieką położnej
i lekarza przeżywa jedną z najważniejszych chwil swojego życia.
Dziś słyszę o możliwościach porodu przez cesarskie cięcie bez poważnych powodów i zastanawiam się, czy matki aby na pewno rozumieją konsekwencje zdrowotne, wynikające dla dziecka z cesarskiego cięcia?
W czasie porodu siłami natury dziecko przechodzi przez kanał rodny i w tym czasie w naturalny sposób zaszczepia się dawką bakterii, badania pokazały, że u tych dzieci przeważającą bakterią jest Lactobacillus, u dzieci po cesarskim cięciu przeważały w ustroju bakterie związane z infekcjami jak gronkowce.
Moment kiedy dziecko ma kontakt z matczynymi drobnoustrojami ma kolosalny wpływ na rozwój jego układu odpornościowego. Dzieci po cesarskim cięciu częściej zapadają na astmę, otyłość, alergię cukrzyce i inne choroby autoimmunologiczne. Połączenie skutków cesarskiego cięcia i następującej po nim często antybiotykoterapii jest dodatkowym ryzykiem dla dziecka.
Dzisiaj kiedy już rozumiemy jak ważne skutki zdrowotne ma prawidłowa flora bakteryjna, która kolonizuje ciało noworodka w czasie narodzin, nie można lekceważyć tej bezcennej dla dziecka dawki dobrych bakterii.
W Stanach zjednoczonych są oddziały położnicze na których niemowlęta urodzone przez cesarskie cięcie owija się zaraz po nim, gazą nasączona płynami pochwowymi matki. Proste,
a jakie genialne rozwiązanie…
Dodatkowym ryzykiem jakie niesie za sobą cesarskie cięcie jest ryzyko powikłań ze strony dróg oddechowych u dziecka, co wynika z gwałtownej zmiany ciśnień na jakie narażany jest noworodek wyciągany z brzucha matki.
Jeżeli możesz, zdecyduj się na poród siłami natury i karm swoje dziecko piersią – matczyne mleko jest swoistą szczepionką oraz pożywką dla jelitowej flory bakteryjnej niemowlęcia.

Zwiń

UWAGA CUKRZYCA !rozwiń

Cukrzyca jest chorobą podstępną, możesz być absolutnie nieświadomy, że cierpisz na cukrzycę…
Cukrzyca typu 1 jest rzadsza, dotyka w większości ludzi młodych i szczupłych.
Dochodzi do zachorowania, ponieważ układ odpornościowy chorego atakuje komórki trzustki, odpowiadające za produkcję insuliny.
U takiej osoby, cukier po posiłku pozostaje w krwioobiegu, ponieważ nie ma hormonu (insuliny), który odpowiada za transport cukru z krwi do komórek.
To choroba insulinozależna, w której chory przyjmuje iniekcje insulinowe.
Cukrzyca typu 2 -nazywana czasem cukrzycą dorosłych, plagą lub epidemią naszych czasów, jest chorobą, która atakuje społeczeństwa krajów rozwiniętych, gdzie przeważa przetworzona, wysokowęglowodanowa żywność.
Cukrzyca typu 2 nie pojawia się znienacka, aby zaatakować chorego, zaczyna się zazwyczaj od insulinooporności.
W praktyce oznacza to, że w badaniu krwi, wynik poziomu glukozy jest w normie, (czasem nie wykonuje się nawet badania tzw. krzywej cukrowej)  chociaż poziom insuliny jest zbyt wysoki.
Niestety często lekarze nie zlecają pacjentom badania poziomu insuliny, jedynie glukozy i w ten sposób osoba z insulinoopornością, nadal nie jest świadoma swojego problemu.
Dlaczego zapadamy na insulinooporność?
Kiedy jesteśmy młodzi, zdrowi i nasza trzustka działa prawidłowo, tzn. radzi sobie wystarczająco dobrze z produkcją insuliny, a ta będąc hormonem, komunikuje się z receptorami komórek (na zasadzie klucz -zamek) i w ten sposób dostarcza cukier do komórek.
Kiedy w naszej diecie przeważa cukier w każdej postaci – owoców, słodyczy, chleba, ciast, makaronów, ryżu itp. – receptory naszych komórek zostają uszkodzone i insulinowy klucz nie pasuje do komórkowego zamka. Cukier nie trafia do komórek, pozostając we krwi.
Cukrzyca typu 2 jest przez wielu lekarzy uważana za chorobę przewlekłą, to znaczy nieuleczalną, często pacjenci rozpoczynają przyjmowanie tabletek, by po jakimś czasie rozpocząć kurację insuliną, czasem przyjmują i tabletki i insulinę.
Zalecenia dietetyczne, które otrzymuje chory nie uwzględniają wykluczenia z diety wszystkich węglowodanów, (nie mamy tu na myśli warzyw) a jedynie ich ograniczenie do węglowodanów złożonych, a także unikanie tłuszczu.
Ta metoda nie działa, lub działa tylko częściowo, a chory nadal zmaga się z nadmiarem cukru…
Cukrzyce typu 2 można znakomicie leczyć ODPOWIEDNIĄ dietą, a to oznacza, że możliwe jest nawet odstawienie leków.
Cukrzycy nie wolno lekceważyć – to choroba groźna dla życia, która nie leczona prawidłowo prowadzi do poważnych powikłań takich jak uszkodzenie naczyń krwionośnych, uszkodzenie nerek, choroba wieńcowa, choroba niedokrwienna kończyn, uszkodzenie naczyń mózgowych.

Zwiń

WODO JAKA JESTEŚ ?rozwiń

Czy to jeszcze życiodajny płyn, czy już śmiertelna trucizna ?

Przez wieki piliśmy wody powierzchniowe z rzek i jezior. Pierwsze cywilizacje umiejscawiały się wzdłuż rzek i nad jeziorami. Jeżeli nie było dostępnych wód powierzchniowych, to korzystano z wód gruntowych kopiąc studnie. Jaka była czystość tamtych wód? Zawierały one co najwyżej pewne składniki mineralne przejęte z gleby lub skał. Woda krążyła nieustannie w ekosystemie odparowując z roztworów w postaci czystych cząsteczek trafiała do atmosfery i powracała na ziemię w postaci deszczu, śniegu czy gradu absolutnie czysta. Odpowiednikiem technologicznym tego procesu jest destylacja wody. Należy wspomnieć tutaj, że na kuli ziemskiej jest wiele miejsc gdzie występują skały trudno rozpuszczalne, bądź nierozpuszczalne w wodzie (granity, bazalty itp.), co skutkuje tym, że wody powierzchniowe są czyste, pozbawione minerałów. W tych miejscach nie odnotowuje się braku minerałów w codziennej diecie człowieka. To rozpoczęte ponad 150 lat temu wydobycie i sprzedaż wód mineralnych oraz ich reklama stworzyły mity o rzekomych walorach zdrowotnych tychże wód.

Jeżeli na przestrzeni wieków pojawiały się jakieś problemy z jakością wody, to polegały one jedynie na zatruciu bakteriologicznym, czego sprawcą był sam człowiek. Problemy te nasilały się wraz z rozrastaniem się miast, a ścieki w nich pływały wtedy na powierzchni ulic w tzw. rynsztokach. Do XIX wieku lawinowo rosła liczba chorób i epidemii wywołanych drobnoustrojami ponieważ wody ściekowe bardzo łatwo łączyły się z wodami pitnymi. To w tamtych czasach Ludwik Pasteur powiedział, że 90% swoich chorób człowiek wypija z wodą. W 1854 roku, podczas szalejącej epidemii cholery w Europie, londyński lekarz John Snow zaobserwował, że choroba szerzy się promieniście wokół jednej z pomp zaopatrujących mieszkańców w wodę. Po uniemożliwieniu czerpania wody z tejże pompy rozpoczynająca się epidemię opanowano i ustalono, że bakterie cholery znajdowały się w tejże wodzie. Okazało się, że niezwykle skuteczna była dezynfekcja wody chlorem. Chloru i jego pochodnych do dezynfekcji wody pitnej używa się do dziś. Nigdy nie był bez wad, ale dopiero dzisiaj w połączeniu w wodzie z setkami nowych organicznych związków chemicznych tworzy kolejne związki, bardzo często rakotwórcze. Jak twierdzi prof. Andrzej Poprawski – „Chlorowanie wody w zakładach wodociągowych ma zapobiec epidemiom chorób wywołanych bakteriami, które występują natychmiast po jej spożyciu. Jednak związki rakotwórcze, powstające w wyniku chlorowania, powodują choroby nowotworowe co w efekcie również doprowadziło do epidemii – epidemii raka. Różnica polega wyłącznie na tym, że na choroby raka trzeba czekać dłużej”. W Polsce dzisiaj co piąty mieszkaniec umiera na raka, za 20 lat ta ilość podwoi się – takie są przewidywania ministerstwa zdrowia.

Jak do tego doszło? W XX wieku nastąpił szybki rozwój przemysłu i powstało wiele nowych technologii opartych głównie na resyntezie ropy naftowej, co spowodowało powstanie ogromnych ilości nowych związków chemicznych, które wraz z odpadami i ściekami przedostały się do wód powierzchniowych, a następnie gruntowych i wreszcie głębinowych. Sytuacja z roku na rok jest coraz groźniejsza. Światowa Organizacja Zdrowia WHO w 1997 roku podała, że przez ostatnie 10 lat (od 1987 roku) wytworzono tyle odpadów (ścieki, śmieci, pyły) na ile wcześniej potrzebowano 70 lat!!! (od 1917 – 1987 roku). Prognozy WHO z 1997 roku zakładały, że tę samą ilość odpadów wytworzymy w przeciągu następnych 5 lat, czyli do 2002 roku. Dzisiaj mamy koniec 2014 roku i jeżeli to tempo produkcji odpadów zostało zachowane, a patrząc na wysypiska śmieci i jakość wód powierzchniowych mogę stwierdzić, że tak, to obecnie w skali roku wytwarzamy ich więcej. Woda jest najlepszym rozpuszczalnikiem jaki znamy – łatwo rozpuszczają się w niej tysiące związków chemicznych, które wraz ze ściekami wyrzuca się do ekosystemu. Rozpuszcza się w niej łatwo i szybko ponad 2.500 substancji, które dzisiaj są obecne we wszystkich źródłach wód pitnych. Aż 97% tych związków człowiek nie wyczuwa swoimi zmysłami.

W zakładach wodociągowych usuwa się z wody mało szkodliwą mętność (sedymentacja i koagulacja) oraz dezynfekuje się ją (chlor i pochodne, ozon) celem unieszkodliwienia bakterii. Tragedią jest nie tylko to, że ta rozpuszczona w wodzie chemia w 100% przechodzi przez wszystkie kolejne etapy oczyszczania wody w tych zakładach ale to, że zakłady te „wzbogacają” wodę o kolejne związki chemiczne: siarczan magnezowo-aluminiowy (koagulacja) oraz chlor i pochodne (dezynfekcja). Trudno jednocześnie obwiniać tylko te instytucje za taki stan rzeczy. Ich budowa i technologie oczyszczania wody nie zmieniły się od ponad 100 lat. Zmienił się natomiast, i to drastycznie, surowiec – woda – z którego korzystają te zakłady. Rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej nakazuje zakładom wodociągowym aby do celów uzdatniania wody pitnej korzystały z wód powierzchniowych o pierwszej klasie czystości. Problem polega na tym, że takich wód w Polsce już nie ma. Dziś wodę pitną produkuje się z wód o trzeciej klasie czystości w normach określanych jako ścieki. Jeżeli przy stosowanych technologiach gwarantem dobrej jakości wody pitnej jest odpowiedni surowiec użyty do produkcji wody i skoro tego surowca nie posiadamy, to nie oszukujmy się, że woda w kranie jest dobra, bezpieczna i zdrowa. Smaczna woda jest prawie zdrowa, bezpieczna i dobra. A jak wiemy z reklamy PRAWIE robi wielką różnicę. Ustawa dotycząca wody pitnej z 1990 roku nie chroni naszego zdrowia lecz jest dostosowana do naszych realiów. Prof. med. Zygmunt Baranowski tak opisuje ten stan prawny: „Polskie przepisy każą szukać w wodzie pitnej tylko 43 pierwiastków i związków chemicznych które szkodzą naszemu zdrowiu, podczas gdy w innych krajach Europy liczba ta dochodzi do 250. Chyba należy wierzyć, że nasza ustawa dba jedynie o właściwości organoleptyczne wody, skoro w punkcie 8 dopuszcza ona: „zawiesiny, organizmy wodne martwe i żywe, plamy oleju itp.” pod warunkiem, że nie są one widoczne w szklanych naczyniach.”
Jak możemy liczyć na czystość chemiczną wody pitnej, jeżeli z 300 litrów wody wyprodukowanej w zakładach wodociągowych tylko 1 litr jest wypijamy? Reszta, czyli 299 litrów, służy do celów przemysłowych oraz domowych (kąpiele, pranie, zmywanie, WC).

