Uzdrawiające kiszonki

Uzdrawiające kiszonki

Jelita to nasz drugi mózg, o czym z pewnością już wiecie, sęk jednak w tym, aby głowy używać, a w jelitach mieć dość potrzebnych nam, pożytecznych bakterii. Problemy jelitowe to najczęściej początek poważnych chorób. Musiały o tym wiedzieć już nasze babcie, bo kisiły prawie wszystko, co do kiszenia się nadawało, a więc: kapustę, ogórki, marchew, jabłka, buraki, a nawet grzyby. Zajadając kiszonki wspierasz i odbudowujesz pożyteczne bakterie, przede wszystkim szczepy Lactobacillus acidophilus, a dzięki nim prawidłowo trawisz i przyswajasz składniki odżywcze. Wydaje nam się to oczywiste, zwłaszcza jeżeli przechodzisz, lub jesteś po antybiotykoterapii, zazwyczaj pamiętamy, że bez wsparcia probiotyków ( szczepy odpowiednich bakterii ) antybiotyk spowoduje spustoszenie w twoich jelitach. Ostatnio usłyszałam od mojej córki, że w Holandii lekarz przepisał jej antybiotyk i nie zająknął się nawet na temat probiotyków, a ich zakup w aptece wcale nie był łatwy. U nas na szczęście pacjenci sami są już świadomi mocy probiotyków, chociaż namawiam wszystkich, żeby pamiętali o tworzeniu przyjaznego środowiska jelitowego dla swoich pożytecznych bakterii – ograniczcie w diecie cukier, zajadajcie kiszonki, dodajcie błonnika ( najlepiej w postaci surowych warzyw) a wasze bakterie zrewanżują się tysiąckrotnie. Czy wiedziałeś, że: w jednej garści kiszonej kapusty jest więcej pożytecznych bakterii niż w całym opakowaniu probiotyków z apteki ? Joanna Sobolewska Dietetyka Funkcjonalna i Kliniczna

Przewiń do góry