Środowiska naukowe coraz częściej wskazują chemię jako przyczyny chorób nie tylko nowotworowych ale także alergii i chorób autoimmunologicznych. Na tematy te jest wiele dyskusji, są kręgi które temu zaprzeczają. Najczęściej są one powiązane ze środowiskami odpowiedzialnymi za zanieczyszczenie, czyli władzami politycznymi, inspekcjami sanitarnymi i ochrony środowiska oraz koncernami przemysłowymi. Tak opisuje to prof. dr Andrzej Danielewicz: „Dyskusje te nie kończą się nigdy z prostej przyczyny – aby przedłożyć niezbite, naukowe dowody wpływu skażenia chemicznego środowiska na współczesne choroby nowotworowe, alergiczne i inne, niezbędne byłoby wykonanie ogromnej liczby badań, a to wiąże się z ogromnymi kosztami. A tych pieniędzy nie ma i nie liczmy na to, że kiedyś się znajdą. Z kolei gdyby nawet znalazły się fundusze na tego rodzaju badania, to niestety nikt nie byłby nimi zainteresowany. Nie zależy na nich bowiem władzom centralnym oraz regionalnym. Przeciwnikiem jest także lobby producentów wód mineralnych i źródlanych oraz lobby farmaceutyczne.”
Za taką sytuację nie odpowiadają tylko politycy czy koncerny, choć są największymi trucicielami. Także świadomość ekologiczna Polaków wymaga natychmiastowej poprawy. Oto wybrane przykłady. Tylko 20% olejów silnikowych wraca do recyklingu, reszta z wymian „podwórkowych” trafia do gleby. Sprzęt elektroniczny, baterie, podobnie tam trafia poprzez śmietniki.

[Andrzej Szurlej]

Zwiń

ZDROWE ZĘBY TO ZDROWE SERCErozwiń

Każdy z nas z pewnością chciałby mieć piękne i zdrowe zęby. Mogłoby się wydawać, że piękne zęby to wyłącznie kwestia estetyki…
Gdyby tak było, moglibyśmy mówić jedynie o tym jak bardzo choroby zębów lub utrata uzębienia uprzykrza nam życie, lub nas postarza, niestety jak udowodniły badania stan uzębienia, choroby dziąseł, a zwłaszcza przyzębia ma istotny wpływ na zdrowie naszego serca.
Choroby dziąseł i przyzębia mają bezpośredni wpływ na powstawanie chorób układu sercowo naczyniowego, ale także podnoszą ryzyko zgonów na skutek infekcji i stanów zapalnych, zwiększając ryzyko cukrzycy a nawet udaru.
Codzienne czyszczenie zębów nicią dentystyczną sprzyja utrzymaniu zdrowych tętnic,  co wynika prawdopodobnie z eliminacji tej bakterii, która odkłada się na płytce nazębnej, ale znajdowana jest także w blaszkach miażdżycowych…
Im mniej mamy zębów tym bardziej rośnie u nas prawdopodobieństwo chorób serca, ryzyko zawału, a także przewlekłych stanów zapalnych. Wpływ na choroby zębów i dziąseł ma także stres i palenie papierosów.
Osoby dbające o higienę jamy ustnej, a co za tym idzie przyzębia żyją dłużej! Warto więc regularnie – co najmniej dwa razy do roku odwiedzić swojego stomatologa i dbać o higienę zębów i przyzębia. Ponieważ zęby to swego rodzaju kości, nie należy zapominać o regularnym przyjmowaniu odpowiedniej dawki witaminy D3 i witaminy K2 (MK7).
Jak widać piękne zadbane uzębienie to nie tylko czarujący uśmiech. Chociaż natura nie wszystkich z nas obdarzyła mocnymi zębami, to warto dbać o to co mamy nie tylko ze względu na estetykę, ale przede wszystkim ze względu na zdrowie.
Dużo uśmiechów życzmy sobie co dnia…

[Joanna Sobolewska]

Zwiń

CZY CZEKOLADA MOŻE ZASTĄPIĆ FLUOR ?rozwiń

Powinniśmy nauczyć się stawiać znak zapytania za każdym pewnikiem i dogmatem, który ten świat nam oferuje.
Wpajano nam, że fluor nam służy do walki z próchnicą. (Nota bene wpaja się nam, że ze wszystkim i o wszystko trzeba walczyć: walczymy z bakteriami, z wirusami, ze złym cholesterolem, z inaczej myślącymi, w walce o szczęście, pokój i radość zgodnie nasz dźwięczy krok… Pamiętacie ten oksymoron?
Fluor szkodzi. Pasta do zębów zawierająca naturalny wyciąg z kakao – nie.
Dwa lata temu podczas kongresu American Dental Association – ADA (Amerykańskiego Stowarzyszenia Stomatologów), zaprezentowano wyniki badań, które wykazały, że pasta do zębów zawierająca teobrominę zawartą w kakao, jest zdrowsza i skuteczniejsza – nie w walce lecz – w zapobieganiu i leczeniu próchnicy (łac. caries dentium).
Uczeni badali, która pasta w najlepiej odnawia i remineralizuje zębinę (z której zbudowane są zęby). Otóż wyniki badań wykazały, że osoby, które dwa razy dziennie myły zęby pastą z wyciągiem z kakao, po upływie tygodnia zaobserwowały, że zębina uległa pełnej odnowie.
Okazuje się, że teobromina:
-skuteczniej naprawia uszkodzone szkliwo niż fluor2 oraz że
-utwardza szkliwo i czyni je bardziej odpornym na kwasy powodujące próchnicę.
… a więc g o r z k a (nie mleczna!) czekolada zawierająca wysoki procent teobrominy zawartej w ziarnach kakao pomaga, z nie szkodzi. Mało tego:
Czekolada pomaga w chudnięciu!
Badania przeprowadzone przez hiszpańskich naukowców wykazały, że dorośli Europejczycy, którzy jedzą 1,3 kg czekolady na miesiąc (42,6 g na dzień) są szczuplejsi niż osoby, które spożywają jej mniej. Czekolada zawiera związki flawonowe, których spożywanie w dużych ilościach poprawia wzrok i wspomaga inteligencję! Prymitywni Indianie wiedzą o tym od dawien dawna. Na północy Belize znaleziono resztki kakao w naczyniach Majów, które liczą sobie 2600 lat.

Efekty będą widoczne przy dziennym spożyciu 35 g gorzkiej czekolady o zawartości flawonoidów równej 720 mg. Czekolada wpływ też na polepszenie się wzroku.
Czy dostarczacie wystarczająco czekolady swojemu organizmowi?
Czekoladowa terapia – Czekolada leczy serce

Problemy z sercem są sercowymi problemami. Ktoś stracił serce, inny już nie ma serca, a jeszcze inni oddali swoje serce… w wyniku czego naczynia krwionośne się skurczyły, a będą się lepiej rozkurczać jak twierdzą uczeni – już po 12 tygodniach zażywania gorzkiej czekolady.
Działanie czekolady jest na tyle przekonywujące, że specjaliści z Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności zezwolili niedawno producentom żywności zamieścić na opakowaniach produktów zawierających kakao następującą informację:
Flawonoidy zawarte w kakao pomagają zachować elastyczność naczyń krwionośnych, co przyczynia się do prawidłowego krążenia krwi.
Czekolada zmniejsza ryzyko występowania stanów zapalnych
Zgodnie z wynikami najszerzej zakrojonych badań przeprowadzonych w Unii Europejskiej (Moli-Sani Project), gorzka czekolada ma działanie przeciwzapalne, co zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób serca, m.in. miażdżycy (atherosclerosis). U osób regularnie spożywających umiarkowane ilości gorzkiej czekolady poziom białek c-reaktywnych we krwi jest zdecydowanie niższy. Białka te są ważnym wskaźnikiem obecności stanów zapalnych w organizmie.
Zamiast popadać w depresję – jedz gorzką czekoladę
Spożywanie 40 g dziennie gorzkiej czekolady zmniejsza poziom kortyzolu – hormonu stresu.
Jaka czekolada będzie więc najzdrowsza?
Taka, która zawiera mało cukru, a dużo kakao, np. 60-70%. Jak wynika z powyższego, biała czekolada nie wchodzi w rachubę tym bardziej, iż zawiera tłuszcz mlekowy, który służy, ale cielętom.
Chcesz być dobrą mamą, dobrą babcią?
Ucz swoje dzieci jedzenia dobrej jakości, gorzkiej czekolady. Mleko i cukier szkodzą – czekolada nie.
Roman Nacht]

http://www.prnewswire.com/news-releases/halloween-candy-giving-you-cavities–breaking-human-clinical-trial-reveals-that-an-extract-from-chocolate-is-actually-more-effective-than-fluoride-for-treating-dental-hypersensitivity-230041581.html http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23615395
http://www.nature.com/bdj/journal/v214/n10/full/sj.bdj.2013.499.html
http://www.lanutrition.fr/
http://ijphjournal.it/article/view/5886

Zwiń

 

ZNACZENIE SUPLEMENTACJIrozwiń

WITAMINYrozwiń

WITAMINA A – RETINOLrozwiń

Jest witaminą rozpuszczalną w tłuszczach. Działa synergicznie łącznie z witaminą D. Warunkuje proces widzenia, strukturę błony komórkowej, prawidłowy rozwój komórek rozrodczych, odpowiedni stan naskórka i skóry, jest czynnikiem wzrostowym. Wraz z jodem odpowiada za prawidłowe funkcjonowanie tarczycy (hamuje wydzielanie tyroksyny). Jest składnikiem rodopsyny, która warunkuje prawidłowe widzenie barw w oku.

Witamina A zawarta jest w:

  • wątrobie, maśle, jajkach, rybach

W owocach i warzywach tj. marchew, sałata, dynia, pomidory, banan, melon, brzoskwinia itp. znajduje się beta karoten, który pod wpływem tłuszczów przekształca się w wątrobie w witaminę A. Nie należy spożywać beta-karoteny wywożonego syntetycznie.

Witamina A wzmacnia odporność organizmu, bierze udział w prawidłowym funkcjonowaniu kości (współpracuje z witaminą K2), zapobiega i wspomaga rekonwalescencję przy udarze mózgu, chroni przed nowotworem prostaty, pęcherza moczowego i płuc.

Niedobór powoduje:

  • upośledzenie widzenia o zmierzchu (kurza ślepota)
  • zwyrodnienie tkanki nerwowej, osłabienie odporności
  • schorzenia tarczycy, nowotwory, upośledzenie płodności
  • kamicę nerkową, rogowacenie i łuszczenie się nabłonka
  • utrudnione gojenie się ran, zanik gruczołów łojowych

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

WITAMINA B6 – PIRYDOKSYNArozwiń

Jest rozpuszczalna w wodzie i syntetyzowana przez bakterie jelitowe. Jest niezbędna do prawidłowej przemiany tłuszczy, węglowodanów i aminokwasów. Podnosi odporność organizmu, działa przeciwzapalnie, łagodzi objawy napięcia przedmiesiączkowego oraz stres. Zapobiega anemii, bezsenności, chorobie wieńcowej, niedoczynności tarczycy, amnezji, chorobie Parkinsona.

Witamina B6 znajduje się w:

  • drożdżach piwnych, bananach, figach, grzybach, groszku
  • ziemniakach, kiełkach zbóż, otrębach ryżowych, selerze
  • sałacie, zielonej papryce, rybach, drobiu

Niedobór witaminy B6 powoduje:

  • niedokrwistość, osłabienie, zaburzenia snu, depresje
  • zmniejszenie syntezy serotoniny, polineuropatię
  • drgawki padaczkowe, apatię, zapalenie nerwów
  • stany zapalne skóry, zmniejszeni odporności

Witamina B6 jest stosowana w leczeniu:

  • niedokrwistości, zmian chorobowych skóry i błon śluzowych
  • wymiotów u ciężarnych, drgawek padaczkowych u dzieci
  • bezsenności, choroby wieńcowej, osłabionej odporności organizmu

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

WITAMINA B8 – INOZYTOLrozwiń

Jest rozpuszczalna w wodzie i syntetyzowana przez bakterie jelitowe. Przeciwdziała odkładaniu tłuszczu w wątrobie i innych narządach. Bierze udział w budowie błony komórkowej i lipidowej, przemianie cholesterolu i wytwarzaniu spermy. Uczestniczy w przenoszeniu impulsów nerwowych. Reguluje działanie enzymów oraz poziom miedzi i cynku. Działa odprężająco i uspokajająco, pomaga w zasypianiu. Obniża ciśnienie krwi wywołane stresem.

Witamina B8 znajduje się w:

  • drożdżach piwnych, jajkach, orzechach, pełnym ziarnie zbóż, warzywach
  • fasoli, soczewicy, owocach cytrusowych, kapuście, rodzynkach

Niedobór witaminy B8 powoduje:

  • zmiany nastroju, nerwicę natręctw, depresję, napady lęku i paniki, nadpobudliwość
  • zaparcia, wypadanie włosów, egzemy, choroby oczu, neuropatę cukrzycową, niepłodność u mężczyzn

Witamina B8 stosowana jest przy:

  • stanach stresowych, nerwicowych, lękowych, depresyjnych
  • neuropatii cukrzycowej, niepłodności u mężczyzn, złej przemianie tłuszczy
  • zaburzeniach poziomu cynki i miedzi, problemach skórnych, wypadaniu włosów

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

WITAMINA B12 – KOBALAMINArozwiń

Jest rozpuszczalna w wodzie i syntetyzowana przez bakterie jelitowe. Uczestniczy w przemianie cukrów, białek i tłuszczy. Odpowiada za powstawanie erytrocytów, DNA i RNA. Uczestniczy w tworzeniu osłonki mielinowej oraz w syntetyzowaniu kwasu nukleinowego w komórkach. Zapobiega białaczce, anemii, depresji, niepłodności, chorobie wieńcowej, wzmacnia system odpornościowy, pobudza apetyt. Wpływa na prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, wpływa dobrze na koncentrację i procesy uczenia się.

Witamina B12 znajduje się w:

  • jajkach, pieczarkach, warzywach strączkowych, rybach, maśle
  • skorupiakach, serach, drożdżach piwnych, algi morskie, ciemnym ryżu

Niedobór witaminy B12 powoduje:

  • anemie, zahamowanie dojrzewania komórkowego – głównie krwi
  • opóźnienie wzrostu, biegunki, zaburzenia w funkcjonowaniu mózgu i układu nerwowego
  • depresję, rozdrażnienie, irytację, trudności w koncentracji i uczeniu się
  • trudności w zachowaniu równowagi, stany lękowe, zmęczenie, jąkanie
  • drętwienie rąk i nóg, trudności z chodzeniem, bezwład umysłowy i fizyczny
  • mrowienie, utratę pamięci, dezorientację, stany zapalne ust
  • dolegliwości miesiączkowe, niemiły zapach ciała

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

WITAMINA B13 – KWAS OROTOWYrozwiń

Jest rozpuszczalna w wodzie. Bierze udział w metabolizmie kwasu foliowego i witaminy B12. Zmniejsza poziom kwasu moczowego we krwi. Działa ochronnie ma miąższ wątroby, zapobiega jej stłuszczeniu i marskości. Przyspiesza procesy odnowy komórek. Zwiększa przyrost masy mięśniowej i rozrost tkanki łącznej. Obniża poziom cholesterolu, działa odtruwająco i przeciwartretycznie. Pomaga w leczeniu stwardnienia rozsianego.

Witamina B13 znajduje się w:

  • burakach ćwikłowych, zsiadłym mleku, serwatce
  • warzywach korzeniowych, szpinaku, szczawiu, drożdżach piwnych

Witaminę B13 stosuje się przy:

  • dnie moczanowej, artretyzmie, stwardnieniu rozsianym
  • zatruciach, zaburzeniach przemiany aminokwasów
  • niedoborze białek w organizmie, anemii

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

WITAMINA B15 -KWAS PANGAMOWYrozwiń

Jest rozpuszczalna w wodzie i syntetyzowana przez bakterie jelitowe. Bierze udział w przemianie związków aminowych. Przyspiesza utlenianie glukozy w komórkach i uzyskanie energii w procesie oddychania wewnątrzkomórkowego. Wzmacnia odporność organizmu, poprawia ukrwienie tkanek, wspomaga organizmu w oczyszczeniu z toksyn i z nadmiaru kwasu mlekowego, pobudza uwalnianie hormonów. Należy go chronić przed działaniem promieni UV.

Kwas pangamowy znajduje się w:

  • nasionach dyni, słonecznika, sezamu, brązowego ryżu
  • drożdżach piwnych, jajkach, pestkach moreli, pełnym ziarnie zbóż

Kwas pangamowy stosuje się w leczeniu:

  • chorobie wieńcowej, otyłości, zaburzeniach krążenia w mózgu
  • kamicy żółciowej i moczowej, chorobach z objawami drżenia mięśni
  • cukrzycy, depresji, osłabionej odporności, nadciśnienia, zatruć
  • alergii, zawrotów głowy i szumu w uszach, zespołu sinych i zimnych stóp
  • przewlekłych chorób włosów i skóry, problemach z koncentracją

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

WITAMINA B17 – AMIGDALINArozwiń

Jest to organiczny związek chemiczny z grupy glikozydów, rozpuszczalny w wodzie. Stosuje się go głównie w profilaktyce i leczeniu różnego rodzaju nowotworów. Jest naturalnym antyoksydantem i wspomaga procesy odtruwania organizmu. Jako substancja gorzka wspomaga pracę układu pokarmowego oraz regenerację wątroby.

Witamina B17 znajduje się w:

  • pestkach: wiśni, czereśni, moreli, brzoskwiń, jabłek
  • nasionach: sezamu, lnu, akacji, szałwii hiszpańskiej, owsa, jęczmienia, gryki, ryżu
  • owocach leśnych: jagodach, żurawinie, malinach
  • truskawkach, bobie, ciecierzycy, soczewicy, fasoli
  • orzechach: migdałach, makadamia, nerkowcach

Witamina B17 stosowana jest w:

  • profilaktyce i leczeniu różnego rodzaju nowotworów

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

WITAMINA C – KWAS ASKORBINOWYrozwiń

Odpowiada za produkcję podstawowych białek. Jest silnym antyoksydantem. Działa odtruwająco, bakteriobójczo, regeneruje witaminę E. Uczestniczy w syntezie kory nadnerczy. Jej niedobór powoduje szkorbut – obrzmienie dziąseł i wypadanie zębów, kruchość naczyń oraz osłabienie i bóle kończyn. Witaminę C w postaci askorbinianu sodu (wlewy dożylne, duże dawki) z powodzeniem stosuje się w leczeniu m.in. nowotworów. Askorbinian sodu jest również wskazany dla osób z wrażliwym układem pokarmowym. Witamina C rozpuszcza się w wodzie.

Witamina C znajduje się w:

  • owocach: m.in. czarne porzeczki, kiwi, cytrusy, ananasy itp.
  • warzywach: m.in. zielony groszek, brokuły, jarmuż, papryka itp.
  • owocach dzikiej róży, aceroli, kiszonych ogórkach i kapuście

Witamina C stosowana jest w leczeniu:

  • szkorbutu, alergiach, przeziębieniach, próchnicy zębów
  • niedokrwistości, nowotworów, osteoporozy, zatruć
  • trudno gojących się ran, zwyrodnieniu plamki żółtej oka

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

WITAMINA D – KALCYFEROLrozwiń

Jest syntetyzowana pod wpływem światła słonecznego (promieniowanie UVB; w naszym położeniu geograficznym promieniowanie UVB najintensywniej dociera w okresie letnim w południe; wystarczy 10 -15 minut, żeby dostarczyć organizmowi odpowiednią dawkę dziennie; wyróżniamy tu witaminę D2 i D3). Pobudza wchłanianie wapnia i fosforu oraz zapobiega ich nadmiernemu wydalaniu. Umożliwia wchłanianie wapna w jelicie cienkim, działa kościotwórczo, chroni organizm przed insulino opornością. Zapobiega i łagodzi stany zapalne skóry, reguluje wydzielanie insuliny i poziom cukru we krwi. Jest witaminą rozpuszczalną w tłuszczach. Decyduje o dobrym stanie kostek ucha wewnętrznego. Oddziałuje na komórki szpiku kostnego produkujące komórki obronne – monocyty. Zapobiega nowotworom: piersi, prostaty, okrężnicy, chłonniak nieziarnisty. Na jej obecność reagują komórki: przytarczycy, jajników, mózgu, sutków, mięśnia sercowego. Najlepiej stosować ją z witaminą K (K2), C i wapnem (Ca).

Witamina D znajduje się w:

  • tran, ryby morskie (np. makrela, dorsz), masło, jajka, krewetki, botwinka (nać), kapusta, szpinak

Niedobór powoduje:

  • krzywice u dzieci i młodzieży
  • zmiękczenie koście (osteomalacja), osteoporozę
  • załamania, skrzywienia i zwyrodnienia układu kostnego
  • złe funkcjonowanie układu mięśniowego i nerwowego
  • zapalenie spojówek i skóry, cukrzycę
  • osłabienie organizmu, zmniejszeni odporności
  • zwiększone ryzyko powstawania komórek nowotworowych
  • pogorszenie słuchu, osłabienie i wypadnie zębów

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

WITAMINA E – TOKOFEROLrozwiń

Jest witaminą rozpuszczalną rozpuszczalną w tłuszczach składającą się tokoferoli (alfa, beta, delta i gamma tokoferol) i tokotrienoli (alfa, beta, delta i gamma tokotrienol). Jest silnym antyoksydantem, zapobiega powstawaniu toksycznych nadtlenków nienasyconych kwasów tłuszczowych i aktywnych rodników tlenowych. Chroni organizm przed zawałem, arteriosklerozą, chorobami układu nerwowego, nowotworami (skóry, trzustki, prostaty, piersi, węzłów chłonnych, macicy itp.) Działa przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, wzmacnia odporność, poprawia stan skóry, pomaga usunąć złogi cholesterolu, wpływa na wytwarzanie hormonów w organizmie. Jej niedobór powoduje przedwczesne starzenie się organizmu. Witamina E nie jest syntetyzowana w organizmie i musi być dostarczona z pokarmem. Należy unikać syntetycznej witaminy E.

Witamina E zawarta jest w:

  • oleje roślinne (słonecznikowy, z kiełków pszenicy, palmowy, oliwa z oliwek, bawełniany itp.)
  • słonecznik, masło, awokado, migdały, orzechy laskowe, greckie, ziemne, pistacje
  • szpinak, pomidory, kasze, jajka, kiełki, marchew, sałata, szparagi, groch

Witamina E stosowana jest w leczeniu:

  • impotencji, niepłodności, chorób serca, tarczycy, miażdżycy
  • zaniku mięśni, zakrzepowego zapalenia żył, zapalenia oskrzeli
  • przerostu gruczołu krokowego, reumatoidalnym zapaleniu stawów
  • problemów z pamięcią, ciąży zagrożonej poronieniem, chorób u których podstawy leżą wolne rodniki

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

WITAMINA F – NNKT (Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe)rozwiń

Nie mogą być syntetyzowane w organizmie i muszą być dostarczane z pożywieniem. Stanowią mieszaniną egzogennych, nienasyconych kwasów tłuszczowych tj. kwas linolowy (LA) i alfa linolenowy (ALA).

Z NNKT wytwarzane są kwasy pochodne Omega 3 tj. EPA i DHA (pochodzące z ALA) oraz Omega 6 tj. GLA i AA (pochodzące z LA).

Witamina F wzmacnia oporność organizmu i hamuje autoagresję (reakcję przeciw własnym antygenom). Zmniejsza opuchlizny i obrzęki, działa żółciopędnie, przeciw wysiękowo, zapobiega powstawaniu złogów i kamieni w układzie moczowym oraz żółciowym, osłania błony śluzowe. Obniża poziom cholesterolu i cukru we krwi oraz zmniejsza wysokie ciśnienie tętnicze, zapobiega miażdżycy. Wpływa korzystnie na przyswajanie witaminy A, E, D i K. Zapobiega zawałom i agregacji płytek. Przedłuża żywotność erytrocytów. Zapobiega zwyrodnieniom naczyń i zmianom koloidowym na skórze. Reguluje gospodarkę tłuszczową, chroni nerki i wątrobę przed stłuszczeniem. Zewnętrznie przyspiesza regenerację tkanki skórnej. Wspomaga leczenie trądziku, działa przeciw zaskórnikowo, przyspiesza gojenie ran, oparzeń, owrzodzeń, odleżyn i odmrożeń. Cofa ropienie i wysięki surowicze w skórze. Hamuje zmiany zwyrodnieniowe i rogowacenie gruczołów łojowych, zapobiega zaczopowaniu ich ujścia, wspomaga leczenie łupieżu.

Ze wszystkich olei roślinnych do smażenia potraw nadaje się tylko olej kokosowy jako jedyny zawiera tylko nasycone tłuszcze. Resztę olei roślinnych m.in. lniany, słonecznikowy, oliwę z oliwek, należy spożywać na zimno. Przy wyborze oleju roślinnego w sklepie należy zwrócić uwagę, czy jest on tłoczony na zimno, ponieważ każda obróbka termiczne uszkadza wiązania tłuszczy nienasycony, które wtedy już nie nadają się do spożycia.

Witamina F znajduje się w:

  • oleju ogórecznikowym, dyniowym, wiesiołkowym, lnianym
  • oleju z pestek czarnej porzeczki, czarnuszki, migdałów, maku, oliwie z oliwek
  • oleju słonecznikowym, arachidowym, orzechach, ziarnach zbóż itp.

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

WITAMINA H – BIOTYNA (Witamina B7)rozwiń

Jest rozpuszczalna w wodzie i syntetyzowana przez bakterie jelitowe. Uczestniczy w przemianie białek, cukrów, tłuszczy oraz dwutlenku węgla. Wspomaga funkcję tarczycy. Wraz z witaminą K1  uczestniczy w syntezie protrombiny (składnika krwi odpowiadającego za krzepliwość). Niedobór biotyny występuje zwykle przy wyjałowieniu układu pokarmowego przez antybiotyki. Objawia się on stanami zapalnymi skóry i błon śluzowych, wypadaniem włosów i podwyższonym poziomem cholesterolu.

Witamina H znajduje się w:

  • jajkach, orzechach włoskich i ziemnych, migdałach
  • marchwi, pomidorach, drożdżach piwnych, ziarnach zbóż
  • brązowym ryżu, krabach, sardynkach, grzybach

Witaminą H stosuje się w:

  • stanach zapalnych skóry i błon śluzowych, schorzeniach tarczycy
  • niskiej krzepliwości krwi, w stanach osłabienie i wyjałowienia flory bakteryjnej organizmu
  • zaburzeniach metabolicznych

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

WITAMINA Krozwiń

W tej grupie związków wyróżniamy witaminę K1 (filochinon, fitomenadion) oraz K2 (menachinon-6, fornochinon) w postaci MK-4 (mniej trwała) lub MK-7 (bardziej trwała).

Zarówno witamina K1, jaki i K2 jest rozpuszcalana w tłuszczach i wytwarzana w jelicie grubym, jednak jej dzienne zapotrzebowanie trzeba uzupełniać w codziennej diecie.

Witamina K1 odpowiada za prawidłową krzepliwość krwi poprzez syntetyzowanie protrąbiny. Zapobiega hemofilii, działa krwiotwórczo, przeciwbakteryjnie, przeciw grzybiczo. Zmniejsz nadmierne krwawienia miesięczne, powoduje zatrzymanie różnego rodzaju krwawień. Zapobiega krwotokom zewnętrznym i wewnętrznym. Może przekształcić się w witaminę K2 w jelicie grubym.

Jej niedobór powoduje:

  • słabą krzepliwość krwi, łatwość powstawania krwotoków zewnętrznych i wewnętrznych (często z nosa)
  • problemy z gojeniem się ran, zbyt obfite miesiączki

Witamina K2 opowiada za gospodarkę wapniową w organizmie (ukierunkowuje wapń do kości i zębów), zapobiega zwapnieniu tętnic, osteoporozie. Jest aktywatorem białek w organizmie m.in. GMP oraz osteokalcyny, m.in. która reguluje proces produkcji testosteronu, a także uwrażliwia komórki na działanie insuliny.

Jej niedobór powoduje:

  • trudności z mineralizacją, osteoporozę, próchnicę zębów
  • zwiększone ryzyko zachorowalności na nowotwory i cukrzycę
  • przedwczesne starzenie się organizmu, astmę, stwardnienie rozsiane i inne

Witamina K znajduje się w:

  • szpinaku, sałacie, brukselce, brokułach, maśle, jajkach
  • rzepie, kapuście, lucernie, morszczynie, awokado
  • brzoskwiniach, ziemniakach, tranie, oleju szafranowym
  • truskawkach, bananach, gruszkach, grochu, rzeżusze
  • ogórkach, owsie, otrębach, zielonej herbacie, kawie

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

WITAMINA P – RUTYNArozwiń

Obejmuje ona grupę organicznych związków chemicznych zwaną bioflawonoidami. Jej obecności w organizmie zapewnia prawidłowe wchłanianie i przyswajanie witaminy C. Wraz z nią witamina P odpowiada za prawidłową budowę naczyń krwionośnych. Zapobiega wylewom i wybroczynom. Przeciwdziała krwawieniom z dziąseł, działa przeciwzapalnie, odtruwająco, wzmacnia odporność organizmu i zmniejsza ilość wolnych rodników.

Jej niedobór objawia się nadmierną kurczliwością naczyń krwionośnych. Polecana jest kobietom w okresie przekwitania, cierpiących na dokuczliwe uderzenia gorąca oraz osobą ze skłonności do powstawania siniaków i krwawień z dziąseł.

Witamina P znajduje się w:

  • kaszy gryczanej, owocach cytrusowych, morelach, wiśniach
  • jeżynach, owocach głogu, aronii, berberysu, rokitnika, czarnego bzu
  • czarnej porzeczce, dziurawcu, czerwonym winie, kaparach
  • szczawiu, papryce, mięcie, fiołku trójbarwnym

Witamina P wykazuje działanie:

  • przeciwobrzękowe, antyoksydacyjne, przeciw krwotoczne
  • obniżające ciśnienie krwi, przeciwgrzybiczne, przeciwalergiczne
  • poprawiając przepływ krwi w naczyniach krwionośnych
  • spazmolityczne na przewody żółciowe i mięśnie gładkie naczyń krwionośnych
  • przeciwnowotworowe, przeciw wrzodowe

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

WITAMINA PP – NIACYNA (Witamina B3)rozwiń

Jest rozpuszczalna w wodzie. Reguluje poziom cukru i cholesterolu we krwi. Poprawia funkcjonowanie skóry. Bierze udział w metaboli żnie tłuszczy, aminokwasów oraz węglowodanów. Hamuje toksyczne działanie leków i środków chemicznych, które dostają się do organizmu. Uczestniczy w wytwarzaniu czerwonych krwinek. Działa rozszerzająco na naczynia krwionośne poprawiając ukrwienie skóry i obniża ciśnienie krwi. Jej niedobór prowadzi do pelagry – zapalenia skóry, otępienia i biegunki.

Witamina PP znajduje się w:

  • drożdżach piwnych, grzybach, nasionach słonecznika
  • orzeszkach (ziemne, migdały), ziarnach zbóż, warzywach strączkowych
  • brokuł, awokado, pomarańczach, bananach, melonach, jakach,
  • maśle, rybach, serach

Witamina PP jest stosowana w leczeniu:

  • pelagry, chorób autonomicznego układu nerwowego, miażdżycy
  • stanów skurczowych naczyń krwionośnych, wysokiego ciśnienia tętniczego
  • schorzeniach skóry i błon śluzowych, chorobach układu pokarmowego, wątroby i nerek

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

WITAMINA T – KARNITYNArozwiń

Witamina T – karnityna

Rozpuszczalna w tłuszczach. Pobudza apetyt i funkcje trawienne żołądka, trzustki i woreczka żółciowego. Odpowiada za proces krzepnięcia krwi i wytworzenia płytek krwi. Wpływając na czynniki przeciwhemofilowe zapobiega anemii wtórnej u osób z hemofilią. Wzmacnia erytrocyty oraz działanie potasu, pobudza podział komórkowy oraz procesy regeneracjne organizmu.

Witamina T znajduje się w:

  • jajkach, ziarnie sezamu i zbóż, pestkach dyni

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

 

WITAMINA U – SULFINIAN METIONINYrozwiń

Jest pochodną metioniny rozpuszczalną w wodzie. Działa przeciw zapalnie, wspomaga regenerację błon śluzowych i skóry, przyspiesza gojenie się ran i owrzodzeń oraz regenerację komórek naskórka – działanie odmładzające.

Witamina U znajduje się w:

  • soku z białej kapusty

Witamina U stosowana jest w leczeniu:

  • wrzodów żołądka i dwunastnicy, stanach zapalnych skóry i błon śluzowych, trudno gojących się ranach

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

 

PIERWIASTKI ŚLADOWErozwiń

BOR- Brozwiń

         Jest mikropierwiastkiem pomagającym zachować w organizmie właściwy poziom minerałów i hormonów potrzebnych dla zdrowych kości. Zmniejsza utratę wapnia u kobiet w okresie menopauzy i po. Zapobiega osteoporozie, uczestniczy w budowie mięśni. Zawartość boru w pożywieniu zależna jest od jego zawartości w glebie.

         Bor znajduje się w:

  • pomidorach, gruszkach, suszonych śliwkach, rodzynkach, daktyli
  • jagodach, jabłkach, owocach cytrusowych, awokado

Niedobór boru powoduje:

  • choroby kości m.in. osteoporozę, osteomalację itp.
  • zahamowanie wzrostu, zapalenie stawów
  • problemy z przyswajaniem wapna, magnezu, fosforu
  • wzmożone odczuwanie skutków stresu przez organizm

Bor stosowany jest przy:

  • zapaleniu stawów, alergii skórnej, osteoporozie, menopauzie
  • zewnętrznym leczeniu grzybicy i infekcji bakteryjnych

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

Chlor – Clrozwiń

Jest makroelementem odpowiadającym wraz z sodem i potasem za prawidłową gospodarkę wodną, ciśnienie osmotyczne oraz za równowagę kwasowo-zasadową w organizmie. Jest niezbędny w procesie powstawania soków trawiennych. Reguluje poziom elektrolitów. Uczestniczy w procesie przyswajania witaminy B12 i jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego.

 

Chlor znajduje się w:

  • soli i produktach spożywczych z jej dodatkiem
  • wodorostach, oliwkach, rybach, surowym kozim mleku i serwatce z niego
  • czerwonej kapuście, bananach, marchwi, kalafiorze, jagodach
  • brukselce, malinach, chrzanie, rzeżusze, pietruszce, cebuli
  • owsie, rzodkiewce, grochu, kiszonej kapuście i ogórkach
  • ziarnach słonecznika, melonach, pomidorach, cykorii

 

Niedobór chloru powoduje:

  • niedostateczną ilość soków trawiennych i zaburzone trawienie
  • osłabienie mięśni, obrzęk mózgu, nudności, wymioty
  • zaburzenia pamięci, opóźnienie wzrostu, wypadanie włosów i zębów

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

CHROM – Crrozwiń

Jest mikroelementem. Uczestniczy w metabolizmie tłuszczy, białek i cukrów. Wraz z insuliną odpowiada za komórkowe przyswajanie cukru. Zmniejsza ryzyko zawałów serca, zapobiega zapaleniu naczyń krwionośnych, obniża poziom cholesterolu, zmniejsza łaknienie, wspomaga odchudzanie. Opóźnia procesy starzenie się organizmu, dobrze działa w stanach zmęczenie i wyczerpania.

Chrom znajduje się w:

  • brokułach, orzechach, owocach morza, grzybach, jabłkach
  • śliwkach, winogronach, rodzynkach, ziarnach zbóż, szparagach
  • roślinach strączkowych, karczochach, naturalnym ryżu
  • czarnym pieprzu, drożdżach piwowarskich

Chrom stosowany jest w leczeniu:

  • cukrzycy, chorób serca, depresji, niepokojów, otyłości
  • napięcia przedmiesiączkowego, zaburzeń przemiany materii
  • osłabionej odporności, przewlekłego zmęczenia

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

CYNK – Znrozwiń

Jest mikroelementem. Uczestniczy w syntezie DNA. Przyspiesza procesy gojenia ran i owrzodzeń. Zapobiega zwyrodnieniu plamki żółtej i wspomaga proces widzenia. Uczestnicy w procesie produkcji przeciwciał oraz wytwarzaniu insuliny. Jest niezbędny do prawidłowego rozwoju płodu – wytworzeniu kości, podniebienia, warg, oczu, serca, płuc układu moczowego. Wpływa na prawidłowe funkcjonowanie trzustki, grasicy i limfocytów. Odpowiada za prawidłowy poziom witaminy A w tkankach Łagodzi objawy łuszczycy, podnosi sprawność organizmu, zapobiega demencji starczej, nowotworom. Reguluje ciśnienie krwi, pracę gruczołów łojowych, poziom cholesterolu oraz metabolizm witaminy D i wapnia. Zwiększa poziom albumin we krwi (białka młodości).

 

Cynk znajduje się w:

  • jajkach, orzechach, ziarnach zbóż, owocach morza
  • zielonym groszku, chrzanie, burakach ćwikłowych
  • brukselce, marchwi, szpinaku, selerze, cebuli, migdałach
  • rybach morskich, fasoli, pestkach

 

Cynk stosowany jest przy:

  • męskiej niepłodności, zaburzeniach rozwojowych,
  • osłabieniu wzroku i słuchu, osłabionej odporności
  • problemach skórnych, nadmiernym wypadaniu włosów
  • trudno gojących się ranach i owrzodzeniach, cukrzycy
  • zaburzeniach metabolicznych, nowotworach, demencji

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

FLUOR- Frozwiń

Jest mikroelementem, który uczestniczy w budowie kości, zębów, szkliwa. Zapobiega próchnicy zębów, chorobą serca. Chroni przez osteoporozą i wspomaga jej leczenie. Chroni również przed zwapnieniem narządów i struktur mięśniowo-kostnych. Szkodliwe dla naszego organizmu są chemiczne fole fluoru zwarte w postach do zębów. Nadmiar fluoru niszczy szkliwo zębów.

 

Fluor znajduje się w:

  • zielonej herbacie, rybach morskich, wodzie morskiej i powietrzu
  • soli morskiej, soi, roślinach kapustowych, marchwi, brokułach
  • szpinaku, rzeżusze, wodzie pitnej

 

Fluor stosowany jest przy:

  • próchnicy zębów, osłabieniu tkanki kostnej

         Chrom znajduje się w:

  • brokułach, orzechach, owocach morza, grzybach, jabłkach
  • śliwkach, winogronach, rodzynkach, ziarnach zbóż, szparagach
  • roślinach strączkowych, karczochach, naturalnym ryżu
  • czarnym pieprzu, drożdżach piwowarskich

 

Chroma stosowany jest w leczeniu:

  • cukrzycy, chorób serca, depresji, niepokojów, otyłości
  • napięcia przedmiesiączkowego, zaburzeń przemiany materii
  • osłabionej odporności, przewlekłego zmęczenia

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

FOSFOR – Prozwiń

Jest makroelementem warunkującym przyswajanie niacyny. Wraz z enzymami uczestniczy w aktywacji witamin z grupy B. Wchodzi w skład kości, zębów i błon komórkowych. Uczestniczy w metabolizmie cukrów i tłuszczy. Zapewnia prawidłowe funkcjonowanie serca, nerek i mózgu oraz odpowiedni wzrost komórek. Łagodzi bóle w sanach zapalenia stawów. Do prawidłowego działania fosforu niezbędna jest witamina C oraz wapń.

 

         Fosfor znajduje się w:

  • jajkach, grochu, pestkach z dyni, fasoli, ziemniakach, ziarnach zbóż,
  • owsie, prosie, rzeżusze, orzech, rybach, tranie, soczewicy
  • oliwkach, ryżu naturalny, sezamie, migdały, marchwi, słoneczniku

 

Niedobór fosforu powoduje:

  • utratę apetytu, osłabienie, drażliwość, rozmiękanie kości
  • anemie, obniżenie odporności organizmu, problemy z mową
  • zaburzone funkcjonowanie nerek, serca i mózgu

 

Fosfor stosowany jest przy:

  • anemii, rozmiękaniu kości, osłabieniu odporności
  • niedoborze niacyny, łagodzeniu bólów reumatycznych
  • osteoporozie, zaburzonej pracy serca, mózgu i nerek
  • zaburzonym wzroście komórek, uszkodzeniu tkanek

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

JOD – Irozwiń

Jest mikroelementem, należy go stosować tylko w postaci nieorganicznej. Wchodzi w skład hormonów wydzielanych przez tarczycę, które biorą udział w regulowaniu podstawowych funkcji życiowych: kontrolują temperaturę ciała, układ nerwowy, mięśniowy, podział, komórek itp. Brak jodu w organizmie prowadzi do powstawania wola. Jest niezbędny do rozwoju umysłowego, prawidłowej przemiany materii. Chroni przed skutkami oddziaływania materiałów radioaktywnych. Spala nadmiar tłuszczu, chroni przed rakiem piersi i węzłów chłonnych. Sprzyja utrzymaniu dobrych włosów, paznokci, skóry i zębów. Przyswajanie jodu w organizmie warunkuję selen, magnez, witamina B2 i B3. W kuracji najlepiej stosować  płynu Lugola (jod rozpuszczony w jodku potasu).

 

         Jod znajduje się w:

  • owocach morza, rybach morskich, soli morskiej, morskim powietrzu
  • morszczynie pęcherzykowatym (plecha morska), cebuli, drożdżach
  • świeżych ananasach, ziarna zbóż, warzywa, zioła: estragon, bylica, dziki bez czarny itp.

 

Niedobór jodu powoduje:

  • kretynizmu u dzieci, wole u dorosłych, apatię, suchość skóry
  • chorobę Parkinsona, różnego rodzaju nowotwory, problemy neurologiczne
  • nadmierne wytwarzanie estrogenu, chroniczne zmęczenie, osłabienie odporności
  • zmniejszony popęd płciowy, poronienia, ochrypnięty głos, znużenie
  • nadmiar cholesterolu, bezsenność, brak chęci do życia, ciągłe uczucie zimna
  • suche i łamliwe włosy, drżenie kończyn, zmniejszona odporność na stres

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

KOBALT- Corozwiń

Jest mikroelementem uczestniczącym w syntetyzowaniu witaminy B12 przez bakterie jelitowe i wraz z nią uczestniczy w wytwarzaniu czerwonych krwinek. Jego niedobór może prowadzić do anemii. Wzmacnia układ nerwowy.

 

         Kobalt zawarty jest w:

  • burakach ćwikłowych, ostrygach, mięczakach, zielonych warzywach
  • figach, gryce, jajach, ziołach m.in. błotnicy leśnej

 

Kobalt stosowany jest w leczeniu:

  • anemii złośliwej, zaburzeniach układu nerwowego
  • wspomaganiu produkcji czerwonych krwinek

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

KRZEM- Sirozwiń

Jest makroelementem odgrywającym istotną rolę w odżywianiu, budowie i detoksykacji organizmu. Zapobiega zwapnieniu tętnic, złomowniom kości, miażdżycy, elastyczność naczyń krwionośnych. Wspomaga pracę nerek, działa przeciwzapalnie, wykrztuśnie, przyspiesza bliznowanie w gruźlicy, pomaga przy astmie oskrzelowej.

 

         Krzem znajduje się w:

  • skórkach owoców, ziarnach zbóż, czosnku, szczypiorku,
  • mleczku pszczelim, płatkach owsianych, otrębach, warzywach
  • roślinach bogatych w celulozę, wodzie źródlanej
  • ziołach tj. skrzyp polny, pokrzywa, podbiał, rdest ptasi

 

Niedobór krzemu powoduje:

  • wypadanie włosów, łamliwość paznokci, osteoporozę,
  • demineralizację kości, tkanek i zębów, zwapnienie tętnic
  • zaleganie zbędnych śluzów i złogów w organizmie

 

Krzem stosowany jest w leczeniu:

  • gruźlicy, osteoporozy, zwapnienia tętnic, nowotworów
  • schorzeń dróg oddechowych, zatruć organizmu
  • zbytniej łamliwości paznokci i wypadaniu włosów
  • osłabionej mineralizacji tkanek, kości i zębów

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

MAGNEZ – Mgrozwiń

Jest makroelementem zapewniający wraz z wapniem prawidłowe funkcjonowanie układu sercowo-naczyniowego. Bierze udział w procesie wytwarzania insuliny. Znajduje się we wszystkich tkankach organizmu. Niezbędny do działania enzymów i aktywacji witaminy B1. Uczestniczy w procesie tworzenia kości i zębów oraz w metabolizmie węglowodanów, wapnia, fosforu i witaminy C. Bierze udział w syntezie i stabilizacji kwasów nukleinowych DNA i RNA oraz w przesyłaniu impulsów nerwowych. Od jego stężenia zależy ilość potasu w organizmie. Pomaga zachować równowagę psychiczną i fizyczną, koi nerwy, niweluje zmęczenie. Zapobiega nadciśnieniu, skurczom i odkładaniu się złogów na ścianach tętnic. Obniża ryzyko wystąpienia zawału, wspomaga procesy krzepnięcia krwi, wzmacnia układ odpornościowy, niweluje szkodliwe działanie metali ciężkich.

 

         Magnez znajduje się w:

  • jakach, rzeżusze, kapuście, ziemniakach, burakach ćwikłowych
  • roślinach strączkowych, orzechach, szpinaku, brokułach
  • ryżu, pestkach, kakao, kaszy gryczanej, serach, sardynkach

 

Niedobór magnezu powoduje:

  • kurcze mięśni, drżenie i drętwienie kończyn, osłabioną koncentrację, zawroty głowy, zaburzenia równowagi
  • arytmie, niewydolność serca, nadciśnienie, bezsenność, zmęczeni, osłabieni odporności, puchnięcie dziąseł
  • bóle głowy, zahamowanie wzrost, osłabienie kości i zębów

 

Magnez stosowany jest przy:

  • kamieniach nerkowych i żółciowych, astmie, osteoporozie
  • braku energii, niepokoju, depresji, bezsenności, hipoglikemii
  • zespole napięcia przed miesiączkowego, nadciśnieniu
  • bólach menstruacyjnych, chorobach dziąseł, migrenach
  • problemach z prostatą, stresie, alergiach, osłabionej odporności

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

MANGAN- Mnrozwiń

Jest mikroelementem odgrywającym ważną rolę w funkcjonowaniu mózgu. Reguluje pracę układu nerwowego i przeminę materii. Wspomaga procesy przeciw utleniania w organizmie, wytwarzania energii, przemiany metabolicznej wapnia.  Niezbędny do wytwarzania melaniny i syntezy kwasów tłuszczowych. Jest potrzebny do wytworzenia prawidłowej struktury kości oraz tyrozyny przez tarczycę.

 

         Mangan znajduje się w:

  • ziarnach zbóż, zielonych warzywach: szpinak, brokuł, groszek
  • orzechach, burakach ćwikłowych, herbacie

 

Niedobór manganu powoduje:

  • słabą pamięć, zaburzenia przemian metabolicznych
  • zapalenie skóry, nerwowość, drażliwość, osłabienie mięśni
  • kruchliwość kości, bezwład ruchowy, zbyt obfite miesiączki
  • zwyrodnienia stawów, problemy związane z utrzymaniem odpowiedniego poziomu cukru we krwi

 

Molibden stosowany jest w leczeniu:

  • padaczki, choroby Alzheimera, schizofrenii, hipotonii mięśni
  • cukrzycy, chorób serca, zapaleniu stawów, miażdżycy naczyń

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

MIEDŹ- Curozwiń

Jest mikroelementem współdziałającym z żelazem przy syntetyzowaniu hemoglobiny we krwi. Jest przeciwutleniaczem i pełni ważną rolę w wytwarzaniu kolagenu. Potrzebna do wytworzenia hormonów nadnerczy, wspomaga wchłanianie żelaza i wytarzanie energii. Utrzymuje w dobrym stanie naczynia krwionośne, tkankę łączną, włókna nerwowe. Umożliwia prawidłowy wykorzystanie tyrozyny i witaminy C przez organizm. Zmniejsza stany zapalne, ułatwia gojenie ran, wspomaga leczenie anemii.

 

         Miedź zawarta jest w:

  • orzechy (głównie brazylijskie, włoskie), owoce morza (głównie krewetki)
  • skorupiaki (głównie ostrygi), kakao, ziarna zbóż, zielony groszek
  • awokado, jajka, winogrona, fasola, śliwki, drożdże piwne

 

Niedobór miedzi powoduje:

  • anemię, obrzęki, zaburzenia pigmentacji skóry, krwotoki
  • drażliwość, zmniejszenie ilości limfocytów, osłabnięcie zmysłu smaku
  • problemy z włosami, niestabilne ciśnienie krwi

 

Miedź jest stosowana w leczeniu:

  • anemii, nadmiernej kruchliwości naczyń krwionośnych
  • reumatoidalnego zapalenia stawów, choroby Wilsona
  • zespołu Manke’a

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

MOLIBDEN – Morozwiń

Jest mikroelementem wspomagającym przemiany metaboliczne cukrów i tłuszczy. Wraz z miedzią odpowiada za prawidłowe przyswajanie żelaza. Jest potrzebny do wytwarzania kwasu moczowego, syntezy tauryny. Zapobiega impotencji, nowotworom, próchnicy zębów. Wspomaga oczyszczenie organizmu z toksyn.

 

         Molibden znajduje się w:

  • czerwonej kapuście, naturalnym ryżu, zielonych warzywach liściastych
  • ziarnach zbóż, roślinach strączkowych, serach

 

Niedobór molibdenu powoduje:

  • nieregularny rytm serca, anemie, zaburzenia metaboliczne
  • próchnicę zębów, bezpłodności, niezdolność wytwarzania kwasu moczowego

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

POTAS – Krozwiń

Jest makroelementem tworzącym wraz z sodem i chlorem elektrolity, które regulują gospodarkę wodną w organizmie. Bierze udział w transportowaniu CO2 przez erytrocyty we krwi. Potrzebny do syntezy białek, prawidłowego funkcjonowania mięśni i nerwów. Stabilizuje wewnętrzną strukturę komórek, wzmacnia działanie enzymów kontrolujących wytwarzanie energii. Obniża ciśnienie krwi, wraz z sodem reguluje gospodarkę sodowo-wapniową, rytm serca. Wspomaga transport tlenu do mózgu, trawienie i usuwanie z organizmu zbędnych produktów przemiany materii.

 

         Potas zawarty jest w:

  • bananach, morelach, marchwi, ziemniakach, brokułach
  • brukselkach, kapuście, awokado, daktylach, orzechach
  • szpinaku, pomidorach, owocach cytrusowych, rzeżusze
  • ziarno słonecznika, kantalupach

 

Niedobór potasu powoduje:

  • zawroty głowy, zatrzymanie wody w organizmie, paraliż jelit
  • osłabienie mięśni, spadek ciśnienia krwi, wzmożone pragnienie
  • zmęczenie, splątanie umysłowe, hipoglikemia,
  • zaburzenie rytmu serca, niedobór magnezu

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

SELEN- Serozwiń

Jest mikroelementem działającym synergistycznie z witaminą E i wraz z nią uczestniczy w regulacji w procesie przemiany materii. Zapobiega hemolizie krwi i przedwczesnemu starzeniu się organizmu. Jest potrzebny do regeneracji DNA i prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego. Wspomaga pracę wątroby, utrzymuje dobrą kondycję włosów, skóry, paznokci, oczu. Chroni przed chorobami układu krążenia i wieloma formami raka. Wspomaga męską płodność, wchodzi w skład plemników, i popęd seksualny. Wspomaga organizm w oczyszczeniu z metali ciężkich, alkoholu, dymu, narkotyków. Procesy przetwarzania żywności niszczą selen. Łagodzi nieprzyjemne objawy menopauzy.

 

         Selen znajduje się w:

  • zielonym groszku, owocach morza, rybach morskich, soli morskiej
  • ziarnach zbóż, warzywach strączkowych, płatkach owsianych
  • orzechach brazylijskich, nasionach słonecznika, cebuli, czosnku
  • pomidorach, brokułach, brązowym ryżu

 

Niedobór selenu powoduje:

  • zaćma, zaburzenia rozwoju, schorzenia układu krążenia,
  • nowotwory, bezpłodność, osłabienie odporności, plamy starcze
  • zapalenie mięśni, obniżona zdolność detoksykacji organizmu

 

Selen stosowany jest w leczeniu:

  • nowotworów, udaru mózgu, zapalenia stawów, astmy
  • impotencji, bezpłodności, epilepsji, zaburzenia funkcjonowania tarczycy
  • dystrofii mięśni, zapaleniu wątroby, alergii, schorzeń układu krążenia

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

SÓD- Narozwiń

Jest makroelementem odpowiadającym wraz z chlorem i potasem za równowagę kwasowo-zasadową w organizmie. Reguluje gospodarkę wodną zapewniając odpowiednie napięcie tkanek i jędrność skóry oraz ciśnienie osmotyczne w płynie zewnątrzkomórkowym. Zapobiega kamicy nerkowej, zwiększa wydzielanie soków trawiennych i podnosi ciśnienie tętnicze krwi. Wraz z potasem uczestniczy w przenoszeniu impulsów nerwowych. Poprawia nastrój szczególnie u ludzi z niskim ciśnieniem. Zapobiega udarom słonecznym i niewydolności serca. Reguluje skórcze i rozkurcze wszystkich mięśni organizmu.

 

         Sód zawarty jest w:

  • soli, bananach, marchwi, karczochach, jajkach, pomidorach,
  • orzechach, ziarnach zbóż, mleku kozim, ziemniakach
  • ostrygach, burakach ćwikłowych, figach, jabłkach, ostrygach
  • selerze, kokosie, śliwkach, sezamie, rodzynkach, truskawkach
  • ziarnach słonecznika, szpinaku, wodzie mineralnej, proszku do pieczenia

 

Niedobór sodu powoduje:

  • odwodnienie, niedociśnienie, bóle głowy, utratę apetytu
  • zaburzenia koncentracji, kłopoty z pamięcią, drganie mięśni
  • upośledzone trawienie cukrów, niewydolność kory nadnerczy
  • obrzęki, problemy z nerkami, skórce mięśniowe, mdłości

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

WAPŃ – Carozwiń

Jest makroelementem odpowiadającym wraz z fosforem za prawidłową budowę tkanki kostnej. Wraz z magnezem zapewnia prawidłowe funkcjonowanie układu sercowo-naczyniowego. Do jego absorpcji z przewody pokarmowego potrzebny jest odpowiedni poziom witaminy D3, a do jego ukierunkowania na budowę tkanki kostnej witaminy K2. Odgrywa zasadniczą rolę w przekazywaniu informacji za pomocą nerwów. Odpowiada za prawidłowe działanie hormonów, funkcjonowania mięśni, krzepnięcie krwi, ciśnienie krwi. Bierze udział w procesach metabolicznych żelaza i przyswajaniu witaminy B12. Ułatwi gojenie się ran, odprężenie, zasypanie. Jest niezbędny do budowy komórek i szkieletu, który stanowi jego magazyn.

 

         Wapń znajduje się w:

  • grochu, fasoli, jajkach, szpinak, kapuście, brokułach, maku,
  • migdałach, kawiorze, słoneczniku, rzepaku, serwatce, rybach
  • zsiadłym mleku, serach, wodzie ze studni, zielonych warzywach

 

Niedobór wapnia powoduje:

  • zaburzenia wzrostu, krzywica, osteoporoza, osteomalacja
  • zaburzenia sercowo-naczyniowe, kurcze mięśni, wysypki
  • choroby dziąseł, mrowienia i drętwienia rąk i nóg
  • zwolnienie tętna, zaburzenia ciśnienia, ból stawów, zaparcia
  • drgawki u małych dzieci, problemy z włosami i paznokciami

 

Wapń stosowany jest przy:

  • alergiach, bólach wzrostowych, stawów, miesiączkowe
  • osteoporozie, osteomalacji, kurczach mięśni, migrenach
  • mrowieniu i drętwieniu kończyn, bezsenności, zaburzeniach ciśnienia

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

ŻELAZO – Ferozwiń

Jest najistotniejszym makroelementem, który wchodzi w skład hemoglobiny, a przez to jest niezbędny w procesie tworzenia czerwonych krwinek w szpiku kostnym. Wiąże dwutlenek węgla w hemoglobinie i transportuje go do płuc, skąd jest usuwany. Do jego prawidłowego przyswajania konieczna jest miedź, kobalt, mangan oraz witamina C. Jest składnikiem mioglobiny w mięśniach oraz białek i enzymów biorących udział w procesach przemiany materii. Bierze udział w syntezie DNA, niezbędny do prawidłowej budowy włosów, paznokci, skóry i funkcjonowania układu odpornościowego. Wspomaga pracę wątroby, chroni przed wolnymi rodnikami, niezbędny do transportu tlenu w organizmie.

 

         Żelazo zawarte jest w: 

  • płatkach owsianych, orzechach, jakach, brokułach, szpinaku
  • sałacie, brukselce, warzywa strączkowe, granatach, mięczakach
  • krewetkach, szparagach, melasie, ostrygach, brzoskwiniach

 

Niedobór żelaza powoduje:

  • anemie, niedotlenienie, schorzenia serca, zmęczeni
  • zaburzenia wzrostu i rozwoju, osłabienie odporności
  • zaburzenia przemiany materii, koordynacji ruchowej
    i wzrokowej

 

[Agnieszka Żyłka]

Zwiń

Zwiń

CZYTAJ ETYKIETY NA OPAKOWANIACH !rozwiń

Unikaj produktów na etykietach których istnieją składniki, których nie potrafisz wymówić – to z pewnością nic pochodzącego z natury.
Unikaj:
-wszystkiego co zawiera tłuszcze trans czyli tłuszcze uwodornione, tłuszcze roślinne utwardzone,
-olejów roślinnych z roślin modyfikowanych genetycznie jak olej kukurydziany, sojowy,
-margaryn (nie ma zdrowych margaryn!),
-miksów do smarowania pieczywa,
-żywności smażonej w głębokim oleju (nie ma zdrowych fast foodów!)
-frytur,
-zjełczałych, utlenionych tłuszczów,
-glutaminianu sodu czyli wzmacniacza smaku inaczej MSG, E 621 (uszkadza nasz układ nerwowy!)
-soi zwłaszcza nie fermentowanej w każdej postaci,
-słodzików np. aspartamu, splendy,
-produktów light, które oferują brak niezbędnych nam tłuszczów, ale za to nadmiar słodzików, a zatem spowodują, że będziesz bardziej głodny po ich zjedzeniu lub wypiciu niż przed,
-syropu glukozowo -fruktozowego,
-syropu kukurydzianego,
-płatków śniadaniowych, fitness, słodzonych płatków kukurydzianych itp.- wszystkie nafaszerowane są cukrem pod postacią syropów, tłuszczami trans (mono i diglicerydy), solą i barwnikami,
-jogurtów, serków i deserów udających owocowe
-gotowych budyni, także ryżowych,
-napojów kolorowych słodzonych syropami,
-fruktozy,
-sztucznych barwników,
-drinków, napojów energetycznych zaburzających pracę naszego mózgu,
-produktów mięsopodobnych jak np. parówek nie zawierających mięsa,
-chipsów rzadko zrobionych z ziemniaków, najczęściej z masy kukurydziano, pszenno – ziemniaczanej z dodatkiem konserwantów, cukru i polepszaczy smaków.
Unikaj puszkowanej żywności która zawiera toksyczny Bisfenol A powodujący np. tycie, zakłócający pracę naszych hormonów.
Nie gotuj ryżu ani kasz w woreczkach foliowych- gotowany plastik nie służy nikomu..
Nie kupuj produktów odtłuszczonych zwłaszcza mleka, tłuszcz w mleku poprawia jego przyswajalność, pij mleko pełnotłuste, jeżeli podejrzewasz u siebie nietolerancję laktozy unikaj mleka.
Unikaj posiłków mrożonych jak mrożona pizza, zupy w proszku lub błyskawiczne zupy w plastikowych kubkach – to najgorsza mieszanka chemikaliów jakie możesz sobie zafundować na obiad.
Sprawdzaj ilość cukru w każdym produkcie, bądź świadomy co kupujesz
(cukier ukrywa się często pod nazwą: inulina, maltoza, sorgo, dekstryna).
Nie daj się zwieść kolorowym opakowaniom, sprawdzaj datę przydatności do spożycia. Im bardziej kolorowe opakowanie, tym więcej zachowaj czujności .
Nie kupuj truskawek w środku zimy, logika podpowiada, że wydawanie pieniędzy na owoce sezonowe poza sezonem to delikatnie mówiąc brak wyobraźni.
Bądź ostrożny z produktami wzbogaconymi, sprawdź w co są wzbogacone, jeśli składniki nie są pochodzenia naturalnego unikaj ich.
Jeśli podejrzewasz u siebie lub cierpisz na nietolerancję glutenu, uważnie studiuj wszystkie etykiety i unikaj glutenu w każdej postaci !!!

Zwiń

 

ŚPIJ NA ZDROWIErozwiń

Bezsenne noce są torturą, ale przede wszystkim:
Krótkotrwałe problemy ze snem skutkują nadciśnieniem, wzrostem poziomu cukru we krwi, zaburzeniami jelitowymi, zaburzeniem pracy hormonów.
Przewlekła bezsenność powoduje problemy mentalne i fizyczne, osłabienie układu odpornościowego, ryzyko wystąpienia poważnych chorób w tym halucynacje, drętwienie rąk i nóg.
Bezsenność jest źródłem stresu, na który nasze ciało odpowiada :
podwyższonym tętnem, podwyższonym ciśnieniem krwi, podwyższeniem poziomu cukru we krwi, obniżeniem funkcji immunologicznych organizmu, obniżoną produkcją serotoniny, upośledzonym ukrwieniem jelit, oraz spowolnioną regeneracją organizmu.
Wszystkie te objawy są odpowiedzią Twojego ciała na stres, a co za tym idzie na podwyższoną produkcję kortyzolu – hormonu stresu.
Badania pokazały, że ilość i jakość snu kobiet w ciąży ma wpływ na jakość snu niemowlęcia i jakość jego karmienia.
Problemy zdrowotne, które mogą być błędnie diagnozowane jako nie związane z niedoborem snu to:
-alergia,
-lęki, depresje, ataki paniki,
-problemy trawienne,
-zmęczenie,
-bóle głowy, migreny,
-choroby i palpitacje serca,
-wrzodziejące zapalenie jelit, zespół jelita wrażliwego,
-problemy z menstruacją,
-wrzody,
-bóle mięśni,
-egzema
Sen jest tak istotny dla naszego zdrowia, że jego deficyt może mieć wpływ na powstawanie tak poważnych chorób jak:
-choroba Parkinsona
-choroba Alzheimera,
-stwardnienie rozsiane,
-choroby żołądkowo jelitowe,
-choroby nerek,
oraz problemy wychowawcze z dziećmi.
Leczenie bezsenności farmaceutykami skutkuje narażaniem naszego organizmu na dodatkowy stres – wystarczy przestudiować uważnie ulotkę jakiegokolwiek leku nasennego, skutki uboczne to np. zmęczenie, problemy z koncentracja, problemy z pamięcią.
Jak pokazują badania, przyjmowanie leków nasennych przedłuża nocny sen średnio o 11 minut. Jest to sen wątpliwej jakości, okupiony ryzykiem skutków ubocznych.
Według dr. Daniela Kripke stałe przyjmowanie leków nasennych może skutkować zwiększonym ryzykiem chorób nowotworowych, zgonów na skutek przedawkowania leków nasennych, samobójstw.
Zmiana procesów fizjologicznych za pomocą chemikaliów nie przynosi dobrych rezultatów…
Wiele leków ma negatywny wpływ na nasz sen np.:
leki ograniczające łaknienie,
leki zobojętniające kwas,
leki obniżające ciśnienie krwi,
środki przeciwbólowe,
leki na przeziębienie,
leki NASENNE
leki przeciwzapalne,
leki na astmę.
Najbardziej istotną fazą snu jest faza REM – snu głębokiego jest to czas regeneracji całego organizmu, zdrowienia, ograniczenia wydzielania hormonu stresu.
Prawidłowy sen jest znakomitą terapią hormonalną, zwłaszcza u ludzi starszych.
Ile snu potrzebujemy?
To kwestia indywidualna, zbadano jednak, że osoby, które śpią od 6 do 7 godzin na dobę są zdrowsze od tych, które śpią od 9 do 10 godzin na dobę.
Badania pokazały także, że więcej snu niż mężczyźni potrzebują kobiety, w przeciwnym przypadku narażone są na rozdrażnienie, stany zapalne, wzrost poziomu cukru we krwi, problemy hormonalne, nadciśnienie.
Co radzimy?
Ważna jest dyscyplina snu – kłaść się i wstawać powinniśmy zawsze o tej samej porze, bez względu na dzień tygodnia i inne okoliczności.
Najzdrowszy sen to ten przed północą – optymalnie od 22.00 (w nocy regeneruje się nasz organizm, poziom kortyzolu jest najniższy, zdrowiejemy).
Spać należy w pomieszczeniu zaciemnionym, nawet najmniejsze źródła światła jak np. dioda telewizora zaburzają pracę szyszynki, która wydziela melatoninę – hormon regulujący wskazówki naszego zegara biologicznego (ta uwaga dotyczy także dzieci, które powinny spać przy zgaszonym świetle).
Po 45 roku życia można suplementować się melatoniną, której produkcja stopniowo maleje, dawkę dobiera się indywidualnie w zależności od wieku i stanu zdrowia.
Na czas snu rozstańmy się z telefonem komórkowym, odsuńmy od siebie na kilka metrów przenośny komputer i inne źródła promieniowania elektromagnetycznego.
Usuńmy z sypialni telewizor – oglądanie filmów i programów informacyjnych przed snem programuje naszą podświadomość i chociaż śpimy, nasza głowa wciąż analizuje informacje i obrazy, które zafundowaliśmy sobie przed snem.
Nie korzystajmy w łóżku z komputera, telefonu , łóżko powinno kojarzyć się z relaksem i snem, a nie z pracą.
Ostatni posiłek należy zjeść 2 godziny przed snem lub wcześniej (ważne zwłaszcza dla osób z cukrzycą).
Jeżeli to możliwe należy wietrzyć przed snem sypialnię, jeżeli chłód przeszkadza nam zasnąć wystarczy ubrać skarpety lub użyć babcinego termoforu czy wziąć ciepłą kąpiel.
Ważna jest temperatura w sypialni, starajmy się, aby nie przekraczała ona 19, 20 stopni.
Twardy, dobrej jakości materac jest nie do przecenienia, wbrew pozorom kręgosłup woli odpoczynek na twardej powierzchni.
Bądźmy kreatywni, twórzmy własne rytuały, które dla ciała i umysłu będą oznaką odpoczynku.
Relaksująca lektura, pisanie dziennika, medytacja, modlitwa lub wyrażanie wdzięczności za miniony dzień jest najlepszym sposobem na wejście w stan uspokojenia w którym powinniśmy zasypiać.
Jeżeli dręczy nas jakiś problem zapiszmy go przed snem, tworząc w ten sposób rytuał uwalniania się od wszystkiego co mogłoby zakłócać nam sen..

  • Uwaga: jeżeli chrapiemy, należy się upewnić, że nie cierpimy na syndrom hiperwentylacji…

Zwiń

WSPANIAŁE JAJKArozwiń

Opinie dietetyków i lekarzy o jajkach zmieniały się na przestrzeni lat, od tych, które mówiły nam, że jajka są zdrowe, do takich, które twierdziły stanowczo, że jajka są źródłem szkodliwych nasyconych kwasów tłuszczowych. Zamieszanie wokół jajek nie służyło nikomu, często z powodu dezorientacji unikaliśmy znakomitego, zdrowego pożywienia.
Wszystkich unikających jajek informujemy, że w żółtku jaj znajduje się lecytyna obniżająca poziom cholesterolu!
Oczywiście jest różnica w jakości jajek – nie oszukujmy się – jajka od kur hodowanych w warunkach przemysłowych, trzymanych w ciasnych klatkach, karmionych wyłącznie paszami przemysłowymi, w tym w dużej mierze kukurydzą modyfikowaną genetycznie, mogą być nawet przyczyną nietolerancji.
To, czym karmione są kury ma niebagatelne znaczenie.
Jeżeli wzbogacasz swoją dietę w jajka, wydaj więcej pieniędzy i kupuj jajka od kur z wolnego wybiegu lub po prostu poszukaj gospodarza, którego kury większość czasu spędzają na podwórku, żywiąc się tym, czego potrzebuje każda zdrowa kura.
Na jajkach, które kupujemy w sklepie znajduje się kod zawierający następujące informacje:
np.: 1-PL-55667788,
gdzie pierwsza cyfra oznacza typ hodowli:
O- chów ekologiczny, kura żyje wolna i szczęśliwa na wybiegu, gdzie zjada trawę, zioła, robaki, piasek i wszystko w czym gustują kury (było by wspaniale mieć pewność, że w tego typu hodowli, kury nie są dokarmiane kukurydzą, niestety większość hodowców dodaje kukurydzę do pasz) .
1 – jajko od kury z wolnego wybiegu, to oznacza, że kura może wychodzić z otwartego kurnika.
2 – chów ściółkowy (kury mogą spacerować po całym, ale zamkniętym kurniku)|
3 – chów klatkowy (kura hodowana jest w zamkniętej, małej klatce)
Kolejne cyfry kodu oznaczają w kolejności: kraj, województwo, powiat, działalność, firmy.
Oznakowanie wielkości jajek to:
XL – bardzo duże, 73 g i więcej
L – duże, od 63 do 73 g
M – średnie, od 53 do 63 g
S – małe, poniżej 53 g
Oznaczenie A mówi o tym, że jajko jest świeże, ma nieuszkodzoną skorupkę,
B -jajko zostało poddane procesowi przedłużania jego przydatności np. przez chłodzenie
C – jajko nie było sortowane, zostało przeznaczone do produkcji przemysłowej.
Jajka kupowane na bazarach, od gospodarza, nie muszą być znakowane.
Dlaczego warto i należy jeść jajka?
Jajka są znakomitym źródłem witamin A (retinol i beta karoten),D, E, K, witamin B 2, B 9, czyli kwasu foliowego, B 12, białka, kwasów tłuszczowych omega 3, lecytyny, a także selenu, jodu, fosforu, wapnia, żelaza, cynku i luteiny – ważnej substancji organicznej poprawiającej wzrok.
Czy to nie brzmi wspaniale?
Wbrew obawom, jajka nie mają wpływu na poziom cholesterolu – wręcz przeciwnie, badania pokazały, że obniżają poziom cholesterolu.
Ponieważ są źródłem zdrowych kwasów tłuszczowych, sycą na dłużej, obniżają poziom insuliny.
Sposobów na przyrządzenie jajek jest mnóstwo – od gotowania i smażenia do jajek zjadanych na surowo. Jeśli lubisz kogel mogel zamiast cukru użyj erythrytolu i rozkoszuj się smakołykiem dzieciństwa bez wyrzutów sumienia.
Aby korzystać z dobrodziejstw lecytyny jedz jajka z surowym lub półsurowym żółtkiem, np. na miękko.
Dodawaj jajka do koktajli zimnych i ciepłych, bulionów, sosów, kremów, musów.
Przechowuj jajka w lodówce, lub w chłodnym miejscu, myjąc je tuż przed użyciem, czyste umyte jajka są pozbawione bariery ochronnej i szybciej mogą się psuć.
Bez wahania namawiamy wszystkich – jedzcie dużo jajek!

Zwiń

PASOŻYTY LUDZKIErozwiń

Temat pasożytów ludzkich jest tematem dla wielu osób niezręcznym, bo z jakichś tajemniczych powodów wydaje nam się, że nas – ludzi cywilizowanych, nie dotyczy.
Katastrofalnie niski poziom wiedzy o pasożytach ludzkich (także wśród niektórych lekarzy), sprawia, że często mamy wątpliwą okazję czytać i słuchać opinii osób nie mających pojęcia o pasożytach, w których wyśmiewany jest temat pasożytów ludzkich i domowych metod odrobaczania.
W Stanach Zjednoczonych zbadano, że średnio 8 na 10 osób może cierpieć z powodu infekcji pasożytniczych (kiedy piszemy cierpieć oznacza to, że dana osoba zmaga się z licznymi objawami chorobowymi, które są kojarzone z zarobaczeniem).
Zagadnienia infekcji pasożytniczych nie należy ignorować.
Każdy odpowiedzialny właściciel psa lub kota odrobacza regularnie swoje zwierzę, zapominając jednocześnie, że dzieląc przestrzeń ze zwierzętami, mamy te same pasożyty.
Posiadanie zwierząt nie jest warunkiem zarobaczenia – wyjątkowa łatwość rozprzestrzeniania się jaj pasożytów i ich larw ułatwia zakażenie. Najczęściej wystarcza dotknięcie przedmiotu, który wcześniej był w rękach osoby zarobaczonej, która nie umyła rąk np. klamka publicznej toalety, sklepowy koszyk lub wózek…
Jaja tasiemca przynosimy do domu na podeszwach butów!
Czasem żyjemy w zupełnej nieświadomości, że jesteśmy żywicielami nie jednego, ale co najmniej kilku gatunków pasożytów (mogą być one mikroskopijnych lub całkiem sporych rozmiarów).
Pasożyty mogą występować we wszystkich organach i układach naszego ciała np. w spojówce oka, w jelicie cienkim, w płucach, w wątrobie, na skórze.
Najczęściej dostają się do przewodu pokarmowego w postaci larw lub jajeczek, a stamtąd migrują do poszczególnych organów.
Organizm ludzki radzi sobie z pasożytami, gdy jesteśmy młodzi, zdrowi, silni i mamy zdrowy układ pokarmowy, ale gdy jest osłabiony np. w przypadku chorujących chronicznie dzieci, należy poważnie brać pod uwagę potrzebę odrobaczenia chorego.
U dzieci najczęściej występują: owsiki, glista ludzka, włosogłówka, lamblia, tasiemiec.
Objawy, które mogą wskazywać na robaczycę to: nawrotowe nieżyty dróg oddechowych, duszności, ślinotok, potliwość, zgrzytanie zębami (zwłaszcza w nocy), niespokojny sen, kaszel nocny, alergie.
Same pasożyty są oczywiście szkodliwe, ale jeszcze bardziej szkodzą nam ich odchody będące wyjątkowo toksyczne, zanieczyszczające krew i obciążające wątrobę.
Wpływ na zarobaczenie ma wiele czynników, takich jak:
-podróże w najdalsze krańce świata, gdzie mamy okazję jeść egzotyczne potrawy i pić miejscową często zanieczyszczoną wodę,
– żywność, która może pochodzić z niesprawdzonych źródeł np.. mięso
– surowe mięso lub ryby np.. sushi, tatar
– niedogotowane lub niedosmażone potrawy np.. mięso, ryby
– nieumyte warzywa lub owoce
– antybiotyki osłabiające naszą naturalną florę jelitową
– niedokwaszenie żołądka i niewystarczająca produkcja kwasu solnego, który stanowi naturalną barierę dla pasożytów dostających się wraz z żywnością do organizmu.
– przewaga w diecie cukru i białej mąki, które są najlepszą pożywką dla pasożytów jelitowych
– zbyt mało zjadanego błonnika, który jak szczotka wymiata pasożyty z układu pokarmowego
drastyczne zaniedbywanie podstaw higieny, w tym nie mycie rąk po skorzystaniu z toalety !!!
-nieprzestrzeganie zasad higieny
Walka z pasożytami jest trudna – cykl rozwojowy pasożytów jest skomplikowany i odrobaczanie należy powtarzać wielokrotnie, tak, aby zmniejszyć zarobaczenie. Ważna jest świadomość, że tak jak bakterie i wirusy również pasożyty są przyczyną chorób.
Istotne jest odrobaczanie małych dzieci, które często leczone są antybiotykami, sterydami i podobnymi, silnie działającymi lekami. Należy w takim wypadku zwrócić się do lekarza, który ma odpowiednią wiedzę i zastosować odpowiednie, fachowe zalecenia.
W aptekach kupić można leki działające przeciwpasożytniczo, są one dostępne na receptę.
Oczywiście istnieją stare jak świat domowe sposoby zatruwające życie pasożytom i nie bez powodu w wielu krajach o niskim poziomie higieny stosuje się ostre przyprawy, ziołowe dodatki do potraw, nalewki itp..
Życie pasożytom utrudniają między innymi :
– świeżo obrane pestki dyni jedzone na czczo
– olej z pestek dyni
– curry, papryka, pieprz cayenne, goździki, cynamon, świeży czosnek i cebula, granaty, bazylia, mięta, oregano, szałwia,tatarak,   tymianek
-tran, olej z wątroby rekina
– kiszonki, soki z kiszonek
– nalewka piołunowa, nalewka z goździków, nalewka z łupin orzecha,
– kąpiele ziołowe.
Naturalną barierą dla pasożytów jest kwas żołądkowy, który jak sama nazwa wskazuje – w zdrowym żołądku powinien mieć odczyn ph na poziomie 1,2 – 2,5.
O niebagatelnym znaczeniu kwaśnego żołądka w zapobieganiu chorobom oraz niedoborom żywieniowym i witaminowym piszemy w innym miejscu.
Dieta uboga w białą mąkę i cukier naturalnie ogranicza ilość pasożytów, grzybów i usuwa stany zapalne.

Zwiń

KOSZMARNY GLUTENrozwiń

Gluten to białka, które podobnie do kleju wiążą mąkę przy produkcji ciast, chlebów itp..
Jeśli połączycie pszenną mąkę z wodą, powstanie lepka maź, po wypłukaniu z której skrobi i błonnika otrzymamy gluten.
Zagadnienie tolerancji glutenu jest skomplikowane – gluten składa się z dwóch rodzajów białek -gluteiny i gliadyny( gliadyna zaś składa się z 12tu elementów), i dosłownie każda z cząsteczek białka może powodować reakcję alergiczną.
Jakby tego było mało, wciąż trudno powiedzieć, że są w użyciu testy lub badania, które definitywnie wykluczają nietolerancję lub alergię na gluten.
Skrajna wrażliwość na gluten objawia się w postaci celiakii – ciężkiej choroby autoimmunologicznej, która atakuje układ pokarmowy, zwłaszcza jelito cienkie.
Specjaliści badający zagadnienie nietolerancji sądzą, że skłonność do zachorowania na celiakię przenoszona jest w genach, zwłaszcza wśród mieszkańców Europy północnej.|
Objawy wrażliwości na gluten mogą być niestety rozmaite, celiakia uszkadza jelito cienkie, ale także może uszkadzać błony śluzowe, powodować powstawanie pęcherzy w ustach, uszkadzać skórę.
Celiakia wykrywana jest za pomocą testu krwi, lub biopsji jelita cienkiego, jest nieuleczalna, można jedynie łagodzić jej skutki.
Niestety testy mogą nie wykryć celiakii lub alergii na gluten, a osoba wrażliwa na któreś z licznych białek glutenowych może cierpieć na szereg objawów niekojarzących się jednoznacznie z którąś z jednostek chorobowych.
O ile mogą nie przemawiać nam do wyobraźni objawy takie jak migreny, bóle głowy lub biegunki, czy problemy z koncentracją, o tyle wrażliwość na gluten objawiająca się upośledzeniem pracy układu nerwowego budzi grozę.
Jednym z czołowych badaczy wpływu wrażliwości na gluten, na nasz układ nerwowy i mózg, jest angielski naukowiec profesor Marios Hadjivassiliou z Królewskiej Kliniki Hallamshire w Sheffield.
Wyniki badań naukowca nad związkiem wrażliwości na gluten, a zapadalnością na niewyjaśnione choroby neurologiczne są jednoznaczne – profesor nazywa wrażliwość na gluten chorobą neurologiczną i stwierdza: ” wrażliwość na gluten może stanowić wstęp do choroby, a czasami wręcz samą chorobę neurologiczną”
Amerykański lekarz Rodney Ford z kliniki gastroenterologii i alergologii dziecięcej, w swojej pracy z 2009 roku pisze: ” gluten wywołuje problemy neurologiczne niezależnie od tego czy jednocześnie występują objawy celiakii” oraz „konsekwencje uszkodzeń powodowanych przez gluten w układzie nerwowym są bardzo poważne”
Wnioski są zatrważające – można nie cierpieć na celiakię, a wyniki testu na nietolerancję glutenu mogą być negatywne i jednocześnie można cierpieć na szereg objawów wynikających z nietolerancji glutenu.
Według amerykańskiego neurologa dr Davida Perlmuttera, wrażliwość na gluten może być związana z następującymi schorzeniami:
-ADHD
-alkoholizm
-ataksja, zaburzenia równowagi
-autyzm
-bezpłodność
-bóle w klatce piersiowej
-bóle w kościach/osteoporoza
-choroba Parkinsona
-choroba Alzheimera, demencja
-schizofrenia
-choroby serca
-ciągłe przeziębienia
-depresja
-głód słodyczy
-migreny
-napady padaczkowe
-nietolerancja nabiału
-nowotwory
-nudności
-opóźniony wzrost
-pokrzywka/wysypka
-poronienia
-schorzenia autoimmunologiczne np.. cukrzyca, zapalenie tarczycy, reumatoidalne zapalenie stawów
-stany lękowe
-stwardnienie zanikowe boczne
-zaburzenia świadomości
-zaburzenia trawienia (gazy, wzdęcia, biegunka, zaparcia, ucisk w żołądku itp..)
-zespół jelita drażliwego
-złe wchłanianie substancji odżywczych.
Czy jest ktoś, na kim ta lista nie robi wrażenia? Wszyscy powinniśmy być czujni.
Jeżeli masz jakiekolwiek podejrzenia, że możesz cierpieć na celiakię lub wrażliwość na gluten odstaw natychmiast wszystko, co zawiera lub może zawierać gluten (także kosmetyki – np.. Szampony, tusz do rzęs). Poproś swojego lekarza o skierowanie na odpowiednie badania, obserwuj swój stan przez 3 miesiące na diecie bez glutenu, jeżeli odnotowałeś poprawę zrezygnuj z glutenu raz na zawsze.
Zachowaj ostrożność w przypadku nietolerancji lub alergii na mleko – gluten i mleko mogą alergizować jednocześnie na zasadzie reakcji krzyżowej.

Zwiń